Menu Region

Super Sonik sensacją Rajdu Dakar

Super Sonik sensacją Rajdu Dakar

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Maciej Stolarczyk

Prześlij Drukuj
Rajd Dakar - największą sensacją w grupie Polaków jest Rafał Sonik
Jacek Czachor, Marek Dąbrowski, Krzysztof Hołowczyc. Te nazwiska polskich kierowców powinni kojarzyć nawet tzw. kibice w kapciach. I chociaż wspomniana trójka bardzo dobrze radzi sobie w odbywającym się właśnie w Ameryce Południowej Rajdzie Dakar 2009, to bodaj największym bohaterem z grupy Polaków jest szerzej nieznany opinii publicznej Rafał Sonik.

Po trzech etapach ten 42-letni biznesmen z Krakowa zajmuje czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej quadów. Mimo że na tego typu maszynach w Dakarze kierowcy ścigają się po raz pierwszy, ewentualne miejsce na podium Sonika byłoby wielkim wydarzeniem.

- Spokojnie, rajd dopiero się zaczyna. Staram się jechać jak najszybciej, ale też na tyle ostrożnie, by nie zniszczyć maszyny. Najbardziej użyteczna prędkość to 120-150 km na godzinę - mówi o swojej taktyce jadący quadem Yamahy Sonik.

Krakowianina można nazwać ojcem polskiego ścigania się na quadach (które w naszym kraju rejestruje się jako... ciągniki rolnicze). W 2001 r. założył Polskie Stowarzyszenie Czterokołowców - ATV Polska - którego do dziś pozostaje prezesem. Po zrzeszeniu w Polskim Związku Motorowym entuzjaści z ATV Polska zaczęli współtworzyć regulaminy zawodów quadowych w naszym kraju.

Nic zatem dziwnego, że prezes stowarzyszenia jest także czołowym polskim zawodnikiem. Praktycznie co roku Sonik zdobywa tytuł mistrza Polski w rajdach enduro. Kroku dotrzymuje mu w zasadzie tylko Jacek Bujański, który pierwotnie miał reprezentować Polskę na Dakarze zamiast Sonika. Nie zdołał jednak uzbierać potrzebnej kwoty pieniędzy.

Finanse nie były większym problemem dla Rafała Sonika. Jest on prezesem działającej w branży deweloperskiej firmy Gemini Holdings, która specjalizuje się w budowie dużych centrów handlowo-rozrywkowych.

Do tej pory na arenie międzynarodowej rajdowiec nie odnosił większych sukcesów. W najbardziej prestiżowej imprezie, 24-godzinnym Pont de Vaux uznawanym za quadowy mundial, zajął miejsce w trzeciej dziesiątce.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się