Menu Region

Pilot nowym bohaterem Ameryki

Pilot nowym bohaterem Ameryki

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

James Bone, Christine Seib "The Times"

4Komentarze Prześlij Drukuj
Po bezpiecznym wylądowaniu uszkodzonym airbusem A320 na rzece Hudson u wybrzeży Manhattanu pilota maszyny, 58-letniego Chesley'a B. "Sully'ego" Sullenbergera III uznano za bohatera. To dzięki niemu nikt nie zginął.
To on właśnie - w lotnictwie cywilnym pracuje od 29 lat - wydał pasażerom lotu 1549 linii US Airways mrożącą krew w żyłach komendę: Przygotować się na twardy wstrząs.

W latach 1973-1980 Sullenberger służył w amerykańskich siłach powietrznych jako pilot myśliwca. Był także instruktorem i szefem działu bezpieczeństwa lotów w Air Line Pilots Association.

Nowy bohater jest autorem napisanej wspólnie z naukowcami z NASA pracy na temat sytuacji powodujących błędy w sztuce pilotażu. Dwa lata temu założył własną firmę doradczą Safety Reliability Methods Inc.

Burmistrz Nowego Jorku Michael Bloomberg - sam doświadczony pilot - powiedział, że Sullenberger, już po awaryjnym lądowaniu, wyraźnie oświadczył, iż będzie ostatnim, który opuści pokład.


- Pilot wykonał mistrzowską robotę. Nie tylko bezpiecznie wylądował, ale też do końca sprawdzał, czy wszyscy opuścili samolot. Już po opuszczeniu pokładu przez pasażerów dwukrotnie przeszedł między rzędami siedzeń, by osobiście upewnić się, że maszyna jest pusta. Rozmawiałem też z jednym z pasażerów, który potwierdził, iż Sullenberger zajął miejsce przy samym końcu i sprawdzał, czy pasażerowie już opuścili pokład - mówił Bloomberg.

- To niewiarygodny wyczyn. Pilot był cały czas spokojny. Wspaniale lądował. Samolot opuścił jako jeden z ostatnich. Widziałem Sullenbergera i niektórych członków załogi. Poza nimi na pokładzie nie było już nikogo - powiedział reporterowi CNN jeden z ocalałych pasażerów Fred Beretta.

Inni opisują, jak w jednej chwili maszyna zmieniła kierunek. Zamiast lecieć w stronę Charlotte w Północnej Karolinie, zaczęła lądować na rzece Hudson tuż u nadbrzeży Theater District na Manhattanie.

W chwili przymusowego lądowania na pokładzie airbusa A320, który ledwie sześć minut przedtem wystartował z lotniska LaGuardia, znajdowało się 150 pasażerów, dwóch pilotów i trzy stewardesy. Nagle samolotem zatrzęsło. W okolicy silników pojawił się ogień.
1 3 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

2

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

A w gazecie

+8 / -8

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Nobik (gość)  •

A w którym numerze jest o tym wydarzeniu artykuł? Nie mogę znaleźć.
Jak o mordercach i innych gnidach to na cała stronę, a jak o bohaterze, to zero informacji.
Człowieka nie ma w kraju a tu takie cudo!!!

odpowiedzi (0)

skomentuj

wow

+9 / -5

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

widmo (gość)  •

szacun

odpowiedzi (0)

skomentuj