Lech Poznań: Siedem kroków do upadku

    Lech Poznań: Siedem kroków do upadku

    Maciej Lehmann

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Lech Poznań: Siedem kroków do upadku

    Lech Poznań: Siedem kroków do upadku ©Waldemar Wylegalski

    Po ośmiu ligowych kolejkach Lech jest w tabeli na miejscu spadkowym. Dla mistrza Polski to wstyd. Dlaczego zespół z potencjałem na walkę o najwyższe lokaty w tak błyskawicznym tempie obniżył loty?
    Lech Poznań: Siedem kroków do upadku

    Lech Poznań: Siedem kroków do upadku ©Waldemar Wylegalski

    Statystyki Kolejorza są przerażające. Lech jest zespołem, który najrzadziej trafia do bramki rywali, ma na koncie aż sześć porażek. Tak słaby start lechici mieli 16 lat temu. Tamten sezon zakończył się tragicznie, spadkiem z ekstraklasy. Wtedy jednak zadłużony klub miał w składzie piłkarzy o kiepskich umiejętnościach. Dziś w koszulkach Lecha biegają reprezentanci kilku krajów. Niestety, grają na żenującym poziomie. Powodów jest kilka. Oto najbardziej rzucające się w oczy:


    Zobacz też: Lech Poznań w strefie spadkowej. Mistrz sięgnął dna [ZDJĘCIA]


    1. Złe przygotowanie do sezonu
    Skorża przyznał przed meczem z Podbeskidziem, że nie jest zadowolony z okresu przygotowawczego. Zabrakło mu kilku mikrocyklów na dopieszczenie detali. To się jednak miało zmienić po przerwie na kadrę.

    Niestety, przez dwa tygodnie trenerowi nie udało się odmienić oblicza drużyny. Popełniony latem błąd musiał być ogromny. Jaki wpływ na dyspozycję drużyny ma stary znajomy Skorży, Paolo Terzotti, którego szkoleniowiec ściągnął latem do Poznania, by mieć lepszą kontrolę nad przygotowaniem fizycznym? Odpowiedź na to pytanie może być kluczem do wyjaśnienia zagadki, dlaczego lechici na tle rywali sprawiają wrażenie wolnych i mało agresywnych.

    2. Fatalna forma liderów
    Piłkarzom Lecha brakuje wigoru. Tomasz Rząsa, asystent Skorży chwalił się w ubiegłym tygodniu, że pod tym względem nastąpiła ostatnio pozytywna zmiana.

    Mecz z Podbeskidziem pokazał, że żadnego przełomu nie było. Szymon Pawłowski, Kasper Hamalainen, Marcin Kamiński, a nawet Karol Linetty, czyli liderzy Kolejorza są rozkojarzeni, anemiczni i bezsilni. Skorża wypowiedział po meczu znamienne zdanie. Gdyby Szymonowi Pawłowskiemu zrobić dodatkowe treningi strzeleckie, to musiałby przez trzy dni być wyłącznie pod opieką fizjoterapeutów. Lecz nie tylko skrzydłowy nie wytrzymuje obciążeń związanych z grą co trzy dni. Widać, że na murawie cierpi cała drużyna, a gra nie sprawia już naszym piłkarzom żadnej przyjemności.


    1 3 »

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (6)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dyrektor

    ZK (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4

    W Lechu potrzebny jest prawdziwy Dyrektor.
    najlepiej taki,co "piastowal " dyrektorskie stanowisko.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Problem "Lecha"

    ib (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6

    Podstawowy problem tego klubu to jego właściciel i zarządzający klubem. W Lechu nie ma atmosfery i parcia na osiąganie ambitnych wyników. Właściciel i Prezes mówią tylko jak klub zbilansować a nie...rozwiń całość

    Podstawowy problem tego klubu to jego właściciel i zarządzający klubem. W Lechu nie ma atmosfery i parcia na osiąganie ambitnych wyników. Właściciel i Prezes mówią tylko jak klub zbilansować a nie jakich wyników sportowych oczekują od pierwszej drużyny jak i pozostałych (również juniorskich i młodzieżowych). Świadczą o tym kompletnie nietrafione transfery, zatrudnianie słabych trenerów (Bakero, Rumak, Skorża). Klub to nie firma, która musi się zbilansować. Klub to także kibice, którzy PŁACĄ za to, że mogą obejrzeć swoich idoli i widowisko, które pozwoli im wyzwolić także swoje emocje. Jeśli Pan Rutkowski nie zmieni swej filozofii prowadzenia klubu albo nie sprzeda komuś ambitniejszemu to Kolejorz będzie równał, ale tylko w dół. Dlatego też nie chodzę na mecze od trzech lat. Dla mnie obecny "Kolejorz" to towrzystwo wzajemnej adoracji. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    To już jest koniec, możemy iść...

    adam (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 5

    Lech zdechła, wreszcie koniec tego dziadostwa. Piłka kopana w polandii to nieporuzumienie !
    Koolejooorz !!!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Pizdeczki

    KIBOL (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 14 / 2

    A branie kasy też nie sprawia im przyjemności?To jest ich praca a nie przyjemność.Ja też do pracy nie chodzę dla przyjemności.I tyle w tym temacie.Użalanie się nad facetami,którzy zamiast jaj mają...rozwiń całość

    A branie kasy też nie sprawia im przyjemności?To jest ich praca a nie przyjemność.Ja też do pracy nie chodzę dla przyjemności.I tyle w tym temacie.Użalanie się nad facetami,którzy zamiast jaj mają wydmuszki jest po prostu żenujące. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    patałachy

    xoxo (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 11

    Lech zdech(ł) i bardzo dobrze,otwieramy korki od szampana.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    na kogo bys chodzil lamusie

    leszek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

    nie doczekanie wasze.moze upadnie, ale sie podniesie silniejszy

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo