Menu Region

W Gazie giną za gaz

W Gazie giną za gaz

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Jakub Mielnik

3Komentarze Prześlij Drukuj
Głód gazu, który za sprawą konfliktu Rosji z Ukrainą postawił na baczność pół Europy, nie omija innych części świata. Właśnie o dostęp do bogatych złóż gazu, które kontroluje palestyński Hamaz, toczy wojnę izraelska armia
Nie jest przypadkiem, że nowa wojna Żydów z Arabami zaczęła się dokład-nie w tym samym czasie, gdy rosyjski Gazprom zaczął przykręcać kurek z gazem dla Ukrainy. Operacja armii izraelskiej, która tropi i zabija palestyńskich terrorystów, ma także drugie dno. Chodzi o zapewnienie państwu izraelskiemu dostępu do jednego z najbogatszych w regionie pól gazowych, które, pechowo dla Żydów, znajdują się na terytoriach kontrolowanych przez Palestyńczyków. A konkretnie przez islamską organizację terrorystyczną Hamas, w której rękach od 2007 roku znajduje się atakowana przez Izrael Strefa Gazy.

To właśnie na wodach terytorialnych Gazy w 1999 roku odkryto złoża gazu ziemnego, które według ostrożnych szacunków warte są około 5 mld dolarów. Z samych tylko podatków za ich eksploatację Palestyńczycy mogliby liczyć na 40 mln dolarów rocznie. Nie wspominając o wycenianych na pół miliarda dolarów inwestycjach w infrastrukturę, które dałyby pracę tysiącom mieszkańców Strefy Gazy, gdzie 90 proc. ludzi w wieku produkcyjnym nie ma żadnego zajęcia, poza zaciągnięciem się do bojówek Hamasu.

Stracona szansa
Odkryciem od razu zainteresował się Izrael, który pod koniec XX w. zaczął przestawiać swoją energetykę z drogiego węgla na opalanie gazem. Obecnie gaz do Izraela płynie głównie z Egiptu, dzięki gazociągowi z Półwyspu Synaj do Aszkelonu, gdzie znajdują się elektrownie zasilające większość Izraela. Państwo żydowskie, otoczone przez wrogo nastawione, a jednocześnie zasobne w gaz kraje arabskie, rozpaczliwie poszukuje sposobów na dywersyfi-kację dostaw, o której tak dużo mówi się także w Polsce. Sięgnięcie po złoża w Gazie, graniczące z polami gazowymi Izraela, byłoby znacznym ułatwieniem, zwłaszcza że koncesję na eksploatację ma brytyjska firma BG.

Projektowana umowa gazowa stwarzała unikalną szansę na powiązanie odwiecznych wrogów kontraktem, który dawałby Izraelowi dostęp do strategicznego surowca, a Palestynie gwarantował stałe wysokie zyski. Jednak w 2003 roku premier Ariel Szaron zerwał rozmowy, słusznie podejrzewając, że przeżarte korupcją władze Autonomii Palestyńskiej nie będą mogły zagwarantować, że zyski z handlu gazem nie trafią do terrorystów organizujących zamachy samobójcze w Izraelu.
1 3 4 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

3

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

re

+6 / -10

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

jack (gość)  •

stek bzdur i insynuacji jakubie...

odpowiedzi (0)

skomentuj

czyje

+12 / -7

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

mir67 (gość)  •

złoza sa w strerfie wpływów Palestyny a wiec sa Palestyczyków.
Hamas to siła polityczna wybrana przez większość Palestyńczyków- tak wiec w czom dieło a w tom ze paru syjonistów chce miec z tego kasiorę dla siebie

odpowiedzi (0)

skomentuj

a holocaust industry rules

+8 / -9

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

xea (gość)  •

a holocaust industry rules

odpowiedzi (0)

skomentuj