Menu Region

Agaton Koziński: Krzyk dzieci niepoczętych

Agaton Koziński: Krzyk dzieci niepoczętych

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

redaktor działu opinie

Prześlij Drukuj
Gdy czyta się o takich dramatach, jaki przeżyło małżeństwo z Nowego Sącza, które przez niekompetencje lekarzy straciło dziecko, można zwątpić w sens zostawania rodzicem.
Bo skoro instytucja, której zadaniem jest dbanie o życie, wyraźnie lekceważy swoje najważniejsze obowiązki, to trudno oczekiwać, by ktokolwiek jej zaufał.

Tutaj kryje się jeden z największych dramatów współczesnej Polski. Nasz kraj w czasach komunizmu miał wiele niedostatków, ale jednego mu akurat nie brakowało - młodzieży. Jednak wraz z upadkiem muru berlińskiego zaczął on maleć. Wcale nie dlatego, że Polacy znaleźli sobie inne rozrywki niż zabawa z maluchami.

Przede wszystkim staliśmy się potwornie zarobionym narodem. Czas, jaki poświęcamy na pracę, jest porównywalny z Koreą Południową. Harujemy tak ciężko, bo boimy się o swą przyszłość. A ludzie, którzy są niepewni jutra, nie decydują się na dzieci - to dlatego dziś na jedną Polkę przypada średnio 1,27 dziecka, co stanowi jeden z najniższych wskaźników urodzeń na kontynencie.

Mając to na uwadze, tym bardziej przerażająco brzmią opowieść o tragedii w Nowym Sączu. Ale pojedynczy przypadek można by jeszcze wyjaśnić, zrozumieć - w końcu błądzić rzecz ludzka. Ale na niego należy spojrzeć szerzej i przypomnieć: Polska nie ma absolutnie żadnej polityki prorodzinnej.

Narodziny w publicznym szpitalu to koszmar, bo młoda matka zderza się w nim z bezduszną instytucją. Później nie ma szans liczyć na jakąkolwiek pomoc - nawet na tak najprostszą jak elastyczne godziny pracy czy możliwość odebrania dziecka z przedszkola po godzinie 16.

Rząd Tuska chwali się programem 50+. To miło, że myśli o ludziach starszych. Ale lepiej by było, gdyby zatroszczył się o najmłodszych - by poród i wychowanie młodziutkiego Polaka było dla jego rodziców przygodą życia, a nie traumą. Na razie przez całą Polskę niesie się krzyk rozpaczy dzieci, których nikt nie chce urodzić - ale nikt go nie słyszy.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się