Menu Region

Dzieci powinny przystępować do komunii wcześniej

Dzieci powinny przystępować do komunii wcześniej

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

ks. Artur Stopka, publicysta

1Komentarz Prześlij Drukuj
Rodzice i proboszczowie muszą bardziej angażować się w przygotowanie dzieci do pierwszego przyjęcia Ciała Chrystusa - pisze ks. Adam Artur Stopka, publicysta
W kwestii I Komunii Świętej nie wiek dziecka do niej przystępującego jest najważniejszy. O wiele większą wagę odgrywa sposób, w jaki odbywa się przygotowanie do niej i jak przebiega sama uroczystość.

W Polsce tylko w jednej diecezji (na ponad czterdzieści) do I Komunii Świętej przystępują nie drugo-, lecz trzecioklasiści.

Już dwa lata temu, gdy w diecezji opolskiej wprowadzano w życie ustalenie tamtejszego synodu, niektóre media zastanawiały się, czy podobnie postąpią pozostałe Kościoły lokalne w naszym kraju. Ponieważ to do poszczególnych biskupów diecezjalnych, a nie do Konferencji Episkopatu Polski, należy ustalanie wieku, w którym dzieci pierwszy raz przystąpią do Stołu Pańskiego.


Zasady obowiązujące w Kościele powszechnym nie precyzują wieku, w którym należy dzieci dopuszczać do pełnego uczestnictwa w Eucharystii. Kodeks prawa kanonicznego stwierdza, że: "Dzieci wtedy można dopuścić do Komunii świętej, gdy posiadają wystarczające rozeznanie i są dokładnie przygotowane, tak by stosownie do swojej możliwości rozumiały tajemnicę Chrystusa oraz mogły z wiarą i pobożnością przyjąć Ciało Chrystusa". Jednak dodaje, że w niebezpieczeństwie śmierci można udzielić Najświętszej Eucharystii, "gdy potrafią odróżnić Ciało Chrystusa od zwykłego chleba i mogą z szacunkiem przyjąć Komunię Św.

Warto przypomnieć, że podobnych sformułowań używał papież Pius X, który zezwolił na tzw. wczesną komunię św. W dekrecie "Quam singularis", wydanym w roku 1910, uznał, że do pierwszej spowiedzi i komunii św. można dopuszczać dzieci, które zaczynają używać rozumu.

Jego zdaniem właściwy jest wiek, w którym dziecko zdolne jest rozróżnić dobro od zła oraz pokarm eucharystyczny od zwykłego pokarmu, to znaczy około siódmego roku życia, "czasem nieco później lub nieco wcześniej". Podobno Pius X udzielał komunii świętej nawet czterolatkom.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Piwrwsza komunia

+2 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Miki. (gość)  •

Problemem pierwszej komunii nie jest hurtowe organizowanie uroczystości i małe zaangażowanie rodziców i proboszczów jak pisze ks. Artur lecz całkowite skomercjalizowanie tej uroczystości. Wiek dziecka ma ogromne znaczenie dla właściwego przeżycia i zrozumienia tajemnic Chrystusa a małe dziecko nie jest w stanie jej pojąć. Na lekcjach religii podczas przygotowania do tej doniosłej uroczystości katecheci nawet nie próbują tych tajemnic wyjaśnić. Nakazują mechaniczne wyuczenie się na pamięć obowiązujących regułek i modlitw. Jeżeli dziecko je opanuje jest godne przystąpić do stołu pańskiego, zresztą nie on jest tu najważniejszy. Cała ceremonia w kościele jest tylko mniej ważną częścią całej uroczystości a z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że ważna jest impreza rozrywkowa na której najważniejsze dla dzieci jest wręczenie prezentów (nie rzadko wartych kilkanaście a może i kilkadziesiąt tysięcy złotych) a dla dorosłych suto zakrapiana balanga, ostatnio coraz częściej urządzana w lokalach by pokazać całemu światu na co nas stać. Dzisiaj po kilkudziesięciu latach przypomina mi się moja pierwsza komunia. Pamiętam "słodki" smak pierwszego opłatka oraz smak ciasta drożdżowego przygotowanego przez siostry zakonne i serwowanego wraz kubkiem kakaa po uroczystości (wówczas nie można było zjeść śniadania). Po kościele skromny obiad w towarzystwie rodziców i rodziców chrzestnych a potem do wieczora zabawa. W czasie pierwszej komunii niewiele rozumiałem z tego co się dzieje w świątyni a prawdziwą tajemnicę Jezusa i chleba zamienionego w Jego ciało poznałem kilka lat później. Umysł dziecka nie jest w stanie dzięki regułkom wyuczonym na pamięć poznać te tajemnice, musi niestety do tego dorosnąć a współczesne świętowanie tego sakramentu nie ułatwia tego poznania. Byłem na wielu pierwszych komuniach i w ostatnich latach widzę coraz mniej spontaniczności i radości w dzieciach przystępujących do tego sakramentu. Wszystko wyuczone na pamięć, sztuczne. U mnie na honorowym miejscu wisi obrazek- pamiątka pierwszej komunii co we współczesnych domach jest raczej wyjątkiem albo wstydliwym rekwizytem ukrytym gdzieś głęboko w szufladzie. Myślę, że ksiądz Artur nie pamięta dawnych komunii ale musi pamiętać homilie zachęcające rodziców do hucznych uroczystości. A co młodzi pamiętają z pierwszej komunii, pamiętają jakie dostali prezenty. A gdzie w tym wszystkim jest Bóg?
Stanisław Mikoda Warszawa.

odpowiedzi (0)

skomentuj