Menu Region

Mróz zmalał, ale będzie ślisko i niebezpiecznie

Mróz zmalał, ale będzie ślisko i niebezpiecznie

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

J. Ćwiek, A. Smogulecka

Prześlij Drukuj
W Poznaniu zderzyło się kilkadziesiąt aut. W tym tygodniu warunki na drodze będą trudniejsze. Policja apeluje do kierowców o ostrożną jazdę i przestrzeganie przepisów.
Przy wjeździe do Poznania od strony Wrocławia doszło do gigantycznego karambolu, w którym rozbito 41 aut i cztery osoby zostały ranne. Jest to największa kraksa, jaka zdarzyła się w tych okolicach od 2003 roku. Jej przyczyną było oblodzenie dróg, które były czarne i na pierwszy rzut oka wyglądały na suche. Kierowcy, nie widząc grubych warstw śniegu i błota, uwierzyli, że warunki na drogach są już lepsze. Dlatego też zbyt mocno wciskali pedał gazu.


Kraksa pod Poznaniem zaczęła się w sobotę o godzinie 7 rano i trwała ponad trzy godziny Dopiero około 10.30 przywrócono normalny ruch. - Na jezdni była szklanka - opowiada jeden z poszkodowanych w karambolu. - Nie jechałem szybko, a mimo to uderzyłem w auto przede mną. Wysiadłem. Teraz mogę powiedzieć, że na szczęście. Za chwilę w mój samochód uderzyło inne auto - opowiada kierowca.

Józef Klimczewski, naczelnik poznańskiej drogówki, kilka minut po stłuczce poinformował zarządcę drogi o karambolu. Drogowcy poprawą bezpieczeństwa zajęli się jednak dopiero dwie godziny później. - Mówiłem, że na ok. 3-kilometrowym odcinku jezdni jest ślisko. Piaskarka przyjechała dopiero o godz. 8.45 - opowiada Klimczewski.

Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne podstawiło autobus, w którym uczestnicy karambolu mogli się ogrzać, zadzwonić i uspokoić swoich bliskich. Policjanci ruchu drogowego za karambol winią złe warunki na drogach. Ale jednocześnie uważają, że z odpowiedzialności nie wolno zwalniać kierowców. - Taka pogoda w Polsce nie powinna zaskakiwać, więc trudno na nią zrzucać winę - mówi naczelnik.

Funkcjonariusze zarzucają kierowcom niedostosowanie prędkości do panujących na drodze warunków oraz utrzymywanie zbyt małej odległości od poprzedzającego pojazdu. Zabrakło także umiejętności. - Kierowcy, widząc przed sobą stłuczkę, panikowali. Ostro hamowali, a to jest zgubne przy takiej pogodzie. Uderzali w inne auta, barierki ochronne lub latarnie.

Policjanci apelują do kierowców o ostrożną jazdę i zachowanie zimnej krwi w razie kolizji. Meteorolodzy przestrzegają, że tak trudne warunki na drogach utrzymają się jeszcze przez kilka najbliższych dni. Będą roztopy, mrozy i silne opady śniegu. - Do środy możemy spodziewać się licznych rozpogodzeń i przejaśnień. Ładna pogoda spowoduje, że w ciągu dnia śnieg będzie się topił. A potem w nocy siarczysty mróz zamieni go w lód. Rano będzie więc bardzo ślisko - mówi Maja Popielarska z TVN Meteo.

Dlatego wyjeżdżając rano, trzeba pamiętać, że piaskarki i solarki nie zdążyły jeszcze posypać ulic, więc o stłuczkę nie trudno. Sytuacja na drogach w połowie tygodnia będzie jednak jeszcze gorsza. - Od środy możemy spodziewać się intensywnych opadów śniegu. Drogi w całym kraju, a zwłaszcza w południowej części będą trudno przejezdne- opowiada Popielarska. Sytuację utrudniać będzie wiatr wiejący z prędkością od 40 do 60 kilometrów na godzinę. - Będą zawieje śnieżne. Na otwartych przestrzeniach wiatr może nawiewać śnieg na drogi i tworzyć trudno przejezdne zaspy - dodaje prezenterka. Zmiany pogodowe i wahania ciśnienia wpłyną dodatkowo na nasze samopoczucie. Osłabi się nasza koncentracja, co może dodatkowo utrudnić prowadzenie samochodu.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się