Menu Region

Dzieli ich wojna, łączy nienawiść

Dzieli ich wojna, łączy nienawiść

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Agnieszka Sikora

7Komentarzy Prześlij Drukuj
Tysiące kilometrów od Strefy Gazy, z dala od strzałów, bomb i rakiet, Izraelczyk i Palestyńczyk nie wierzą, że huk ucichnie, a na ich ziemi zapanuje pokój. Przywykli do strachu, widoku krwi i cierpienia. Czy ta wojna jest potrzebna? Każdy z nich mógłby wziąć do ręki karabin.
Można się bać. Żyć ze świadomością, że wyjście do sklepu po bułki może okazać się ostatnim albo że bomba będzie w tym autobusie, którym codziennie syn jeździ do szkoły. Można też wyjechać. Poszukać bezpiecznego miejsca z dala od śmiertelnej Strefy Gazy. Ale czy oddaleni od niej o tysiące kilometrów, kiedy na ich ziemi trwa regularna wojna, czują się bezpieczni w Polsce? A może też chcieliby chwycić za broń, by walczyć o to, co cenne dla ich narodów?
Izraelczyk i Palestyńczyk opowiadają, jak narastający od lat konflikt między dwoma narodami zmienia ich życie. Dzwonię do Khalila Nazzala. Pytam, czy chciałby porozmawiać o tym, jak odbiera sytuację na Bliskim Wschodzie.

Mówię, że w tekście chcę przedstawić pogląd obu stron konfliktu. - Ale napisze pani, że to my, Palestyńczycy, mamy rację? - Khalil Nazzal natychmiast pyta przekornie. Zgadza się ze mną spotkać, chociaż nie odpowiedziałam mu na to pytanie. Doktor Dawid, który przyjechał do Polski z Izraela, nie chce ujawniać swojego nazwiska. Nie chce też pokazywać twarzy. Mówi, że się boi. Może on sam nie tak bardzo, ale żona. Mają dwoje dzieci, które chodzą do żydowskiej szkoły. Jest co prawda strzeżona, ale przecież nigdy nic nie wiadomo. Taki czas. Obydwaj są lekarzami.

Każdego dnia na dyżurze walczą o czyjeś zdrowie, czasem życie. Zdarza się, że pacjent umiera. Śmierć znają zresztą od najmłodszych lat. - Tam może być tak, że rano kogoś zabijają, a wieczorem jest wesele - opowiada Khalil Nazzal. Kiedyś w środku nocy żołnierze izraelscy przyszli po jego brata. Nagle hałas. Trzaski. Stukot ciężkich butów. Wywlekli go przed dom i bili na oczach matki. Potem wsadzili do wojskowego jeepa - i na półtora roku do więzienia. - To był najgorszy okres mojego dzieciństwa - wspomina Khalil. - Nic nie miało w domu smaku ani sensu.

Mama zrezygnowała ze wszystkiego. Doskonale pamięta również odwiedziny w więzieniu. Podczas widzeń mogli siedzieć z bratem obok siebie, ale potem pojawiła się podwójna szyba i słuchawka, przez którą odbywała się krótka rozmowa. Matka nie mogła przytulić swojego syna. - Człowiek jest już od urodzenia gotowy na wszystko - mówi doktor Dawid. - Co chwilę słyszy się w wiadomościach, że zginęli żołnierze izraelscy, że gdzieś wybuchła bomba. W Europie nie podaje się wszystkich informacji o atakach Palestyńczyków. Zdominowałyby większość serwisów. U nas prawie w każdej rodzinie są ofiary konfliktu. Ludzie żyją w ciągłym stresie, dlatego bardzo rygorysty- cznie dbają o bezpieczeństwo.
1 3 4 »
5

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Palestyna

0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

starzec (gość)  •

Post powtórzony.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Palestyna

0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

starzec (gość)  •

Janek mówisz jak dziecko. To Zydzi okupują tereny arabskie a nie odwrotnie, to Zydzi postawili mur wokól Gazy i stworzyki takie samo getto jak Niemcy w czasie II wojny światowej tworzyli dla Żydów. Ten obszar stanowi teraz zamknięty teren, nad którym kontrolę sprawują Żydzi. I uważają, że mają do tego prawo. Tak uważli Kulturtregerzy z czasóe ostatniej wojny w odniesieniu do terenów okupowanych. Czym się różnią Izraelczycy od Hitlerowców w tym postępowaniu? Niczym. Jedni i drudzy byli i są bezwaględni i okrutni. Przeżyłem tę wojnę w Łodzi (Litzmanstadt)to wiem. Nie ma żadnego wytłumaczenia dla izraelskich okupantów, tak OKUPANTÓW. Nic ich nie nauczy ła ich własna historia, a jesli nawet coś z niej się nauczyli, to, niestety, tylko nienawiści, zachłanności i wykorzystywania faktu, że każde zdanie negatywne określane jest jako antysemityzm. Tej etykietki boją się publicyści i dlatego nie czytamy zdań krytycznych pod adresem Izraela. Przeciwników swoich wśród Arabów nazywają terorystami i to jest największe nadużycie, nadużycie które uwłacza naszym patriotom walczącym z okupantem niemieckim. Nasi partyzanci-patrioci też strzelali, rzucali bomby, wysadzali tory i pociągi, stosowali sabotaż - to byli patrioci czy teroryści? Bandytami nazywali ich Niemcy, ale my do dziś czcimy ich pamięć, bo ryzykowali zdrowi, a nawet życie w obronie okupowanego kraju i jego ludności. Ja będę popierał Izrael w jego dążeniach do życia w pokoju wtedy, jak wycofa się ze wszystkich terenów okupowanch. Wtedy każdy zamach zbrojny ze strony Arabów będie można uznać za terorystyczny i godny potępienia. Tak długo jak Żydzi będą okupować ziemie arabskie, tak długo mają prawo do walki o swój kraj, o jego wolność i życie wg własnych recept.-

odpowiedzi (0)

skomentuj

Palestyna i Izrael

0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

obserwator (gość)  •

Ludzie, zrozumcie parę rzeczy:
1). Żydzi od tysięcy lat żyli na palestyńskich ziemiach pośród palestyńskich Chrześcijan i Muzułmanów (tak, Palestyńczycy to też Chrześcijanie!), i przez ten czas był spokój. Izrael dopiero powstał po II-WŚ z pomocy aliantów, żeby wesprzeć zionistów i pozbyć się ich z Europy -więc tak, Izrael jest najeźcą i okupantem palestyńskich zemii!!
2). Opinie z artykułu nie przedstawiają opinii i nastawień wszystkich Palestyńczyków i Żydów -większość Palestyńczyków akceptuje Żydów (niekonicznie Izrael) jak i jest wielu Żydów, którzy są przeciwko zionistom (jak dr Dawid z artykułu).
3). Rząd Palestyny nie zaprzecza istnienia Izraela i Yassir Arafat zgodził się na przyznanie Izraelowi granic z 1967r. pod warunkiem utworzenia niepodległego państwa palestyny -Izrael i USA się nie zgodziły. Izrael od lat buduje mury i niszczy palestyńskie osiedla poza granicami z 1967r. nie patrząc na jakiekolwiek prawa humanitarne.
4). Nie trzeba być geniuszem, żeby uświadomić sobie dlaczego w strefie Gazy (i w całej Palestynie) nie ma oddziałów ONZ -Palestyńczycy o to proszą i z czasem tracą nadzieję na ich pomoc, gdy USA i Izrael nie chcą się zgodzić na ich obecność...
To niestety przykry temat dla obu stron izrealskiego muru...

odpowiedzi (0)

skomentuj

palestyna

0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

marek (gość)  •

Palestyńczycy zrobili błąd nie godząc się na swoje państwo w sąsiedztwie Izraela, myśląc, że to zablokuje powstanie państwa Izrael. Teraz są tego skutki. Wydaje się, że Palestyńczycy muszą pogodzić się z tym, że nie uda się doprowadzić do stanu sprzed powstania Izraela, czyli do czasu gdzie byli na tym obszarze główna etniczną ludnością. Izrael musi doprowadzić do powstanie niezależnego państwa Palestyńskiego, oraz aby to państwo miało źródła dochodu

odpowiedzi (0)

skomentuj

palestyna

0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

janek (gość)  •

jak by mieszkancy gazy nie atakowal Izraela nie byloby wojny,ale palestynczycy chca zabijac izraelczykow wiec teraz za to placa

odpowiedzi (0)

skomentuj