Menu Region

Samotny tata wychowuje syna chorego na autyzm

Samotny tata wychowuje syna chorego na autyzm

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Agnieszka Filipowicz

6Komentarzy Prześlij Drukuj
Od półtora roku sam wychowuje 5-letniego syna chorego na autyzm. Wiedział, że łatwo nie będzie. Wszak w naszym kraju panuje kult matki Polki, a samotny ojciec jest wielką rzadkością.
Piotr Kalemba nie przypuszczał jednak, że będzie musiał zmagać się nawet z urzędnikami. A raczej urzędniczkami.

Kalemba nie dostaje alimentów na syna. Jedyne, na co może liczyć z opieki społecznej, to 150 zł dodatku pielęgnacyjnego. Przekonanie różnych urzędniczek, że powinny pomóc mu wyegzekwować zasądzone od żony alimenty, zajęło mu kilka miesięcy. Panie skrupulatnie sprawdzały i dopytywały, czy to na pewno właśnie on sprawuje opiekę nad dzieckiem.

Tyle samo trwało poszukiwanie lokum, w którym mógłby zamieszkać z pięcioletnim Kubą. Samotny ojciec pukał od drzwi do drzwi i wszędzie słyszał, że na pomoc może liczyć samotny rodzic pod warunkiem, że jest... samotną matką.

Małego Kubę trudno namówić na rozmowę. W swoim pokoju w skupieniu ogląda taśmę z lekcjami u logopedy, na które raz w miesiącu do Krakowa zawozi go tata. Nie zauważa obecności innych. - Czasem ma lepsze dni. Wtedy nawet powie, co robił w przedszkolu. A czasem zamyka się w sobie i trudno do niego dotrzeć - tłumaczy zachowanie synka jego tata.

Pan Piotr jest górnikiem. Ma 25 lat i rozwód za sobą. Mówi o sobie: - Żyję w biegu. W biegu jeździ do pracy, odbiera dziecko z przedszkola i robi zakupy, w biegu jeździ na rehabilitację do Jaworzna i Krakowa. Harmonogram dnia ma napięty. Nie ma czasu na rozrywki - choćby piwo z kolegami. Ale inaczej być nie może, skoro sam wychowuje chorego syna.

Tak jest od półtora roku, odkąd sąd, orzekając rozwód, przyznał mu prawo do opieki nad synem. Żona nawet nie zjawiła się na dwóch rozprawach rozwodowych. Piotr tym samym dołączył do grona nielicznych samotnych ojców, którzy mieszkają ze swoimi dziećmi i opiekują się nimi na co dzień.

To, że jest przypadkiem odosobnionym, Piotr Kalemba odczuwa na własnej skórze ciągle. Choćby ostatnio, przy meldunku w nowym, TBS-owskim mieszkaniu w Trzebini. - Urzędniczka była zaskoczona. Dopytywała, czy aby na pewno nie mam ograniczonych praw rodzicielskich - opowiada poirytowany.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

6

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

dziecko autystyczne

+16 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

mama (gość)  •

Podziwiam Pana, Panie Piotrze!!!
Powodzenia w dalszej pracy z dzieckiem... ja też mam dziecko autystyczne i wiem ile trzeba mieć cierpliwości, ile czasu trzeba poświęcić, aby czegokolwiek nauczyć....Ale nie można się poddawać!!!!!!
Przykro tylko , że w urzędach , poradniach tak ciężko wywalczyć cokolwiek dla dziecka...

odpowiedzi (0)

skomentuj

Autyzm

+6 / -15

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Elwira (gość)  •

Powodzenia, panie Piotrze.
Gdy będzie Pan szukał wsparcia w społeczności: zapraszam na http://forumautyzmu.pl

odpowiedzi (0)

skomentuj

Dobrze, że o tym się osttanio tyle pisze

+12 / -15

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Dumny Tata (gość)  •

Dobrze, że ten temat jest ostatnio tak często poruszany w mediach. Może w końcu społeczeństwo zrozumie, że ojciec to też rodzic a nie tylko dostawca pieniędzy. Badania pokazują jak ważny w życiu dziecka jest ojciec i jak wiele może dać swojemu dziecku. A czy chce? Ja chcę. I nawet żona uważa, że mam z dzieckiem mam lepszy kontakt niż ona. Poświęcam mu większość swojego wolnego czasu w ciągu tygodnia i zwykle spędzamy razem całe weekendy. Ma ponad 3 lata, a mama kąpała go może z 5 razy. Kocham go nad życie i choć potrafi dopiec (trudny wiek to nie jest naście lat :) nie mógłbym znieść myśli, że możemy mieszkać oddzielnie. Nie chwalę się, ale chciałbym, aby zaczęto odbierać ojców tak jak wielu z nich na to zasługuje naprawdę ciężką pracą, za którą tak jak i matki nie dostają pensji.

odpowiedzi (0)

skomentuj

równość gówność

+16 / -14

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

aeo (gość)  •

Post usunięty ze względu na złamanie regulaminu forum.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Komornik

+5 / -8

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

alabama (gość)  •

Ludzie, podpowiedźcie temu panu że kwestię zaległych alimentów rozwiązuje się poprzez komornika a nie przez urzędniczki które mają sprawdzić czy matka może płacić.
Omiń urzędniczki i z wyrokiem sądowym udaj się prosto do komornika.

skomentuj

mama

+13 / -14

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

autyzm (gość)  •

to prawda z wyrokiem do komornika a jak nie bedzie placic do funduszu alimentacyjnego sie zglosic bedziesz dostawal alimenty systematycznie a nia sie prwo zajmie .

odpowiedzi (0)

skomentuj