Menu Region

Podręczniki w domu, e-booki w szkołach

Podręczniki w domu, e-booki w szkołach

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Katarzyna Piotrowiak

Prześlij Drukuj
W domu nauka z tradycyjnego podręcznika, a na lekcjach praca z e-bookiem wyposażonym w wersje cyfrowe wszystkich książek - to czeka młodych Polaków.
To nie wizja szkoły przyszłości rodem z taniej powieści science fiction. Na Śląsku już w tym roku pierwsi uczniowie będą korzystać z cyfrowych książek.

- Takie urządzenie ma wiele zalet. Najważniejsze, że nie obciąża wzroku tak jak komputer, nie jest szkodliwe dla zdrowia - zachwala e-book śląski kurator oświaty Stanisław Faber. Dodaje, że dzięki elektronicznemu podręcznikowi tornistry uczniów stracą znacznie na wadze.

Pomysłem zainteresowanych jest wiele firm, w tym Microsoft. Pilotażowo, być może już po feriach, zostanie w nie wyposażonych kilka szkół. - Na razie grupą docelową są uczniowie klas 4-6 szkół podstawowych, bo to oni mają największe problemy z ciężkimi tornistrami - wyjaśnia Faber.

Kuratorium już od kilku tygodni prowadzi rozmowy z producentami urządzeń i oprogramowania oraz wydawnictwami, które miałyby udostępnić wersje cyfrowe podręczników szkolnych.

Elektroniczne urządzenie pomieści nie tylko cyfrowe wersje książek, lecz także słowniki, encyklopedie, pomoce i gry edukacyjne oraz programy autorskie przygotowane przez nauczycieli.
E-book będzie wyposażony w dotykowy ekran (w formacie A4), czyli elektroniczną tabliczkę, oraz specjalne pióro służące nie tylko do pisania, lecz także nawigacji.

Uczeń będzie mógł także regulować sobie wielkość czcionek, przesyłać informacje przez bluetooth. E-booki nie będą miały jednak połączenia z internetem.

Elektroniczne podręczniki znajdą się na wyposażeniu szkoły. Nie będą należały do uczniów - dzieci nie dostaną ich do domów. Nawet wynoszenie na korytarz zostanie zabronione.

Takie założenia nie powinny dziwić. E-book na pewno nie będzie tani. O kosztach jednak Faber na razie nie chce mówić. Zasłania się trwającymi wciąż negocjacjami z producentami urządzenia. - Dopiero po zakończeniu rozmów będziemy mogli powiedzieć więcej - ucina kurator.

Nieoficjalnie mówi się, że jedna elektroniczna książka może kosztować nawet 1000 zł. Dowiedzieliśmy się, że w grę wchodzi także opcja użyczenia sprzętu przez producenta do etapu pilotażowego.
1 »
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się