Menu Region

Mariusz Staniszewski: Prezydent idzie do centrum

Mariusz Staniszewski: Prezydent idzie do centrum

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Mariusz Staniszewski publicysta "Polski"

Prześlij Drukuj
Jeśli Lech Kaczyński zrobił noworoczne postanowienie, to było to z pewnością odcięcie się od konfrontacyjnej retoryki rządów PiS.
Pierwszym symptomem zmiany były uśmiechy prezydenta podczas szczytu Unii Europejskiej, na który musiał polecieć wyczarterowanym samolotem, bo rządowej maszyny odmówił mu premier. Już wówczas Lech Kaczyński tryskał humorem i z uśmiechem klepał po plecach wściekłego Donalda Tuska. Później, nawet gdy wetował kolejne rządowe ustawy, nie używał języka konfrontacji. Swoje decyzje starał się argumentować spokojnie i rzeczowo. Nawet ci, których nie przekonał, nie mogli mu przypisywać agresji.

Przełomem było jednak jego noworoczne orędzie. Gdybyśmy nie wiedzieli, kto je wygłasza, a przeczytali tylko jego tekst, moglibyśmy pomyśleć, że słowa te napisał Aleksander Kwaśniewski. To nie zarzut, bo poprzedni prezydent - choć był gorszą od Lecha Kaczyńskiego głową państwa - to jednak był mistrzem budowania wizerunku człowieka kompromisu.

Mimo alkoholowych ekscesów, blokowania poważnych reform, niejasnych powiązań ze światem biznesu, ułaskawiania kolegów oraz ewidentnych zbrodniarzy, utrzymywania w swoim otoczeniu osób o wątpliwej reputacji Kwaśniewski był ceniony przez Polaków za unikanie otwartych, gorszących konfliktów. I trudno nie uznać tego za zaletę. Głowa państwa nie powinna wszak być co chwilę wikłana w drobne konflikty. Dzięki temu Kwaśniewski w cuglach wygrał drugie wybory prezydenckie.

Jeśli Lech Kaczyński, który poza słownymi lapsusami takich wpadek jak poprzednik na swoim koncie nie ma, zacznie stosować jego metody, może wrócić do gry w wyścigu o następną kadencję. Na noworocznej odmianie prezydenta możemy zyskać wszyscy, bo podniesienia standardów politycznej dyskusji potrzebujemy jak powietrza. Możemy się przecież od nowego roku różnić pięknie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się