Menu Region

Rudy i Zośka parą gejów, antysemityzm w Batorym? Polemiki z...

Rudy i Zośka parą gejów, antysemityzm w Batorym? Polemiki z artykułem o "Kamieniach na szaniec"

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

PAP

34Komentarze Prześlij Drukuj
"Kamienie na szaniec" to książka o przyjaźni, zaufaniu i odpowiedzialności, odzwierciedlająca wzorce ówczesnego pokolenia, ukazująca celowość walki - mówią byli żołnierze i historycy, polemizując z opinią badaczki z Instytutu Slawistyki PAN, Elżbiety Janickiej.
Rudy i Zośka parą gejów, antysemityzm w Batorym? Polemiki z artykułem o "Kamieniach na szaniec"

"Zośka" i "Rudy" - polscy Achilles i Patrokles?

(© arch.)

Opublikowany we wtorek przez PAP artykuł pt. "Dr Janicka z PAN: mit 'Kamieni na szaniec' domaga się analizy" wywołał duże poruszenie w mediach. Opinie i reakcje na temat tez stawianych przez Janicką w tekście PAP pojawiły się na wielu internetowych portalach. Artykuł skomentowali także historycy i byli żołnierze Armii Krajowej.

"Po szybkiej lekturze tekstu neguję wszystko, co jest w nim zawarte.
Dla mnie to jest szok" - powiedział komentując wypowiedź Janickiej prof. Tytus Karlikowski "Tytus", b. żołnierz Batalionu "Zośka", przewodniczący Społecznego Komitetu Opieki nad Grobami Poległych Żołnierzy Batalionu "Zośka".

Janicka uznała, że "Kamienie na szaniec" Aleksandra Kamińskiego to jedna z najbardziej mitotwórczych książek w polskiej historii. "Warto spojrzeć na ten mit analitycznie i zastanowić się, co z niego da się ocalić, a co powinno być raczej przestrogą" - przekonuje badaczka.

"Książkę Kamienie na szaniec przeczytałem dosłownie w kilka dni po śmierci Zośki, nie mając pojęcia, że to jest właśnie ten człowiek, z którym codziennie spotykałem się u mojej ciotki na obiadach (...). Dla naszego pokolenia była pokrzepieniem, lekturą odzwierciedlającą nasze postawy i wzorce, którymi opisane w niej osoby były dla nas jako dla pokolenia" - powiedział wiceprezes Zarządu Głównego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Tadeusz Filipkowski.

Zdaniem Janickiej głównym problemem związanym z książką Aleksandra Kamińskiego jest fakt, że nigdy nie poddano jej krytycznej analizie.

"Po co? Książka wypełniała niezwykle ważne zadanie - pokazywała celowość walki, którą my wszyscy uznawaliśmy i sankcjonowaliśmy, bo chodziło nam o społeczeństwo aktywne w obliczu terroru" - tłumaczył Filipkowski.

Jednym z elementów, które wzbudzają wątpliwości Janickiej, jest zaznaczony w "Kamieniach na szaniec" kult przedwojennego warszawskiego liceum im. Stefana Batorego i działającej przy nim 23. Warszawskiej Drużyny Harcerskiej. "Taki kult jest problematyczny, biorąc pod uwagę, że w latach 30. dokonywało się w Batorym czyszczenie szkoły i drużyny z osób pochodzenia żydowskiego" - powiedziała Janicka. Według niej, "antysemicka przemoc fizyczna i symboliczna panowała również na przedwojennych wyższych uczelniach. Rektorem, który wprowadził getto ławkowe na Politechnice Warszawskiej, był niezmiernie zasłużony dla nauki i dla konspiracji Józef Zawadzki, ojciec Tadeusza Zawadzkiego, stawiany w książce za wzór bez skazy".

"To użydowienie sprawy na siłę jest po prostu manipulacją w odniesieniu do tekstu książki. Ten sam Baczyński, do którego żydowskich koneksji Janicka nawiązuje, był żołnierzem Zośki, dopiero potem został przeniesiony do Parasola" - zwrócił uwagę Filipkowski.

Odnosząc się do sprawy Józefa Zawadzkiego, Filipkowski ocenił, że "to chyba jest posądzenie". "Zawadzki mieszkał na rogu ul. Koszykowej i Emilii Plater. Parę domów dalej, w mieszkaniu mojej ciotki (...), na Noakowskiego, ukrywała się żydowska rodzina. Zachodził tam i wspomagał ciotkę zaopatrzeniem tejże żydowskiej rodziny. Jak można z niego robić antysemitę?" - zastanawiał się Filipkowski.

Zdaniem Janickiej charakterystyczne jest też, że przez 70 lat do powszechnej świadomości nie przebiła się informacja o żydowskim pochodzeniu ważnej dla pokolenia Kolumbów postaci z Batorego - Krzysztofa Kamila Baczyńskiego.

Historyk literatury z Instytutu Badań Literackich PAN i z Centrum Badań nad Zagładą Żydów prof. Jacek Leociak zwraca uwagę, że żydowskie pochodzenie Baczyńskiego to nie jest żadna rewelacja. "Jego rodzina, katolicka, była od dawna zasymilowana. Historycy literatury zdają sobie z tego bardzo dobrze sprawę" - zauważył.

Zdaniem Janickiej warto też pamiętać o kontekście, w jakim "Kamienie na szaniec" powstawały. Aleksander Kamiński rozpoczął pisanie książki 1 maja 1943 roku, kiedy trwało powstanie w getcie warszawskim. Tego samego dnia na aryjską stronę wyszli wysłannicy Żydowskiej Organizacji Bojowej z informacją, że żydowscy powstańcy są już wyczerpani i proszą AK o pomoc w wyjściu z getta. Kamiński był jednym z trzech kontaktów Żydowskiej Organizacji Bojowej z komendą AK i tym samym człowiekiem doskonale zorientowanym w sytuacji. Wiedział, że prośba żydowskich bojowników pozostała bez odpowiedzi ze strony AK. Tworzył wielki mit polskiego podziemia, patrząc na płonące getto, o którego powstańcach nie wspomniał w tekście. W wersji powojennej dodał lakoniczny dopisek na ich temat.

"Nie będę oceniał, czy to było za mało. Zadziwiające jednak, że człowiek, który był tak pozytywnie nastawiony do pomocy Żydom, jednak zawahał się i w pierwszym, konspiracyjnym wydaniu swojej książki nie umieścił o nich wzmianki. Czytając Kamienie na szaniec ludzie z konspiracji mogli w ogóle nie wiedzieć, że w Warszawie jest getto" - powiedział Leociak.

Jak zaznaczył, Kamiński był doskonale zorientowany w sytuacji Żydów, był w strukturach AK jednym z najważniejszych ludzi odpowiedzialnych za kontakty z mieszkańcami getta. "Gdyby autor uwzględnił problem Żydów, obraz rzeczywistości okupacyjnej byłby na pewno pełniejszy. Jednak pierwsze wydanie książki było niewątpliwie ocenzurowane. Można się zastanawiać dlaczego" - zauważył Leociak.

Według niego, nie można mówić w tym kontekście o antysemityzmie. "Jest to jednak dowód na to, jak głęboka była przepaść między Polakami i Żydami w okupowanej Warszawie, jak ten mur getta dzielił nie tylko przestrzeń stolicy, ale był w sercach i umysłach ludzi (...). Z drugiej strony były intensywne kontakty gospodarcze, szmuglerskie; to była najwspanialsza współpraca polsko-żydowska w czasie II wojny światowej. Około 20-25 tys. Żydów ukrywało się po stronie aryjskiej; jacyś Polacy im musieli pomagać" - przypomniał Leociak.

Dyrektor Biura Edukacji Publicznej IPN historyk Andrzej Zawistowski przyznał, że ma problem z tekstem Janickiej. "Znam ją z poprzedniej działalności - w polemice do jej książki "Festung Warschau" napisałem kiedyś, że wszyscy Polacy uważają się za lekarzy i trenerów piłkarskich, a także - mam wrażenie - wielu z nich jest historykami i myśli, że jak coś przeczyta w jednym miejscu, to znaczy, że tak może być" - stwierdził.

Jego zdaniem książka Kamińskiego jest zupełnie o czym innym, niż pisze Janicka. "Publikacja opowiada o Szarych Szeregach, o Grupach Szturmowych, o trójce przyjaciół. Mieliśmy wówczas podzieloną Warszawę, to było odcięte miasto. To, że Kamiński - jak sama Janicka wskazuje - człowiek, który na pewno nie był antysemitą, pisze książkę, w której chce ukrywać problem Żydów, to jest aberracja, zupełnie coś horrendalnego" - uważa.

Zawistowski ocenił, że w wypowiedzi Janickiej jest masa niedopatrzeń, błędów. "Janicka pisze o antysemityzmie w harcerstwie, a jednocześnie wskazuje na żydowskie pochodzenie Baczyńskiego, harcerza 23. Warszawskiej Drużyny Harcerskiej. Jak to pogodzić? To, że bardzo poważny problem antysemityzmu był - to nie ulega wątpliwości. Ale przykładanie jednej miary do wszystkiego, co się działo przed 1939 r., jest podstawowym błędem w warsztacie historycznym. Trudno na polu naukowym w ogóle polemizować z takimi tezami" - uznał.

Historyk zwrócił uwagę, że książka Kamińskiego nie jest książką o umieraniu. "W przeciwnym razie przyjaciele Rudego czekaliby, aż szlachetnie odda on w więzieniu życie za ojczyznę. Ale oni dążyli do życia w wolnym kraju. Byli lojalni w stosunku do swoich kolegów. Trudno powiedzieć, że podejmując decyzję o Akcji pod Arsenałem, nie liczyli się z jej konsekwencjami. Kamienie na szaniec to książka o przyjaźni, zaufaniu i odpowiedzialności. To są te cechy, które posiadali harcerze. Jeden na drugiego może liczyć. Oni nie pragnęli śmierci" - podsumował Zawistowski.

Według Janickiej bohaterowie "Kamieni na szaniec" - Alek, Rudy i Zośka - zastygli w postaci zaakceptowanej przez szkolne interpretacje, zakonserwowano ich w martyrologii.

"Ponieważ rozmawiamy w kulturze homofobicznej, gdzie zakwestionowanie czyjejś heteroseksualnej orientacji nie jest konstatacją, lecz denuncjacją, porównałabym Zośkę i Rudego do Achillesa i Patroklesa, pary legendarnych wojowników" - mówiła Janicka dostrzegając w "Kamieniach na szaniec" wątek miłości homoseksualnej.

Zawistowski pytany o sprawę relacji Zośki i Rudego, tego, czy byli przyjaciółmi, czy kimś więcej, odparł: "Co ja mogę powiedzieć? Czy to ma jakiekolwiek znaczenie dla tej książki? O wszystkim wszystko można napisać, a najbardziej zdziwiony byłby w tym przypadku autor Kamieni na szaniec. Takie tezy nie mają ugruntowania w prawdzie historycznej. Jako historyk nie będę z tym dyskutował. Książka Kamińskiego mówi o przyjaźni".
Reklama
34

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Aby komentować ten artykuł, musisz być zalogowany.

Zaloguj lub zarejestruj się

Bełkot badaczki.

+18 / -11

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ponury (gość)  •

Bardzo perfidne i jednocześnie prymitywne przedstawianie innych ludzi poddawanych tzw. krytycznej analizie, po wojnie mordowano Patriotów Polskich których nie zdążyli wymordować ''naziści'' teraz pod szyldem demokracji i wolności słowa bezkarnie opluwa i poniża się tych ludzi.

skomentuj

naziści

+8 / -12

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

JAWA (gość)  •

czemu naziści w cudzysłowiu? To nie naziści mordowali? To nie furerem partii nazistowskiej był Adolf? Ustawa o IPN zabrania negowania zbrodni nazistowskich i komunistycznych. Totalitaryzm nie ma rasy ani narodowości.

odpowiedzi (0)

skomentuj

cała prawda

+33 / -40

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

75-latek (gość)  •

Nawet jak byli innymi to sie z tym nie obnosili jak obecni herosi których sie namnożyło bez liku. Mieli swój honor i ambicje swoją inność przenieśli na walkę z Niemcami a obecnie to słychać skomlenie i żądania.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Kiedy

+38 / -19

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Zenek (gość)  •

Mam dość. Kiedy to się skończy. Te gejowsko-żydowskie historie.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Czy oni nie mogą na Madagaskar?

+21 / -25

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Jolak (gość)  •

Nigdy nie poznałem bliżej żadnego Żyda, nie mam żadnych doświadczeń w tym temacie, ale widzę, że to podły naród. Ciągle wszystkim i wszystkiemu na przekór. Nigdy nie słyszałem, by mieli - choćby odrobinę - pretensji do samych siebie. Zawsze wszystko wiedzą najlepiej. Czy to wystarczy, czy już jestem antysemitą? Paranoja z tymi Żydami i gejami.

odpowiedzi (0)

skomentuj

a pan filipkowski

+21 / -31

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

jot (gość)  •

to juz ma chyba problemy z pamiecia, bo baczynski ani w batalionie zoska ani parasol nie walczyl.... och jak boli polaczkow ze ktorys z bohaterow narodowych moglkby byc gejem... a nie przeszkadza ze slowacki byl, a minickiewicz ktorych ruchal co popadnie i na choroby weneryczne sie leczyl. brawo pani dr janicka pora zwalic pomniki i pokazac prawdziwych ludzi

skomentuj

Baczyński

+16 / -15

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Duśka (gość)  •

Jot, zanim coś napiszesz, poznaj fakty:(

odpowiedzi (0)

skomentuj

homofobia

+30 / -11

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

duśka (gość)  •

Bzdura! Nawet jeśli byli gejami, to co z tego? Czy to umniejsza ich dokonania? Rażąca homofobia:(

odpowiedzi (0)

skomentuj

homofobia 2

+14 / -11

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

django (gość)  •

Homofobami próbującymi narzucić swoje poglądy są środowiska gejowskie, genderowe (w tym i "pani" Janicka) większości społeczeństwa. Niestety dzisiaj myli się tolerancję i równouprawnienie z narzucaniem na siłę uprzywilejowanej pozycji. Wychodzi z cienia pseudofilozofia gender. Aż boję się pomyśleć jak krwawy będzie koniec tej dzisiejszej pseudo wolności i równości.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Zwalanie

+27 / -15

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

janek (gość)  •

Zwalić to sobie możesz, ale konia palancie

odpowiedzi (0)

skomentuj

Ciągle to samo!

+48 / -29

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Luiza. (gość)  •

Podczas okupacji Polacy cierpieli głód,żyli w nędzy, strachu,byli zabijani,torturowani,musieli się ukrywać.I jeszcze muszą się tłumaczyć,dlaczego nie uratowali wszystkich Polaków pochodzenia żydowskiego!To było niemożliwe!!!!!!Powinni byli zrobić to bogaci Żydzi z USA!!!!!!!!Tamci mogli wszystko!!!!!A przed wojną był i antysemityzm i antypolskość-po równo!!!!!!!!!Gdyby naziści zamienili kolejność przesladowań pewnie niewielu Polaków byłoby ukrywanych.Smutne,ale prawdziwe!!!!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Tak jest, wprowadzajcie dalej "nowoczesną kulturę" opartą o pedalstwo i semityzm.

+23 / -28

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

agresja i nienawiść. (gość)  •

Tylko nie miejcie zdziwionych min wisząc na latarni, wy bando zakłamanych, złodziejskich mośków. Naród wam podziękuje, radykalizm wzrasta i tylko wy się liżecie po fiutach na waszych psich "salonach". Ale już niedługo. Wrony będą miały sporo oczu do wydziobywania.

skomentuj

Jesteśmy pod okupacją żydowską

+28 / -21

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Zula (gość)  •

Naszą ojczyznę trzeba na powrót wyrwać z bronią w ręku i jesteśmy to winni Rudemu Zośce, żołnierzom AK, NSZ, WiN itd. To,że Polska została zagrabiona nam przez takie panie jak Janicka,Suchocka,Gronkiewicz-Waltz,Szczukę,Olejnik i o równie podłych postaciach rodzaju męskiego nie zapominając, nie oznacza,że taki stan będzie trwał wiecznie. Żydzi nigdy nie chcieli wolnej Polski ,a co za tym idzie dominacji narodu polskiego we własnej ojczyźnie.Trwa okupacja żydowska Polski.

odpowiedzi (0)

skomentuj

To jest nasza ojczyzna

+20 / -14

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Jan (gość)  •

Może p. Janicka w PAN niedługo podważy innych naszych męczenników? Np. Konstancję i Bolesława Łozińskich.Oto krótkie wspomnienie o nich:

Otóż Bolesłąw Łoziński, który był ożeniony z Konstancją Kraszewską / najstarsza córka J.I.Kraszewskiego/, jako powstaniec 1863 roku został skazany na 10lat ciężkich robót.W drodze na wygnanie towarzyszyła mu żona i ich malutkie dziecko. W czasie jazdy nad przepaścią sanie wywróciły się i dziecko zginęło.
Bolesławowstwo Łozińscy przebywali na wygnaniu w Usoli, a potem w Irkucku.Po siedmiu latach Bolesław umarł. Po śmierci męża wdowa wracała do kraju z trójką urodzonych na wygnaniu dzieci.W drodze powrotnej powtórzyła sie prawie identyczna sytuacja jak przed siedmiu laty. W pewnym momencie sanie zarzuciło i zawisły nad przepaścią. Matka, mając świeżo w pamięci tamta tragedię, z przerażenia i obawy o dzieci zmarła nagle na atak serca.Trójką tak nagle osieroconych dzieci zajął sie jadący z nimi zesłaniec, staruszek Szymkiewicz.Dowiózł on dzieci /Jozefa, Czesława i Konstancję/ do Warszawy i oddał pod opiekę babki Zofii Kraszewskiej.

W czym nasze cierpienie jest gorsze od cierpienia Żydów??

odpowiedzi (0)

skomentuj

Ludzie !! Może jutro dowiecie się ze jestescie homo pedałami czy lesbami !!!

+24 / -14

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Janko (gość)  •

Rozum odebrało już wszystkim zbokom i wypisują bzdury, czego dowody ostatnio ukazane. Palikot to zdurniał kompletnie tylko idioci go popierają.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Kołtuństwo i dno.

+28 / -18

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kazik (gość)  •

Ta daremna baba z pewnością dobrze by się dogadała z naczelnymi piewcami "polskiego antysemityzmu" - gówniarzami pokroju paszkwilanta Grossa czy niejakiego Bartoszewskiego (ksywa "Profesor"). Że też święta ziemia nosi takich tłumoków.

skomentuj

tłumoków?

+14 / -17

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

es (gość)  •

Bartoszewskiemu i Grossowi pod względem obiektywnej analizy...to do pięt nie dorastasz.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Janicka to wszawa kreatura. Brzydzę się takimi "ludźmi".

+50 / -37

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

greg (gość)  •

Zaiste, trzeba mieć nieźle nawywijane pod czaszką, żeby wszystko - każdy film, powieść, wiersz, fakt historyczny itp. sprowadzać do tematu pedalstwa i mośków. Ja wiem, pedalstwo jest teraz bardzo modne, tzw "antysemityzm" wciąż po wielu latach jest na czasie - ale na Boga, znajmy umiar! Co dalej pani "prefesur" Janicka? "Bolek i Lolek jako związek partnerski"? "Antysemityzm w bajkach Disneya"? Idź się lecz kobieto. Na nogi, czy na cokolwiek. Bo na głowę to o kilka dekad za późno.
Mdli mnie jak widzę, że takie bydlęta mają profesorskie tytuły i brylują za nasze pieniądze.

skomentuj

spojrz w lustro

+18 / -11

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

anonymous (gość)  •

Za jakie "Twoje" pieniądze? Z tego zasiłku UP? Nierobie.

odpowiedzi (0)

skomentuj
1 3 »
Reklama
Reklama