Menu Region

Nie stawiajmy muzyków pod ścianą

Nie stawiajmy muzyków pod ścianą

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Rozmawia Monika Libicka

Prześlij Drukuj
Musimy zrozumieć, że nie każdego artystę stać na zrezygnowanie z honorarium na rzecz instytucji dobroczynnej - Małgorzata Żak, założycielka i szefowa Fundacji "Polsat", w rozmowie z Moniką Libicką
Czy dla Fundacji "Polsat", którą Pani kieruje, muzycy grają za darmo?
Na ogół prosimy o to uznanych artystów, których stać na taki gest. Maryla Rodowicz zawsze rezygnuje z honorarium, gdy śpiewa dla naszej fundacji, ale nigdy nie wymagamy tego samego od członków jej ekipy: od chórków, muzyków i techników.

Dlaczego?
Bo oni z tego żyją. To są pieniądze na dzieci, męża, na mieszkanie. Nie mamy prawa prosić ludzi o rezygnację z wynagrodzenia.

Czy artyści często odmawiają udziału w takich imprezach?
Bardzo rzadko. Jednak nigdy nie odbieram im prawa wyboru. Działalność charytatywna musi opierać się na dobrej woli i raczej nie wyobrażam sobie przymuszania kogokolwiek do łożenia na jakiś szlachetny cel. To byłoby sprzeczne z ideą dobrowolnego dzielenia się z drugim człowiekiem. Nie można tutaj stosować szantażu emocjonalnego.

Jurek Owsiak po koncercie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy narzeka na chciwych muzyków.
Szczerze mówiąc, nie bardzo rozumiem, skąd takie nieporozumienia po zakończeniu imprezy. Kwestie finansowe zawsze ustalamy z artystami na początku i dalej już nie ma scysji.

Czy jednak artysta nie powinien poczuwać się do obowiązku i zrezygnować z własnej gaży, np. na rzecz chorych dzieci?
Ma takie prawo, ale to nie jest obowiązek. A czy wszyscy ludzie, którzy pracują w organizacjach charytatywnych, robią to za darmo, czy część z nich bierze za to co miesiąc pensje?

Nie ma Pani pretensji do muzyków, gdy odmawiają grania za darmo?

Nigdy nie mam z tym problemu. Rozumiem, że są różne sytuacje. Ktoś ma chore dziecko, ktoś ma problemy finansowe. Nie mogę tego oceniać i stawiać ludzi pod ścianą. Przecież nie każdego stać na oddanie fundacji kilkudziesięciu tysięcy złotych, niektórym szkoda nawet kilku groszy.

To fakt, nie wszyscy wrzucają pieniądze do puszek.
Są ludzie, których nie stać na wydanie w ten sposób 10 złotych. I trzeba to zrozumieć. Poza tym niektórzy artyści są proszeni o koncerty charytatywne wiele razy w roku. Niektórzy są bombardowani takimi propozycjami przez wszystkie działające fundacje i zawsze jest jakiś zbożny cel. Czy to jest ratowanie życia jednego dziecka i koncert w małym miasteczku, czy też wielka ogólnopolska akcja - zawsze oczekuje się od artysty, że zagra lub zaśpiewa za darmo.

Albo że chociaż obniży stawki.
I oni na ogół chętnie te stawki obniżają. Tak reaguje większość, ale są też artyści, którzy mówią od razu: "nie gramy imprez charytatywnych".

Dużo jest takich?

Spotkałam się z takimi przypadkami.

I co im Pani odpowiadała?
Co można powiedzieć w takiej sytuacji? Nie mogę ich potępiać, bo nie mam takiego prawa.

Jest jeszcze kwestia pozaartystycznych kosztów każdego występu.
Oczywiście, wiadomo, że ktoś musi zapłacić za światło, nagłośnienie, oprawę techniczną czy efekty specjalne. Idealna impreza charytatywna polegałaby na tym, że grupa 300 czy 400 wolontariuszy robi wszystko od A do Z za darmo. Ale tak nigdy nie jest. A potem wszystko skupia się na artystach.

Bo artysta jest na świeczniku.

No właśnie, i to od niego wymaga się darmowej pracy. Ale tego samego nikt nie wymaga od dźwiękowca czy oświetleniowca.

Czy w ogóle można zorganizować tak ogromną, masową imprezę jak WOŚP za darmo?

Wykluczone, zawsze pojawią się koszty i to całkiem niemałe. Nieprawdą jest twierdzenie, że w telewizji wszyscy pracują charytatywnie - ludzie wykonują swoje obowiązki za opłatą.
To, czy telewizja zrezygnuje z kosztów zatrudnienia ludzi, wysłania wozów transmisyjnych, oświetlenia, montażu czy postprodukcji, zależy tylko od jej władz. Za pewne rzeczy i tak ktoś musi zapłacić. W tym wszystkim koszt śpiewania artysty jest najmniejszy. A pretensje mamy tylko do artystów. Dlaczego akurat do nich?

A jak Pani skomentuje ostre słowa, które skierowano do muzyków po koncercie WOŚP?

Wierzę, że działalność dobroczynna musi być oparta na dobrej woli i możliwościach, a nie na złości i wyrzutach.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się