Menu Region

Białkowski: zmieniam klub

Białkowski: zmieniam klub

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Paweł Drażba

1Komentarz Prześlij Drukuj
Z Bartoszem Białkowskim, bramkarzem Southampton, rozmawia Paweł Drażba
Po udanych dla Pana mistrzostwach świata do lat 20 w Kanadzie zapowiadał Pan, że czas na podbicie ligi angielskiej. Tymczasem minęły ponad dwa lata i jest Pan tylko zmiennikiem w Southampton.
Tak jakoś wyszło, że po tamtych mistrzostwach słuch o mnie zaginął. Złożyło się jednak na to wiele przyczyn.

Często jednak nie jest Pan nawet drugim bramkarzem…

I nie podoba mi się to, więc porozmawiałem ostatnio z trenerem Janem Poortvlietem. Powiedział, że chce, aby wszyscy w drużynie byli szczęśliwi i dlatego każdemu da szansę.

A jeśli kontuzji dozna bramkarz nr 1 Kelvin Davis? Kto stanie między słupkami?
O to też spytałem trenera. Obiecał, że ja.

Chodzą słuchy, że całkiem się Pan w tym Southampton rozleniwił. Ponoć przytył, odpuszcza sobie treningi. To prawda?
To jakaś wierutna bzdura. Mam się dobrze. Czuję się fantastycznie i w każdej chwili jestem gotowy wskoczyć do bramki. Mogę zdradzić, że pod koniec tego tygodnia zmienię klub. Wszyscy wówczas się przekonają, że Białkowski ostatniego słowa nie powiedział. Zresztą nie muszę niczego nikomu udowadniać. Znam swoją wartość i wiem, że stać mnie na grę na wysokim poziomie.

Może Pan coś więcej zdradzić na temat tego transferu?

Nie chcę zapeszyć i niczego popsuć, więc nazwy klubu nie wymienię. Powiem tylko, że przeniosę się do mocniejszego niż Southampton klubu The Championship.

Nie rozważał Pan powrotu do Polski?
Wychodzę z założenia, że do Polski zawsze można wrócić. Jednak na Wyspach bardzo mi się podoba, mam wielu przyjaciół i właśnie tu chciałbym kontynuować karierę.

Nie żałuje Pan przenosin do Anglii? W Southampton właściwie miał Pan udane pół roku na trzy lata, które Pan tam przebywa. W dodatku teraz Pański klub jest niemal na samym dnie The Championship.
Naprawdę nie żałuję! Wiele się w Anglii nauczyłem i myślę, że to zaowocuje w przyszłości. Martwi mnie pozycja Southampton. Przez to, że dwa sezony temu nie awansowaliśmy do Premiership, to w klubie powstały ogromne problemy finansowe i teraz nasz właściciel stara się je redukować. Sprzedaje lub odstawia od składu wszystkich najlepszych i najlepiej zarabiających zawodników, a grają juniorzy. Mimo że ci młokosi naprawdę sporo umieją, to brakuje im doświadczenia, by wygrywać. Teraz do drużyny wrócił Marek Saganowski i mam nadzieję, że pomoże zgromadzić trochę punktów. Musimy zrobić wszystko, by się utrzymać, bo inaczej z Southampton będzie tak jak z Leeds lub Luton, czyli spadniemy na dno.

Teraz do kadry jest chyba Panu dalej niż bliżej?
Jeśli nie gra się regularnie w klubie, to nie można nawet myśleć o występach w reprezentacji. Wierzę jednak, że po zmianie klubu, kiedy już wywalczę bluzę z numerem 1, temat reprezentacji powróci.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Mistrzostwa do lat 20

+7 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

// (gość)  •

Mistrzostwa do lat 20 w Kanadzie mialy miejsce w lipcu 2007 roku , a wiec poltora roku temu a nie ponad dwa lata . To tak gwoli scislosci .
Bialkowski zaprezentowal sie bardzo dobrze , w przeciwienstwie do Wojtka Szczesnego . Zastanawialem sie co arsenal widzi w tym chlopaku ?? Talent - pozal sie Boze , no ale moze cos w nim jest !!

odpowiedzi (0)

skomentuj