Menu Region

Prokom grał z Polpharmą, czyli jak mistrz łatwo poradził...

Prokom grał z Polpharmą, czyli jak mistrz łatwo poradził sobie z liderem

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Waldemar Gabis

1Komentarz Prześlij Drukuj
Uczynimy wszystko, co się da, by wygrać - mówił nam trener Mariusz Karol przed spotkaniem jego Polpharmy w Sopocie z Asseco Prokom.
Pewny swego był natomiast Tomas Pasecas. - Trudno nam się gra z Polpharmą, ale... w Staro- gardzie. We własnej hali kłopotów z wygrywaniem raczej nie mamy - twierdził szkoleniowiec Prokomu.

Obaj panowie inaczej też reagowali na wydarzenia na boisku, przynajmniej w pierwszej fazie spotkania. Karol spokojnie przyglądał się wydarzeniom na parkiecie, przechadzając się wzdłuż linii bocznej. Pacesas był niezwykle żywiołowy. Cały czas gestykulował, nawoływał coś do zawodników. Najbardziej oberwało się Aniekanowi Archibongowi, którego szkoleniowiec zrugał jak małego chłopca.

W miarę upływu czasu napięcia nie wytrzymywał Karol. Miał pretensje do sędziego, a potem do swoich rozgrywających, którzy przy wyprowadzaniu piłki spod kosza nie zauważyli po drugiej stronie boiska nie pilnowanego przez nikogo Erica Colemana.


O zwycięstwie Prokomu zadecydowała pierwsza kwarta, w której goście oddawali rywalom zbyt dużo swobody. W jednej z akcji sopocianie podawali sobie piłkę po obwodzie, ta w końcu trafiła do Ronniego Burrela, który miał jeszcze czas, by spojrzeć w dół, czy przypadkiem nie przekracza linii oznaczającej 6,25 metra, po czym podniósł głowę i przymierzył. Piłka wylądowała w koszu. Gości dobiły pod koniec pierwszej kwarty dwie "trójki" Przemysława Zamojskiego. Strata była już zbyt duża, by goście ją odrobili.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

fachowiec dzinnikarz!!!????

+1 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

jonasz (gość)  •

Tak kuriozalnego opisu spotkania sportowego jeszcze w życiu nie czytałem.pomijając miałkość i wręcz infantylność relacji,pytam:jakie wyniki poszczególnych kwart?jaki wynik ogólny?

odpowiedzi (0)

skomentuj