Menu Region

Psotne figle Szymborskiej

Psotne figle Szymborskiej

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Magdalena Rigamonti

Prześlij Drukuj
"Tutaj" wypełniło 19 mądrych, skupionych i ironicznych wierszy o bitwie wielkiej literatury z telewizją, upadłym samolocie, a nawet o terrorystach. O męce twórczej poetessy oraz o jej skłonności do psot z nadwornym sekretarzem Szymborskiej Michałem Rusinkiem rozmawia Magdalena Rigamonti
Kto kocha sztukę układania słów w rymy, ten już niecierpliwie przebiera nóżkami: w najbliższy czwartek ukazuje się długo oczekiwany nowy tomik pierwszej damy polskiej poezji Wisławy Szymborskiej.

Jest Pan na etacie u Wisławy Szymborskiej?
Nie, chyba tak bym nie powiedział. To raczej forma pomocy w szeroko pojętej korespondencji z "elementem" (jak powiada Kancelaria Prezydenta) towarzyskim.

Ile godzin dziennie spędzacie razem?
Nie spotykamy się codziennie. Przychodzę do niej zazwyczaj dwa razy w tygodniu. Mniej więcej raz w miesiącu robimy tzw. nasiadówki - załatwiamy sprawy, które w ciągu ostatnich tygodni zostały zepchnięte na potem, czyli - jak to nazywamy - na żółwia.


Podsuwa jej Pan każdy list czy najpierw robi selekcję?
Mam już pewne doświadczenie i wiem, jak na niektóre listy zareagowałaby pani Szymborska, więc w ogóle jej nimi nie zawracam głowy.

Na przykład?
Na przykład, wszystkie dotyczące nadania imienia Wisławy Szymborskiej szkołom albo innym instytucjom. Ona uważa, że za życia absolutnie nie wypada się na to godzić. Mamy opracowaną stosowną sztancę, którą w takich przypadkach rozsyłam. Wbrew pozorom jest ich dużo. Można nawet powiedzieć, że pani Szymborska jest ofiarą ostatniej reformy szkolnictwa powołującej do życia nowe szkoły.
1 3 4 5 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się