Menu Region

Zbyszko z Krakowa

Zbyszko z Krakowa

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Jan Nowicki

Prześlij Drukuj
Jeszcze przed zbadaniem sprawy i wyrokiem sądu, były minister sprawiedliwości Zbigniew Z., słowami: "Już nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie", skazał publicznie znanego kardiologa Mirosława G. na opinię seryjnego mordercy.
Zarzut wygłoszony w telewizji z młodzieńczą brawurą, wisusowskim - bez mała - wdziękiem oraz bezkompromisowością początkującego męża stanu, zrobił na większości Polaków piorunujące wrażenie. "Mamy go!" - pomyślał naród.

Z czasem jednak przyszło wziąć odpowiedzialność za nierozważne słowa i ponieść karę. A tego bardzo nie lubimy. Powiadają, że Zbyszko z Krakowa ma zapłacić nieszczęsnemu Mirkowi z Warszawy 30 tys.
zł odszkodowania oraz przeprosić go w trzech telewizjach. Aż! Ogłoszenia będą kosztować - bagatela - 300 tys. zł. Co boli najbardziej. Myślę, że eksminister - wzór większości cnót adwokackich - wziąłby chętnie na plecy każdą karę, byle nie finansową. Tymczasem oni każą płacić. Skandal!

Zbyszko, po paru warknięciach, uderza w lament. A potem oświadcza, że w tej sytuacji będzie musiał sprzedać mieszkanie. No cóż, bywa i tak. Niech sprzedaje. Nie pierwszy on i nie ostatni. Z uzyskanych środków starczy mu zapewne na zapłacenie przeprosin i jeszcze coś zostanie. Na dobry początek. Przed młodym prawnikiem kawał życia. Jak przystało na singla, powinien nabyć klasyczną kawalerkę z tzw. wnęką kuchenną, półkami na książki i pojedynczym łóżkiem, które nie powinno go dziwić.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się