Menu Region

Sukces, jak go osiągnąć?

Sukces, jak go osiągnąć?

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Wysłuchała: Agnieszka Sikora

2Komentarze Prześlij Drukuj
Koniec z przeciętniactwem! - myślisz sobie w pierwszych dniach nowego roku. Najwyższy czas przestać grać drugie skrzypce. Postanowiłeś, że będziesz kimś. Tylko od czego zacząć? Jak pokierować swoimi działaniami, żeby efekt był piorunujący? Podpowiada psycholog biznesu Piotr Mosak
Każdy z nas marzy czasem o tym, żeby osiągnąć więcej niż inni, wybić się, zdobyć uznanie, może sławę. To nie jest niemożliwe! Trzeba pamiętać o tym, że nasze marzenia mogą się spełnić, ale tylko wtedy, jeśli my sami zaczniemy w tym kierunku działać. Bardzo wiele zależy od nas. Czy dokonamy właściwego wyboru? Jak pokierujemy swoją karierą? Czy będziemy wytrwali i konsekwentni? Oto kilka najistotniejszych zasad, które mogą być przydatne w naszej drodze do wielkiego sukcesu. Warto spróbować.

KIM JESTEŚ
Każdy z nas ma określoną osobowość, temperament, możliwości intelektualne. To, co jest dobre dla twojego kupla, niekoniecznie będzie dobre dla ciebie. Odpowiedz sobie na pytanie, w czym właśnie ty czujesz się najlepiej, co przychodzi ci z łatwością i sprawia radość. W tym kierunku powinieneś pójść. Nie chodzi ci przecież o chwilowy sukces, ale o coś trwałego. Na chwilę można zrobić karierę w polityce, w której nawet idiota nauczony odpowiednich technik zaczyna sobie świetnie radzić. To jednak nie trwa wiecznie. Przeanalizuj swoje możliwości. Zastanów się, z czym startujesz, co potrafisz, jakie masz znajomości. Jeśli nigdy nie lubiłeś publicznych występów, wybierz taką drogę, która tego od ciebie nie wymaga. Zawsze lepiej iść w stronę, w której czujesz się mocny. Jeśli to, co potrafisz, jest okupione ciężką pracą, ale nie wiąże się z talentem, pomyśl o czymś innym. Inaczej staniesz się jak bracia Mroczek. Może i mienią się aktorami, ale Oskara pewnie nigdy nie dostaną.

CEL
Musisz go precyzyjnie określić. Musisz sobie uświadomić, co będzie znakiem, że został osiągnięty. Chodzi o to, żeby nie było jak w tej opowieści o bogatym i szczęśliwym oraz bogatym, ale nieszczęśliwym. Ten pierwszy, kiedy postanowił stać się krezusem, dokładnie wiedział, że posiadanie dwóch samochodów, jachtu, helikoptera i willi z basenem uczyni go szczęśliwym. Ten drugi wiedział jedynie, że chce być bogaty, ale nie sprecyzował, kiedy osiągnie pułap szczęścia. Powinieneś mieć dokładną wizję swojego celu. Wyobraź sobie siebie za dwa, trzy, może pięć lat. Pielęgnuj ten obraz swojego sukcesu i zastanów się, co zrobić, by chwila, gdy go osiągniesz, wydarzyła się naprawdę.

KONSEKWENCJA
Bez niej ani rusz. Niestety jest tak, że konsekwencja jest cechą wrodzoną. Kiedy nam jej brakuje, musimy nad nią popracować. Pamiętaj zawsze o motywacji - po co to robisz, dlaczego. Jeśli z tym jest również kłopot, narzucaj sobie małe zadania. Na przykład: leżysz na kanapie i jesteś głodny. Nie zjesz kolacji, jeśli nie ruszysz się z miejsca. Zacznij od tego, żeby wstać. Jak będziesz już na równych nogach, do kuchni będziesz miał bliżej.

POZYTYWNE MYŚLENIE
Kiedy powinie ci się noga, nie myśl, że to już koniec. Nie możesz myśleć w kategoriach porażki. Negatywne podejście trzeba skreślić. Jeżeli np. zaproponowałeś własny scenariusz czy przedstawiłeś swój projekt, ale został on przez szefa odrzucony, nie załamuj się, tylko wyciągnij wnioski. Pomyśl, jak poprawić swoją pracę. Wykonaj drugie podejście. Tylko mobilizacja do działania, a nie opadanie z sił może zapewnić powodzenie.

POCZUCIE WŁASNEJ WARTOŚCI
My, Polacy, niskie poczucie własnej wartości mamy wyssane z mlekiem matki. Tylko taki naród jak nasz może realizować bezsensownie bohaterskie czyny. Człowiek o niskim poczuciu własnej wartości wyskakuje z okopu i woła: "Za mną!". On nie ma nic do stracenia. Jesteśmy znani z tego, że robimy głupie rzeczy i tylko dzięki Opatrzności udaje się nam wyjść z tego obronną ręką. Takie podejście trzeba jednak odrzucić. Teraz potrzebujemy przekonania o tym, co umiemy, oraz asertywności. Te dwa zagadnienia idą ze sobą w parze. Najlepiej przedstawić to na wykresie. Na jednym końcu mamy postawę negatywną: boję się odezwać, jestem bierny, mam poczucie winy. Na drugim - postawę agresywną: muszę walczyć o swoje, na każdym kroku czai się wróg. Obydwie są wynikiem braku poczucia własnej wartości. Pomiędzy nimi jest asertywność: nie muszę udawać, sam się potrafię w miarę obiektywnie ocenić, czasem jest mi nieprzyjemnie, ale to mnie nie niszczy, to ja decyduję. To postawa spokojna, wyważona, gwarantuje uśmiech i pewność siebie. Wskazana na drodze do sukcesu.

ZDROWY ROZSĄDEK
Nie porywaj się z motyką na słońce. Jeśli masz 160 cm wzrostu, zapomnij o karierze koszykarza. Rozważ swoje możliwości. Przysłowie głosi: mierz siły na zamiary, ty mierz swoje zamiary na siły. Japońska filozofia zarządzania kaizen mówi, jeśli masz 50 proc. szans, musisz zacząć działać, bo kolejne 50 proc. może zależeć od twoich ruchów. Pamiętaj, efekt twoich działań wynika z tego, że je podejmujesz.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.