Menu Region

Zmęczony George W. Bush odchodzi z Białego Domu

Zmęczony George W. Bush odchodzi z Białego Domu

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Tomasz Pompowski

Prześlij Drukuj
Czterdziesty trzeci prezydent Stanów Zjednoczonych wraca do rodzinnego Teksasu. Dwie kadencje, pełne tragicznych wydarzeń, postarzyły go o dwadzieścia lat. Wyluzowany biznesmen znikł bezpowrotnie
Czterdziesty trzeci prezydent Stanów Zjednoczonych George W. Bush spędzi dziś ostatni dzień w Białym Domu. Jutro wraz z małżonką powita jeszcze swojego następcę Baracka Obamę, a potem wróci do rodzinnego Teksasu. Tam, skąd w 2000 r. rozpoczął swoją drogę do Białego Domu.

Dwie kadencje pełne tragicznych wydarzeń zmieniły go nie do poznania. - Z bliska wygląda, jakby postarzał się o 20 lat - mówi Andy Card, który był doradcą Busha w czasie jego pierwszej kadencji.

- Kiedy rozmawiałem z prezydentem, był smutny i podkreślał, że na żadnego z jego poprzedników nie spadło tyle nieszczęść, co na niego - opowiada historyk Peter Schweizer, który pracuje nad nową biografią Busha.

W czasie rozmowy z historykiem prezydent na palcach dłoni wyliczał: ataki 11 września, huragan "Katrina", cztery inne niszczące huragany, wojna w Afganistanie i Iraku, wojna z terrorystami w USA.

- Gdy doszedł do kryzysu gospodarczego, jego głos się załamał i zapanowała cisza - opowiada Schweizer. W swojej biografii ma zamiar zająć się najbardziej kontrowersyjnymi zdarzeniami z rządów Busha. Operacją w Iraku, wojną z terroryzmem i polityką antyterrorystyczną w kraju.

Nawet zwolennicy Busha częściej wyliczają dziś jego porażki. Spodziewali się, że Bush uszczelni granicę z Meksykiem, przez którą miesięcznie przedostaje się tysiące nielegalnych emigrantów, i zmniejszy deficyt budżetowy, który w ciągu ostatnich lat wzrósł trzykrotnie. Bush nie zajął się jednak tymi problemami.

- Jeśli chodzi o politykę gospodarczą, podobnie jak jego ojciec, był socjalistą, który wydaje więcej, niż zarabia - mówi politolog Joseph Farah. - Doprowadził do rozrostu administracji, która nie umiała zapobiec tragedii Nowego Orleanu - dodaje. To właśnie opieszałość w udzieleniu pomocy przez rząd stanowy i federalny rzuca się największym cieniem na prezydenturę Busha.
1 3 4 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się