Menu Region

W Polonii na razie mało zmian

W Polonii na razie mało zmian

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Paweł Drażba

Prześlij Drukuj
Wszystko wskazuje na to, że skład Polonii na wiosnę nie będzie się zbytnio różnił od tego, który jesienią wywalczył na boiskach ekstraklasy 35 punktów. Czy pozwoli to jednak zespołowi Czarnych Koszul powalczyć o mistrzostwo Polski?
- Chcąc rywalizować z Lechem, Legią i Wisłą musimy zimą koniecznie wzmocnić wszystkie formacje oprócz bramki. Inaczej może być ciężko, bo ma-my dość wąską kadrę - mówił nam tuż po zakończeniu rundy jesiennej trener warszawskiej drużyny Jacek Zieliński.

A trzeba pamiętać, że kadra Polonii zmalała już o czterech zawodników: Piotrów Kulpakę, Piechniaka i Świerczewskiego oraz reprezentacyjnego obrońcę Azerbejdżanu Saszę Yunisoglu. W dodatku za żadnego z nich warszawski klub nie otrzymał nawet złotówki, bo wygasły im - lub je rozwiązano - kontrakty.

Bardzo prawdopodobne jest, że wkrótce z klubu również odejdzie Jacek Kosmalski, który wstępnie porozumiał się z Jagiellonią Białystok. Już tylko zielone światełko na transfer musi wydać właściciel Polonii Józef Wojciechowski.

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, z tym może być jednak największy problem. Czarne Koszule na gwałt poszukują bowiem napastnika, który wraz z Filipem Ivanovskim wiosną będzie tworzył groźny duet. Poszukiwanie nawet nie idą, a stoją w miejscu i dlatego Wojciechowski zastanawia się nad puszczeniem Kosmalskiego.

- Z napastnikami to jest taki problem, że tych, którzy regularnie strzelają, nie jest w kraju za wielu. A jeśli już są, to zaraz chcą wyjechać za granicę - powiedział dziennikowi "Polska The Times" Tadeusz Fajfer, dyrektor sportowy warszawskiego klubu.

Do opuszczenia Polonii szykuje się też lewoskrzydłowy Mariusz Zasada.
- W tej chwili na lewą stronę mamy Jarka Lato i Adriana Mierzejewskiego, więc nie ma sensu, by Zasada się z nimi dublował - dodaje Fajfer.

Pojawiły się także informacje o tym, że Wojciechowski postawił ultimatum - "albo podpiszesz nowy kontrakt, albo nie grasz" - Radosławowi Majewskiemu.

- Według mnie to niemożliwe, by "Maja" został odstawiony. On ciągnie ten zespół - mówi Mierzejewski.

Reprezentacyjny rozgrywający nie chciał komentować całej sprawy.

Kibice Czarnych Koszul w tej chwili zadają sobie zapewne jedno pytanie: a co z szumnie zapowiadanymi wzmocnieniami?

Oprócz wspomnianego młodego Mierzejewskiego Polonia nie pozyskała jeszcze zimą żadnego zawodnika. Wydaje się, że były pomocnik Wisły Płock będzie jedynie uzupełnieniem składu.
Wczoraj informowaliśmy o zaawansowanych rozmowach z obrońcami Krzysztofem Królem z Jagiellonii i Danielem Kokosińskim ze Znicza. Transfer tego pierwszego jest już ponoć pewny. Z drugiego Polonia chce zaś zrezygnować, bowiem wznowiła negocjacje z Jarosławem Bieniukiem.

Rosły stoper, który niedawno rozwiązał kontrakt z tureckim Antalyasporem, jest ponoć zdecydowany zmniejszyć wymagania finansowe, by tylko dostać angaż w stołecznym klubie. Przed świętami oblał testy w cypryjskiej Omonii Nikozja.

Czarne Koszule ciągle namawiają do gry w ich barwach Sebastiana Tyrałę z Borussi Dortmund. Świeżo upieczony reprezentant Polski może grać na prawej pomocy lub ataku.
- Oferta jest ciekawa, ale rozmawiam też z Arką Gdynia i klubami z II ligi niemieckiej. Nie wiem jeszcze gdzie zagram wiosną - powiedział nam Tyrała.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się