Menu Region

PiS wciąż tasuje swoich kandydatów. Najostrzejsza jest walka...

PiS wciąż tasuje swoich kandydatów. Najostrzejsza jest walka wewnątrz list

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska Zdjęcie autora materiału

Katarzyna Gajdosz

1Komentarz Prześlij Drukuj
Na kilka dni przed rejestracją oficjalnych list wyborczych do Sejmu i Senatu w Okręgu nr 14 trwa przerzucanie się nazwiskami. Już nie Michał Słowik, a Tadeusz Nowak najprawdopodobniej zmierzy się z senatorem Stanisławem Kogutem jako kandydat Platformy Obywatelskiej. Leszek Langer z kolei może przegrać rywalizację jako kandydat na posła z ramienia Prawa i Sprawiedliwości z Martą Mordarską. Małe są szanse, że na liście PiS znajdzie się miejsce dla posła Solidarnej Polski Andrzeja Romanka.
Karuzela polityczna kręci się w zawrotnym tempie. Tylko PO, Polskie Stronnictwo Ludowe i Ruch Kukiza podały listy kandydatów do Sejmu w naszym okręgu wyborczym. Reszta partii wciąż albo je kompletuje, albo zastanawia się, kto ostatecznie powinien się na nich znaleźć.

Na listach PO, jak zapewnia minister Skarbu Państwa Andrzej Czerwiński, który startuje z pierwszego miejsca, nie powinno być żadnych zmian.
- Przynajmniej jeśli chodzi o bardziej znane nazwiska - przyznaje. Z Nowego Sącza obok niego kandydatem na posła jest m.in. Waldemar Olszyński, dyrektor Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego, czy Marcin Poręba, politolog.

O ile ten pierwszy startuje z 18. miejsca i można przypuszczać, że jego nazwisko znalazło się, by wypełnić listę mimo wszystko rozpoznawalnymi w Nowym Sączu twarzami, o tyle obecność Poręby niektórych zastanawia. Politolog był głównym komentatorem życia politycznego w Nowym Sączu dla lokalnych mediów. Opozycja już podczas wyborów samorządowych zarzucała mu brak obiektywizmu. Szczególnie naraził się jej, tworząc wraz ze studentami WSB-NLU sondaż wyborczy.

- W Nowym Sączu panuje dość specyficzny układ. Ja nie byłem przeciw Ryszardowi Nowakowi. Niemniej każde słowo, które pokazywało inną rzeczywistość, niż widziana przez niego, było odbierane jako atak - mówi dziś Marcin Poręba, broniąc wyników sondażu i swoich wówczas komentarzy, które uważa za w pełni obiektywne.

Teraz liczy na to, że powtórzy sukces Ryszarda Nowaka, który w 2001 r. dostał się do Sejmu, startując z ostatniego miejsca.
- Bynajmniej jednak nie inspirowałem się prezydentem miasta, uzgadniając warunki mojej obecności na liście PO. Chciałem być ostatni. Tym podkreślam swoją bezpartyjność - mówi.

PO liczy na zdobycie dwóch mandatów. - Trzeci będzie zależał od zaangażowania nie tylko partii, ale poszczególnych kandydatów - stwierdza minister. Przyznaje, że do dziś nie jest pewne, kto będzie kandydatem Platformy do Senatu i zmierzy się z obecnym senatorem PiS Stanisławem Kogutem.

Na krótko w mediach zaistniało nazwisko Michała Słowika, 31-letniego pracownika biura posła Andrzeja Czerwińskiego w Nowym Sączu. Nieznany nikomu miał stoczyć nierówną walkę z człowiekiem, który w 2011 r. zdobył poparcie 102 185 wyborców. Teraz na politycznej karuzeli pojawił się Tadeusz Nowak, kandydat Marka Jurka w wyborach do Sejmiku Wojewódzkiego. Nie wystartuje, jakby się można było spodziewać, z list PiS.

- To jeszcze nie jest pewne, że będę kandydatem PO, sprawy są w toku. Nie zostaliśmy poważnie potraktowani jako partia, więc nie wiem, czy w ogóle wystartujemy - więcej Tadeusz Nowak nie chce powiedzieć.

Andrzej Czerwiński nie potwierdza, ani nie zaprzecza kandydatury Nowaka. Dodaje jednak, że rozważanych jest kilka innych nazwisk. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że jeśli kandydatura Nowaka spotka się z odmową, PO wystawi do walki z Kogutem Leszka Zegzdę, członka zarządu województwa, bądź Grzegorza Feckę, radnego Nowego Sącza.

- Nie boję się odpowiedzialności, ale Senat nie jest moim marzeniem. Niedawno zostałem po raz kolejny radnym i mam co robić. Nie mówię jednak nie. Na szczęście lista rezerwowa jest długa i są na niej osoby, które mają większy potencjał ode mnie - komentuje Fecko.

W sobotę mamy poznać ostatecznego kandydata Platformy do Senatu, dziś natomiast senator Stanisław Kogut zapowiada, że poda pełne listy PiS do Sejmu. Do tego czasu nabrał wody w usta, a wraz z nim wszyscy potencjalni kandydaci. Pewni miejsca na liście mogą być obecni posłowie Piotr Naimski, Wiesław Janczyk, Barbara Bartuś, Anna Paluch i Arkadiusz Mularczyk (Solidarna Polska). Nie wiadomo, czy znajdzie się na niej nazwisko Leszka Langera, który sam ogłosił się kandydatem na kandydata. Langerowi, który jest pełnomocnikiem zarządu PiS w Nowym Sączu, udało się nawet uzyskać rekomendację prezydenta Ryszarda Nowaka oraz radnych klubów PiS i "Dla Miasta".

Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, nie jego, a raczej nazwisko Marty Mordarskiej, pełnomocniczki prezydenta Nowego Sącza ds. społecznych, znajdzie się na liście sejmowej PiS. Zainteresowana nie chce komentować sprawy.

Na PiS-owskiej liście tasują się nazwiska radnych wojewódzkich. Pojawił się Andrzej Bulzak, przymierzany był też Witold Kozłowski, ale na jego miejsce już wskoczył Paweł Śliwa. Brany pod uwagę jest też Jan Duda, działacz "Solidarności" Rolników Indywidualnych, pierwszy przewodniczący Rady Powiatu Nowosądeckiego. PSL ma już gotowe listy. Tradycyjnie jedynką jest limanowianin Bronisław Dutka, drugi Stanisław Pasoń, który krok po kroku wraca do polityki.
1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Innych list oczywiście nie ma.

0 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kukiz pozdrawia Sądeczan (gość)  •

Właśnie odebraliśmy protokół z rejestracji listy w okręgu 14. Pozdrawiamy

odpowiedzi (0)

skomentuj