Menu Region

Dlaczego Trzech Króli, skoro poczet królów?

Dlaczego Trzech Króli, skoro poczet królów?

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Jan Miodek

3Komentarze Prześlij Drukuj
Jan Miodek wyjaśnia dlaczego święto Trzech Króli nie jest świętem trzech królów.
Ttytułowe pytanie dzisiejszego odcinka intryguje każdego świadomego użytkownika polszczyzny. Odpowiedź na nie musi zaś być zwią-zana z dziejami spółgłoski "l" - kiedyś miękkiej we wszystkich pozycjach wyrazowych (l'as, l'eśny, mal'eńki, l'os), dziś - utrzymującej miękkość tylko w słowach z grupą głoskową -li (list, lipa, malina, kalina), poza tym - twardej (las, leśny, maleńki, los).

Otóż w połączeniu wyrazowym Trzech Króli, funkcjonującym w polskiej tradycji jako nazwa święta kościelnego, zachowała się starsza końcówka "-i" po pierwotnie miękkim "l" (Trzech Króli - jak liści, gości, koni, słoni). W tego typu skostniałych wyrażeniach i zwrotach z reguły utrzymują się do dziś archaiczne stany językowe.

Rzeczownik król - używany często także poza połączeniem Trzech Króli - zaczął też jednak przyjmować końcówkę "-ów" przynależną rzeczownikom twardotema-towym (królów - jak domów, wozów, stołów, psów, kotów), co nie może dziwić, skoro "l" stwardniało. Obecnie postać ta ma status formy wyłącznej, stąd też poczet królów, historia królów, nie ma królów, natomiast jedy-nym wyjątkiem jest nazwa święta kościelnego Trzech Króli.

W wypadku innego terminu kościelnego, jakim są Gorzkie żale, za poprawne uznaje się zarówno archaiczniejsze brzmienie z końcówką "-i", czyli Gorzkich żali, jak i nowsze Gorzkich żalów - z końcówką "-ów". Polecałbym natomiast gorąco dopełniacz liczby mnogiej bólów, bóli jest już bowiem uznawane za formę rzadką. Za to z wariantywnych postaci patroli - patrolów za rzadszą uznawana jest ta z końcówką "-ów". Konstrukcje wentyli - wentylów, kąkoli - kąkolów i wiele innych traktuje się natomiast jako równorzędne.

Chodzimy jednak tylko do Kowalów, Motylów, Libalów czy Karolów (w znaczeniu "do rodziny, której głową jest ktoś o nazwisku Kowal, Motyl, Libal oraz o imieniu Karol). Wewnętrznojęzykowa ewolucja całego opisanego tu procesu jak i atrakcyjność końcówki "-ów", wyrazistej, niepowtarzającej się w żadnym innym przypadku gramatycznym, sugerowałaby jej ostate-czne zwycięstwo w zmaganiu się z końcówkowym wariantem "-i". Obserwując jednak współczesne zwyczaje językowe odnoszące się do tego zjawiska, nie mogę się tutaj zdecydować na jednoznaczne prognozy gramatyczne. Są one trudne i nieraz zawodne.
3

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Miodek na stare lata głupoty gada.

+2 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

echhhh (gość)  •

W taki pokrętny sposób można wytłumaczyć wszystkie idiotyzmy nie tylko w mowie ale i w życiu. Wystarczy posłuchać usprawiedliwień polityków że np nie ważne jest to co politycy mówią i robią tylko kto to ujawnia. Profesorze Miodek, musi Pan uczyć Polaków prawidłowej polszczyzny, bo króle to tradycyjna nazwa królików, bo trzech króli to nie sprzedała gospodyni na targu... Gość - gości to całkiem co innego ponieważ ć-ci, ń-ni, ś-si itd. Lubię Pana ale troszkę Pan przesadza.

skomentuj

wiecej szacunku

0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Wojtek (gość)  •

wiecej szacunku dla tak wybitnego człowieka, co to za uwaga o gadaniu głupot na stare lata? ja w sumie mam podobnie zdanie do Ciebie o tych królach, ale nie jestem znawcą tak jak profesor i nie będę się upierał, ale tez wolę królów a nei króli, moim zdaniem powinno być zmienione, tylko zaraz ktoś zacznie japę pruć że to polska tradycja i takie tam:) a profesor Miodek jest jest Supermanem XXI wieku:)) uwielbiam go:)

odpowiedzi (0)

skomentuj

tradycja

0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

regtrr (gość)  •

Nie może być tradycją coś co zostało nam narzucone politycznie i byliśmy do tej zmiany zmuszeni, to odnośnie wiary chrześcijańskiej i wszystkiego co jest z nią związane, nawet z Trzema Królikami. Polacy przez tę narzuconą tradycję zapomnieli o prawdziwej historii nie pisanej i nieprzeinaczanej przez duchownych i innych fanatyków religijnych. Nawet tzw. chrzest Polski był kiedy indziej niż mówią podręczniki.

odpowiedzi (0)

skomentuj