Menu Region

Europa na rozstajach

Europa na rozstajach

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Bogusław Sonik

3Komentarze Prześlij Drukuj
Unia nie musi być papierowym tygrysem, który biernie przygląda się własnej marginalizacji, utracie znaczenia i siły gospodarczej. Ma jeszcze dużo atutów, które pokaże w 2009 roku - przekonuje poseł PO do Parlamentu Europejskiego
Mocarstwo albo śmierć" - tytuł napisanej przed pięciu laty książki francuskiego politologa wydaje się aktualny jak nigdy. Christian Saint-Étienne doszedł do wniosku, że Unia Europejska - bez wizji i woli stania się mocarstwem - zostanie szybko zepchnięta na margines zdarzeń. Europa niemająca znaczenia politycznego, militarnego i gospodarczego stanie się dla światowych graczy parkiem zabaw i muzeum atrakcyjnych staroci dla zwycięskich rycerzy globalizacji z Azji i Ameryki.

Ta ponura wizja nie jest pozbawiona podstaw. Europa gwałtownie się starzeje. Nasza gospodarka staje się mniej innowacyjna. Unia zbyt mało inwestuje w naukę. W konsekwencji młodzi europejscy naukowcy podejmują pracę w amerykańskich instytutach. Skala zjawiska pozwala już mówić o drenażu mózgów. 22 spośród 27 krajów UE należy do NATO, ale poza strukturami sojuszu europejskie siły zbrojne praktycznie nie istnieją.

Gospodarki europejskie, choć powiązane ze sobą wspólnym rynkiem, a niektóre też wspólną walutą, nie funkcjonują jak jedna gospodarka, lecz jak suma gospodarek konkurujących ze sobą. Komisja Europejska jest przywiązana do idei konkurencji w łonie UE, podczas gdy dla Europy konkurencją jest reszta świata. Aby tworzyć globalne strategie i mieć wpływ na globalne decyzje, trzeba być mocarstwem. Saint-Étienne pisze: "Tylko państwa posiadające ofensywną strategię (w polityce, ekonomii, kulturze i wojskowości) potrafią skutecznie bronić swych interesów w świecie, gdzie trwa bezlitosna konkurencja ekonomiczna i polityczna; prawdopodobnie najostrzejsza od czasów rewolucji przemysłowej".

Tymczasem wielu Europejczyków jest przekonanych, że siła i potęga są niemoralne i nieskuteczne, a światem postmocarstwowym i posthistorycznym powinno rządzić prawo międzynarodowe. Wedle tej nowej utopii "narody zastąpione będą przez regiony (małe ojczyzny), gdzie ludzie, przedsiębiorstwa i regiony współpracować będą wedle zasad światowego prawa". Ideałem byłoby funkcjonujące bez państwa społeczeństwo obywatelskie, chroniące naturę przed przedsiębiorczością ludzi. Ci sami ludzie, którzy uważają państwo za niepotrzebne, żądają państwa opiekuńczego dla wszystkich, i to bezwarunkowo. Potwierdzenia popularności tych idei można było szukać w burzliwych demonstracjach młodzieży we Francji i Grecji.

Według pesymistów Unia Europejska jest dziś papierowym tygrysem niepotrafiącym przeciwstawić się marginalizacji, utracie znaczenia i utracie ekonomicznej siły przebicia. Jednak Unia posiada ogromnie dużo atutów i - wbrew czarnym scenariuszom - rozwija się i nieustannie modyfikuje.
Nadchodzący rok 2009 będzie z pewnością rokiem kluczowym dla przyszłości. W roku 2009 - podczas prezydencji czeskiej - odbędą się wybory do Parlamentu Europejskiego i zostaną wyłonione nowe władze Unii, czyli nowy skład Komisji Europejskiej.

Wybory odbędą się też w Niemczech, ważnym, bo największym kraju Unii. Z pewnością nabierze przyspieszenia dyskusja na temat funkcjonowania i ewentualnego poszerzenia składu Rady Bezpieczeństwa ONZ i funkcjonowania samej ONZ. Powrócą zapewne propozycje poszerzenia składu G8, czyli grupy najbogatszych i najpotężniejszych państw świata. Stany Zjednoczone sformułują swe stanowisko w tych i wielu innych kwestiach, gdy władzę obejmie nowy prezydent. W tle tych wszystkich zdarzeń unosić się będzie trauma spowodowana światowym kryzysem finansów i gospodarki. Ze skutkami potężnego kryzysu zmierzyć się będą musiały Rosja i Ukraina i nikt dziś nie wie, czy Kreml wybierze receptę w postaci racjonalizacji swej gospodarki i polityki, czy - przeciwnie - postawi na impuls imperialny.

1 3 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

3

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Polska środkiem Unii

+2 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

gość (gość)  •

Zdecydowanie zgadzam się z sugestiami autora! A koncepcja stworzenia w Polsce Instytutu Badawczego i organizacji w tym zakresie paneli oraz konferencji niewątpliwie przyczyni się do wzmocnienia pozycji Polski zarówno na poziomie wspólnotowym jak i międzynarodowym

odpowiedzi (0)

skomentuj

Polska na rozstajach

+2 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Astrid (gość)  •

Polska powinna się szybko i zdecydowanie opowiedzieć za konkretnym kierunkiem w polityce międzynarodowej. Być może coś się zmieni po wyborach do PE, być może dopiero w 2010r. po wyborach prezydenckich, a może dopiero po zmianie konstytucji za kilka lat. Nie mniej jednak zgadzam się i podpisuję pod opiniami autora. Unia będzie odgrywała ważną rolę, a Polska powinna stać się jednym z jej motorów napędowych. Stać nas na to

odpowiedzi (0)

skomentuj

wiecej sonika

+2 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

andy (gość)  •

ciekawy pomysl z powolaniem w Polsce waznej instytucji sluzacej dialogowi miedzynarodowemu, czas na aktywniejsza polityke miedzynarodowa i aktywny udzial Polski w podobnych inicjatywach

odpowiedzi (0)

skomentuj