Menu Region

Radni biorą się za sklepy z dopalaczami

Radni biorą się za sklepy z dopalaczami

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Maciej Stańczyk

4Komentarze Prześlij Drukuj
Rząd i Sejm nie nadążają z walką przeciw firmom sprzedającym specyfiki działaniem przypominającym narkotyki, więc za dopalacze biorą się samorządowcy.
W Zielonej Górze władze miasta postanowiły odstraszyć klientów World Wide Suplement, który sprzedaje niebezpieczne używki.

W Zielonej Górze przed sklepem z dopalaczami stanie strażnik miejski, który będzie legitymował nastolatków wchodzących do sklepu. Jeśli przed witryną sklepu stanie nieletni, strażnik spisze jego dane. Potem magistrat wyśle do rodziców list z informacją, że ich dziecko kupowało dopalacze.

- Poza tym, jeśli w okolicy dojdzie do jakiś rozrób, będziemy mieli spisanych potencjalnych sprawców, bo przecież nie wiemy, jak młodzież zachowuje się po tych używkach - mówi "Polsce" Janusz Kubicki, prezydent Zielonej Góry.

To właśnie jego pomysł. Narodził się dosłownie kilka dni temu w reakcji na inaugurację pierwszego w Zielonej Górze tzw. funshopu z dopalaczami. Kubicki jest mu przeciwny, ale bezradnie rozkłada ręce.

- Nie mam żadnych możliwości prawnych, żeby zabronić działalności takiego sklepu - mówi nam Janusz Kubicki. - Dopalacze może kupić każdy, nawet nieletni, dlatego postawiliśmy na prewencję. Będziemy kontrolować klientów sklepu, tak jak robi to policja z kibicami wchodzącymi na mecz - dodaje prezydent.

Pierwszy patrol strażników pod sklepem z dopalaczami stanął już w noc sylwestrową. Żaden nieletni nie odważył się wejść do środka.

Pomysł władz Zielonej Góry to kolejna odsłona batalii samorządowców ze sklepami oferującymi kontrowersyjne używki. Pierwszy tzw. funshop ruszył pod koniec sierpnia ubiegłego roku w Łodzi.

Od tego czasu do kliniki toksykologii tamtejszego Instytutu Medycyny Pracy trafiły już dwie osoby z objawami zatruć dopalaczami, typowymi dla zatruć narkotykami. Prezydent Łodzi Jerzy Kropiwnicki złożył w tej sprawie doniesienie do prokuratury.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

4

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

radni się biorą?

+8 / -14

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

top (gość)  •

to dobre, tanie i sprawdzone narkotyki sprzedawane legalnie to konkurencja dla interesów radnych???

odpowiedzi (0)

skomentuj

Przesada?

+16 / -7

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Obserwator (gość)  •

Ale z tym obrazkiem na górze to troche przesadziliście...

odpowiedzi (0)

skomentuj

Politycy nie są od myślenia

+14 / -10

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

h_ubik (gość)  •

Cechą polskiego polityka, nie wspominając warcholstwa, jest nieodparte pragnienie zakazywania. Polityk nie rozmawia z motłochem, polityk wie najlepiej, tak jak wiedział Kwaśniewski, podpisując najgorszą w historii III RP, obok konkordatu, ustawę o zakazie posiadania narkotyków. Gratuluję również autorowi artykułu, który wsperając swój tekst takim, a nie innym zdjęciem, nieźle się przedstawił. Panie Stańczyk, co za bezstronność wypowiedzi! Wszystko panie przez tych ćpunów, co wstrzykują sobie blanty w żyły, co nie?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Politycy - myślcie, potem działajcie!

+8 / -16

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Marcin-Student (gość)  •

Dlaczego politycy i tzw. autorytety uwzięły się na sklepach z dopalaczami. Przecież są to substancje w pełni legalne, których szkodliwości nie stwierdzono i oprócz tego, że działają “podobnie” jak narkotyki nie wiemy, czy mają szkodliwy wpływ na człowieka - czy szybko uzależniają, czy robią dziury w mózgu, etc. Przecież alkohol w nadmiarze też “działa podobnie” do narkotyków, a jakoś nikt nie próbuje zakazać handlu wódką. Dlatego apeluję do polityków: najpierw myślcie i sprawdzajcie, potem zakazujcie.

odpowiedzi (0)

skomentuj