Menu Region

Chaos na lotnisku w Madrycie

Chaos na lotnisku w Madrycie

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Aktualności

IAR

Prześlij Drukuj
Wybierający się w podróż do Madrytu powinni uzbroić się w cierpliwość. Na tamtejszym lotnisku panuje chaos. Jego przyczyną nie jest ani strajk, ani kaprysy pogody, ale grypa, która dotknęła kontrolerów lotów i nie ma kto obsługiwać pasów startowych.
Siedmiu z 23 kontrolerów lotów leczy w domu grypę. I nie ma ich kto zastąpić. W Hiszpanii trwają właśnie zimowe wakacje i wiele rodzin odpoczywa teraz daleko od domów. Z powodu braku obsługi i w obawie o bezpieczeństwo pasażerów, władze madryckiego lotniska postanowiły zamknąć dwa z czterech pasów startowych.

Rezultatem tej decyzji są opóźnienia dochodzące nawet do czterech godzin, kolejki do odprawy bagażu i chaos. Jedynym pocieszeniem jest poprawa pogody. Zapowiadano mgły, a te skomplikowałyby i tak trudną sytuację.

Jutro wracają z wakacji pierwsi kontrolerzy, w środę pozostali. Do pracy nie przyjdą jedynie leczący grypę. Chyba, że ktoś znów zachoruje. W Madrycie liczba zachorowań jest w tym roku najwyższa w całej Hiszpanii.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się