Menu Region

Tomaszewski radzi Leo, żeby rzucił monetą

Tomaszewski radzi Leo, żeby rzucił monetą

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Piotr Wierzbicki

Prześlij Drukuj
Selekcjoner Leo Beenhakker w poniedziałek poda nazwiska piłkarzy z zagranicznych klubów, którzy zagrają w meczu towarzyskim z Walią (11.02) podczas zgrupowania w Portugalii. Będzie to próba generalna przed marcową (28.03) potyczką w Belfaście z Irlandią Północną w eliminacjach do finałów mistrzostw świata 2010.
Tymczasem na dziś Leo ma problem z głównymi aktorami swojej trupy. Ci z polskiej ligi mają przerwę w rozgrywkach, a pozostali najczęściej grzeją ławki rezerwowych.

Kłopot jest nawet z bramką, która wydawała się najlepiej obsadzoną pozycją. Artur Boruc ostatnio w Celticu Glasgow zalicza wpadkę za wpadką. Łukasz Fabiański błędów unika, ale tylko dlatego, że rzadko wstaje z ławki rezerwowych Arsenalu.

- Odkąd Beenhakker zadeklarował, że w kadrze nie ma bramkarza numer jeden, mamy ogromny problem - twierdzi Jan Tomaszewski. - U golkipera mocna psychika to 70 procent powodzenia. On musi mieć komfort psychiczny. Po aferze lwowskiej Leo powinien albo podziękować Borucowi za dalsze występy w reprezentacji, albo dać mu spokój.
Nie powołując go za karę na spotkania ze Słowenią i San Marino, zdołował Boruca psychicznie. Od tamtej pory po każdym jego błędzie kibice się zastanawiają, co robił w wieczór poprzedzający spotkanie. A Artur wychodzi na boisko i ma trzęsiawkę- mówi legendarny bramkarz.

- Co do Fabiańskiego, to Łukasz zaskarbił sobie zaufanie kibiców po towarzyskim meczu z Czechami na Cyprze. Jednak on ciągle jest tylko rezerwowym i dlatego może być nieobliczalny - dodaje Tomaszewski.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się