Menu Region

Miliony z boiska na ołtarzach w Brazylii

Miliony z boiska na ołtarzach w Brazylii

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Oskar Berezowski

Prześlij Drukuj
Boski Diego Maradona ma w Argentynie swój Kościół, ale wiara w niego słabnie wraz z każdym pijacko-narkotykowym wyczynem. Nowym bóstwem brazylijskiego futbolu jest Kaka. On nie chce mieć wyznawców, woli głosić Słowo Boże jako gorliwy członek Kościoła "Odrodzić się w Chrystusie".
Czym jeszcze różnią się obaj piłkarze? Członkowie Kościoła Diego spędzili wprawdzie święta przed choinką z jego zdjęciami na gałązkach, ale po pieniądze nie mogą sięgać do kieszeni Maradony.

Tymczasem ewangelikańskie konta Kościołów w Brazylii zasilane są milionami dolarów od piłkarzy. Specjaliści szacują, że w 2009 r. transfery pieniędzy na kościelne konta z Europy do kraju kawy i samby mogą być rekordowe.


Wystarczy wziąć pod lupę tylko tych największych. Kaka, piłkarz Milanu, tylko w zeszłym roku powiększył majątek swojego Kościoła o ponad milion dolarów. I wcale nie jest specjalnie gorliwym wyznawcą na tle innych wiernych. Przewodnicy religijni Kaki nauczają, że oddawanie jednej dziesiątej swoich dochodów jest oznaką wiary.

I piłkarze płacą, czasem sami nie wiedząc ile i na co. W rozmowie z dziennikarzem tygodnika "Der Spiegel" Marcelo Bordon, obrońca Schalke 04 przyznaje, że nie bardzo go to interesuje, bo pieniądze mają służyć szerzeniu Ewangelii i ufa, że tak właśnie są dystrybuowane.

Jednak nie zawsze jest to zgodne z prawem. Pokaźne czeki od Kaki trafiają do rodziny Hernandesów, która jest oskarżana o szmuglowanie pieniędzy. W USA ciąży na nich wyrok. W Brazylii na półce Estevana i Soni stoi za to trofeum FIFA dla najlepszego gracza w Europie przyznanego w 2007 r. Kace.

Sprawę relacji zawodnika z Hernandesami badała także włoska policja, która sprawdzała jaka część majątku piłkarza AC Milan (szacowanego na ponad 50 mln dol.) zasila konta religijnej rodziny.

Brazylijscy piłkarze często nazywani są Atletami Chrystusa, jednak FIFA dotychczas temperowała ich zapędy w propagowaniu wiary na boisku. Podczas meczów nie wolno bowiem agitować hasłami religijnymi, ani politycznymi (przepis ten brytyjscy parlamentarzyści chcieli wykorzystać do ukarania Artura Boruca, który w meczu Celticu z Glasgow Rangers, zaprezentował koszulkę z napisem "Boże, błogosław papieża").
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się