środa 16 maja 2012 r. imieniny obchodzą: Andrzej, Małgorzata, Wieńczysław

Polska » Kultura » Artykuł

Jimi Hendrix z Radomskiego

Polska Marek Świrkowicz

Data dodania: 2009-01-06 23:11:14 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-01-06 23:11:14

2KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Jimi Hendrix z Radomskiego

Kajocki skrzypek Józek Kasiak w akcji (okolice Potworowa, 1986 r.) (© Materiały prasowe)

Gdy ktoś kiedyś zapytał George'a Bensona, po czym poznać naprawdę dobrą muzykę, wirtuoz jazzowej gitary nie miał wątpliwości: "Dobra muzyka to taka, przy której nóżka sama zaczyna przytupywać".

Szkoda, że amerykański muzyk nie miał nigdy okazji posłuchać ognistej twórczości wiejskich muzykantów z okolic Przysuchy, zgromadzonej na pasjonującej składance "Kajocy. Wokół Kędzierskich", która jutro trafi do sklepów. Bo szaleńcze polki i psychodeliczne obertasy w wykonaniu Józefa Kędzierskiego i spółki to niezawodny akcelerator dla najbardziej nawet opornych nóżek. A zarazem znakomity dowód na to, że w poszukiwaniu prawdziwego etnoczadu nie trzeba bynajmniej zagłębiać się w egzotyczne dokonania Kubańczyków z Buena Vista Social Club czy Tuwiańczyków z Huun Huur Tu - wystarczy poszperać w Radomskiem.

Tak właśnie zrobił pomysłodawca wydania "Kajoków" i autor dołączonej do kompaktu książki Andrzej Bieńkowski.
∨ Czytaj dalej
Ceniony malarz, profesor warszawskiej ASP i etnomuzykolog amator (autor m.in. wydanej w 2001 r. książki "Ostatni wiejscy muzykanci") wspomina, jak to w 1979 r. natknął się na radomskiej wsi na pewnego zblazowanego pastuszka, który wskazując palcem widniejące na horyzoncie zabudowania, rzekł mu w sekrecie: "Panie, tam to mieszkają Kajocy, oni grają takie wygibusy na skrzypcach, że aż się chce tańczyć. A najpiękniej to grał Józef Kędzierski. Tylko on nie gra już, odkąd go żona odumarła".

Zachęcony słowami pasterza Bieńkowski czym prędzej ruszył do Rdzuchowa i bez problemu odnalazł blisko 70-letniego wówczas Kędzierskiego. I tak długo namawiał opornego muzykanta, że ten w końcu uległ. Wraz z kumplami grającymi na basach i na bębenku opróżnili flaszeczkę gorzałki, wzięli instrumenty i zaczęli wymiatać niczym rdzuchowski Jimi Hendrix Experience. "Kapela wpadła w trans. Kędzierski kładł się na plecach, klękał, grał na skrzypcach ustawionych pionowo" - wspominał rozemocjonowany Bieńkowski. Nic dziwnego, że szybko powrócił do Rdzuchowa ze sprzętem nagrywającym, aby zarejestrować szalone "wygibusy" nie tylko Kędzierskiego, ale też innych okolicznych Kajoków, jak nazywano mieszkańców kilkunastu wiosek położonych na północ od Przysuchy.

Tak powstał materiał, który dziś - w zremasterowanej i cyfrowo odnowionej wersji - możemy smakować, słuchając "Kajoków". Już przy otwierającej zestaw hiperenergetycznej polce nawet najtwardszym punkowcom pospadają glany, a dalej robi się tylko ciekawiej. Czadowe oberki przeplatają się z kilkunastominutowymi improwizacjami, w których muzykanci popisują się typowo kajocką techniką "ogrywania", czyli transowego powtarzania w kółko jednego, lekko tylko modyfikowanego motywu. Nawet najwytrawniejsi jazzmani mogliby uczyć się od nich kunsztu.

"Kajocy. Wokół Kędzierskich. Radomskie", dystr. Muzyka Odnaleziona, cena 38 zł

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Jimmy hendrix

zgłoś 0 / 0

Begina (gość), 11.01.09, 23:28:22

biorac pod uwage,ze to samoucy to muzyka jest naprawde niesamowite

odpowiedzi (0)

skomentuj

No, nie do końca tak

zgłoś 0 / 0

helcim 10.01.09, 23:38:55

Brawo! I wielkie dzięki, chociaż to i tak pewnie nie to co na żywo. Tej muzyki nie można po prostu słuchać, ją trzeba tańczyć, widzieć muzykantów i odczuć trans bliższy tańcom derwiszów niż temu co się uważa na ogół za polską tradycję muzyczną.

http://okle.pl

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 14.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama