Menu Region

Z telewizji wkrótce zniknie wizja

Z telewizji wkrótce zniknie wizja

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Maciej Domagała

1Komentarz Prześlij Drukuj
Na razie kryzysu nie widzieliśmy na ekranach telewizorów, ale to się skończy - pożegnamy się z wieloma programami. Z prof. Wiesławem Godzicem, medioznawcą ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej, rozmawia Maciej Domagała
Jak silny był wpływ kryzysu ekonomicznego na rynek telewizyjny w zeszłym roku?
Kryzys będzie widoczny dopiero w ramówce wiosennej. Do tej pory telewizje korzystały z obfitych środków, które wpłynęły jeszcze przed nadejściem trudności finansowych. Wpływy z reklam w telewizjach komercyjnych nawet wzrosły w porównaniu z 2007 rokiem.

Skutki kryzysu zobaczymy na ekranach telewizyjnych dopiero wiosną? Dlaczego tak późno?
Pewnie dlatego, że kryzys uderzył w szczególnym momencie, kiedy komercyjne stacje telewizyjne nie miały możliwości wycofania się z większych projektów. Chyba że mówimy o Telewizji Puls, z której nagle wycofał się inwestor Rupert Murdoch. Ja bym nie zaliczał tego, co się stało, do skutków kryzysu. Być może było jeszcze za wcześnie na taką telewizję i Murdoch postanowił zmienić strategię.

Czyli na razie jest spokojnie, ale co będzie w telewizji w 2009 roku?
Królestwo powtórek oczywiście. Telewizje to uwielbiają.

W latach 90. oglądaliśmy same powtórki amerykańskich seriali z lat 80. Czeka nas powrót do przeszłości?
Coś w tym stylu. W telewizji publicznej to najłatwiejsze, bo ma ogromne archiwa. Ale stacje komercyjne zacisną pasa. Już się mówi o tym, że w przyszłym roku projekty będą tańsze.

Niech żyje karton i tandeta?
Bez przesady: nie wszystko będzie badziewiem. Ale na pewno będzie mniej blichtru niż teraz. Zaciskanie pasa może mieć jednak dobre konsekwencje.

Jakie?
Może pojawić się szansa dla naszych rodzimych twórców. Kupowanie "formatów", czyli programów zagranicznych, jest rzeczą drogą i ryzykowną. Nigdy nie wiadomo, jak polska publiczność przyjmie to, co w innych krajach było hitem. Bardzo chciałbym, żeby jednym z efektów kryzysu był rozwój polskiej twórczości.

Polskie pomysły wyprą produkty z importu?
To jest jedna z dróg, którą mogą pójść nasze stacje telewizyjne. Druga opcja jest bardziej prymitywna: zwolnienia pracowników, cięcie kosztów i powtórki, powtórki, powtórki. Na szczęście ostatnio powstało wiele kanałów tematycznych. Mogą być jakimś remedium na kryzys.

Naprawdę? A nie będą to pierwsze ofiary radykalnego cięcia kosztów?
Kanały tematyczne są dość tanie, a przyciągają pewną widownię. Nadają wiele programów samograjów, czyli stałych elementów opartych na rozmowach w studiu. Wejdziemy w erę talk-show. Wydawało się, że już było ich zdecydowanie za dużo, ale jeszcze nie widzieliśmy wszystkiego.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Dlaczego tekstów o mediach nie pisze już Sebastian Kucharski?

+2 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

gdzie są rasowi dziennikarze? (gość)  •

I kim jest Maciej Domagała? To co napisał tutaj jest żenujące.

odpowiedzi (0)

skomentuj