Menu Region

Piranie spod choinki do jeziora

Piranie spod choinki do jeziora

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Piotr Kanikowski

Prześlij Drukuj
Egzotyczne żółwie i piranie, podarowane pod choinkę, niestety często kończą w zimnych polskich jeziorach i rzekach. W wielu wypadkach "kończą" dosłownie, bo nie są przystosowane do tak ekstremalnych warunków.
Na kąpielisku w centrum Legnicy (woj. dolnośląskie) wyłowiono 30-centymetrową piranię. - To zwierzę, które wymaga ciepłej wody. Na wolności w polskich warunkach nie przeżyje dłużej niż miesiąc, dwa - mówi Mariusz Ból, komendant miejscowej straży rybackiej.

Więcej szczęścia mają żółwie czerwonolice. Są bardziej odporne na zimno niż np. piranie. - W Jeziorze Kunickim pływa już około setki tych żółwi - mówi Agnieszka Tomaszewska ze sklepu zoologicznego w Legnicy. Mimo większych możliwości przystosowania i tak część z nich ginie. Potwierdza to Ból.

- Często natykamy się na brzegu na puste skorupy po osobnikach, które nie przetrwały - opowiada. Ale, jak zaznacza, egzotyczne gatunki można spotkać już nie tylko w Kunicach.

We wrocławskiej fosie od około 10 lat jest obserwowana populacja tego gatunku. - Żółwie zimują w fosie, a wiosną wychodzą i wygrzewają się na słońcu - mówi Radosław Ratajczak, dyrektor zoo we Wrocławiu. A że zwierzęta sobie całkiem dobrze radzą i nie zagrażają miejscowym gatunkom, wciąż żyją na wolności.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się