Menu Region

Wojenka na słowa osłabia Liverpool

Wojenka na słowa osłabia Liverpool

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Jacek Kmiecik

Prześlij Drukuj
Walka o tytuł mistrza Anglii rozgorzała na dobre. Trenerzy czołowych drużyn prześcigają się w słownych uszczypliwościach wobec konkurentów.
Gdy tylko Alex Ferguson powiedział, że Liverpool odpadnie wkrótce z wyścigu po tytuł, bo gra zbyt nerwowo, "Rafa" Benítez odparł trenerowi Manchesteru United, iż nie stosuje się do wytycznych Angielskiej Federacji Piłkarskiej promującej postawę fair play w futbolu. Zarzucił przy okazji sędziom, że zbyt pobłażliwie traktują Czerwone Diabły.

Ferguson odparował, że mimo iż wzrosły oczekiwania względem Liverpoolu, to i tak nadal Chelsea pozostaje najgroźniejszym rywalem United do tytułu. - Chelsea ma doświadczenie i jest naszym głównym rywalem od ostatnich pięciu lat - oznajmił coach ManU.

- Ferguson za dużo mówi o Liverpoolu. Powinien raczej zająć się swoją drużyną i problemami, które z nią ma - nie pozostał dłużny Benítez.
Wdanie się w tę swoistą wojnę psychologiczną, którą uwielbia Ferguson, może nie wyjść na dobre trenerowi Liverpoolu. Pierwszym tego symptomem jest remis, jaki zanotował lider Premiership ze Stoke City. Benítez skoncentrował się na utarczkach słownych, zamiast właściwie nastawić zespół przed wyjazdowym spotkaniem z beniaminkiem.

The Reds przeważali na Britannia Stadium, ale nie udało im się zdobyć gola na wagę trzech punktów (skończyło się 0:0). - Gerrard trafił w poprzeczkę i słupek. Mecze z bardzo twardo grającymi zespołami, broniącymi się całą drużyną, zawsze są trudne. W takich spotkaniach niełatwo o znalezienie sobie wolnej przestrzeni i stworzenie wielu podbramkowych okazji. Musimy się zadowolić jednym punktem oraz ciągłym prowadzeniem w tabeli. Cały czas jesteśmy na wspaniałej pozycji - podsumował Benítez. - Będąc liderem, chce się zwyciężyć w każdym meczu. Teraz się nie udało, ale postaramy się wygrać w kolejnym meczu z Evertonem - zapowiedział coach Liverpoolu.

Z walki o tytuł nie rezygnuje Arsenal Londyn. Kanonierzy wprawdzie długo męczyli się u siebie z Boltonem Wanderers (na Emirates Stadium nie wystąpił chory Ebi Smolarek), ale w 84. min zdołali wepchnąć piłkę do siatki. Gola strzelił Duńczyk Niklas Bendtner, którego Arsene Wenger wprowadził na boisko 10 min wcześniej w miejsce pomocnika Emmanuela Eboué.

Chwilę później Kłusaki mogły wyrównać. Strzał Kevina Daviesa z bliskiej odległości zdołał jednak obronić Manuel Almunia. - Jesteśmy zawiedzeni, że nie udało nam się osiągnąć nic w meczu, w który włożyliśmy tyle wysiłku. Pracowaliśmy ciężko i zasłużyliśmy na coś więcej. Okoliczności, w których przyszło nam grać na Emirates, były z pewnością bolesne i jestem rozczarowany tak samo jak piłkarze - stwierdził menedżer Boltonu Gary Megson, którego drużyna przed spotkaniem z Arsenalem została zdziesiątkowana przez grypę i kontuzje.

- Bolton miał szansę wywieźć punkt. Świetnie się bronił. Fizycznie nie odstawał - komplementował rywali Wenger, który również i swoim piłkarzom nie szczędził pochwał: - My również daliśmy z siebie wszystko. W naszej grze była lepsza jakość, która stanowiła różnicę - oznajmił. Trener Arsenalu stwierdził, że jego zespół ciągle liczy się w mistrzowskiej stawce. - Cały czas skupiamy się na walce. Jesteśmy gotowi na każdy mecz. Musimy po prostu grać swoje. Jesteśmy na dobrej drodze, by wygrywać mecz za meczem - dodał.

W tytuł mierzy w tym roku również Aston Villa. - Widziałem mecz Aston Villi z West Bromwich, z którego jasno wynika, że wszystkim drużynom gra się w tym sezonie ciężko - skomentował Wenger. Menedżer Martin O'Neill chwalił zwłaszcza snajpera Gabriela Agbonlahora, który grał po zapaleniu migdałków, a mimo wszystko strzelił WBA gola, wymęczając wygraną 2:1.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się