Menu Region

Lista wielkich polskich zaniechań

Lista wielkich polskich zaniechań

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Wiktor Świetlik

6Komentarzy Prześlij Drukuj
Jak długo drogowców będzie zaskakiwać zima? Polskie rządy są krótkowzroczne. Dowód? Brak dywersyfikacji źródeł gazu.
Co zrobimy, gdy ogłoszą 30. stopień zasilania? Zgasimy światła i zapalimy świece. A gdy ogłoszą 40. stopień? Zgasimy świece i zapalimy komitety". Ten peerelowski żart przypomina się kiedy w Polsce znowu pojawiają się stopnie zasilania, choć tym razem nie prądem a gazem. Dziś nikt komitetów już raczej nie podpali, ale polska polityka energetyczna przez ostatnich kilkanaście lat to gotowy akt oskarżenia dla całej polskiej klasy politycznej, wszystkich kolejnych rządów. A raczej pierwszy z rozdziałów tego aktu. Na dalszych miejscach znajdują się infrastruktura, prawo, rozwój kraju.

Ile razy zima jeszcze zaskoczy u nas drogowców? Który to już rząd odmieniamy słowa dywersyfikacja, gazoport? Jerzy Buzek na sam koniec podjął decyzję, zostawiając ją następcom. Ci zresztą nie skorzystali. Leszek Miller po prostu zarzucił temat dywersyfikacji. Przy interpretacji najłagodniejszej z łagodnych było to rażące lekceważenie interesów kraju. My tu mówimy gazoport, nowe gazociągi. Tylko jak w to wierzyć w kraju, w którym zapasy gazu starczają na kilka tygodni (na Ukrainie na pół roku). Jak w to wierzyć, kiedy od kilku lat alarmuje się, że to wszystko, co służy przesyłowi prądu, zaczyna się u nas sypać i lada chwila kolejne miasta zaliczą przymusowe zaciemnianie, tak jak przed rokiem Szczecin.

Właśnie uderzają w nas kolejne międzynarodowe regulacje dotyczące czystości spalin. W momencie kiedy trzeba będzie wymieniać błyskawicznie drożejące systemy energetyczne, politycy zwalą winę na światowe i europejskie normy. Nieprawda. To przez nich. Nie wykorzystali momentu, kiedy mogli to zrobić. Choćby w okresie ostatniego wzrostu. Niestety, gdy PO, jawiąca się jako partia modernizacji, doszła do władzy, to mówiła o spokojnym dryfowaniu, braku skoków i wielkich projektów. Polska miała dośc rozamitych ideologii w ubiegłym wieku, ale traktowanie idei szybkiej modernizacji kraju jako jakiegoś fanatyzmu to też fanatyzm: antyideologiczny.

To przez kolejne rządy nie mamy skąd brać wystarczającej ilości gazu. Gdyby to załatwili, choćby siedem lat temu, teraz co najwyżej liczylibyśmy się tylko z nieco wyższymi kosztami tego surowca. A tak Rosjanie trzymają nas za gardło. Jedyne, co robimy w sprawie gazu, to eksploatujemy własne źródła, które są ewidentnie niewystarczające.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Kim Pan teraz jest w "Polsce"?

+2 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

komentatorem jest już kto inny (gość)  •

biznes nie zna litosci. Módlcie sie o jakies ciepłe posadki u prezydenta, bo ze spłatą kredytów bedzie naprawde krucho, a pod tą starą hondą bedzie pan musiał jeszcze lezec przez nastepne 10 lat. No i zone bedzie pan musial pognac do roboty. Co z punktu widzenia dzienniakrza "Gazety Polskiej" (Świetlik pisuje równiez dla tego tytułu - przytp. czytelniczka) trudne do przełkniecia.

odpowiedzi (0)

skomentuj