Menu Region

Najbardziej pechowa liczba to... ósemka

Najbardziej pechowa liczba to... ósemka

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Abul Taber

2Komentarze Prześlij Drukuj
Być może dla Chińczyków ósemka jest szczęśliwą liczbą, jednak z badań naukowych wynika, że najczęściej przynosi ona pecha.
Prace w gronie ośmiu osób zwykle kończą się bowiem katastrofą. Fizycy z Uniwersytetu Medycznego w Wiedniu obliczyli, że taka liczba uczestników narady najgorzej wróży procesowi podejmowania decyzji. Najtrudniej wówczas zarówno o konsensus, jak też wyłonienie większości.

Jeśli zaś chodzi o gremia liczące więcej niż 20 członków, można być niemal pewnym, że o ile decyzje nie zapadają w nich poprzez podniesienie ręki, to obrady będą trwały w nieskończoność. Badacze przyjęli założenia sformułowane w tzw. prawie Parkinsona, zgodnie z którym "wykonywanie zadań wydłuża się, wypełniając cały czas pracy". Eksperci sprawdzili prawdziwość tego stwierdzenia przy pomocy programu symulującego podejmowanie decyzji w komisjach o różnej liczbie członków.


Liczbą, która wyróżniała się podczas badania jako najgorsza, wskazując na alarmująco wysokie prawdopodobieństwo impasu, była właśnie ósemka. Przykładów na potwierdzenie tej zależności nie trzeba daleko szukać. Król Karol I Stuart miał ośmioosobową Radę Stanu, która nie uchroniła go przed utratą władzy na rzecz Oliviera Cromwella, a następnie przed procesem i ścięciem.

Gabinet premiera Neville'a Chamberlaina, który przed wybuchem II wojny światowej robił wszystko, by ugłaskać Adolfa Hitlera, również składał się z ośmiu osób. Podobnie zresztą jak patrol komandosów SAS, którzy w czasie pierwszej wojny w Zatoce podjęli fatalną w skutkach decyzję o rozdzieleniu się na dwie grupy. W efekcie trzech żołnierzy zginęło, a czterech złapali Irakijczycy.

Ustalenia wiedeńskich naukowców powinny zmartwić brytyjskiego premiera Gordona Browna. W jego rządzie zasiada bowiem aż 24 ministrów. W 1967 gabinet Harolda Wilsona liczył 21 członków. Wtedy to podjęto bolesną dla gospodarki decyzję o dewaluacji funta. - Radziłbym Brownowi, żeby odchudził swój gabinet - mówi nadzorujący eksperyment Peter Klimek, fizyk z Uniwersytetu Medycznego w Wiedniu.

Jego zespół ma opublikować wyniki badań w specjalistycznym piśmie "Journal of Statistical Physics".
Cyril Northcote Parkinson, autor prawa, według którego praca kończy się w najpóźniejszym możliwym terminie, twierdził, że jeśli komisja przekroczy liczbę 20 członków, trudno będzie osiągnąć jakiekolwiek porozumienie. Zespół podzieli się bowiem na zbyt wiele podgrup.

Eksperci z Wiednia odkryli, że kraje, które mają największe rządy, są najbardziej niestabilne. Sri Lanka z 54 ministrami od dziesięcioleci zmaga się z Tamilskimi Tygrysami. - Najlepsze gabinety to te, w których zasiada od 10 do 15 urzędników, jak to ma miejsce w Szwajcarii czy na Węgrzech - dodaje Klimek. Prawidłowość tę potwierdza prezes sieci Marks & Spencer Stuart Rose. - Z mojego doświadczenia wynika, że im więcej jest osób na zebraniu, tym trudniej o zgodę - zauważa Rose.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

2

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

numerologia ?

+3 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

koza (gość)  •

a co to ma do rzeczy w zwiazku z procesami decyzyjnymi ? Pozatym z tego co wiem, to chrzescijanie nie wierza w jakies czary.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Numerologiczną ósemką był Jan Paweł II

+2 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Frant (gość)  •

Ile szczęścia przyniósł swoim wiernym...

odpowiedzi (0)

skomentuj