Menu Region

Ostatni wieszcz losów świata

Ostatni wieszcz losów świata

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska
Prześlij Drukuj
W te święta zmarł autor jednej z najważniejszych teorii opisującej współczesny świat - profesor Samuel Phillips Huntington.
Amerykański politolog i wykładowca Uniwersytetu Harvarda miał 81 lat. Jego najbardziej znanym dziełem jest "Zderzenie cywilizacji". W 1993 roku taki tytuł miał jego głośny artykuł na łamach "Foreign Affairs", trzy lata później został rozszerzony do rozmiarów sporej, bardzo ważnej książki. "Niebezpieczne starcia, do jakich dojdzie w przyszłości, wynikają najprawdopodobniej z wzajemnego oddziaływania arogancji Zachodu, nietolerancji islamu i chińskiej pewności siebie" - wieszczył Huntington.

Od 11 września 2001 roku słowa te przypominano bardzo często. Każdy, kto mówi o zderzeniu "cywilizacji Zachodu i cywilizacji islamu", świadomie bądź nie odwołuje się właśnie do Huntingtona.
To przecież on pierwszy ogłosił, że w XXI wieku najważniejsze konflikty będą się toczyć nie między państwami, ale cywilizacjami. Ich źródłem staną się różnice kulturowe, wywodzące się z podziałów religijnych. Bo to religia i kultura definiują nas najgłębiej. Muzułmanie mogą pić coca-colę, słuchać zachodniej muzyki i płacić kartą kredytową, ale nie znaczy to, że będą myśleć jak Europejczycy albo Amerykanie.

Huntington, stawiając te tezy, rozbił złudzenie, którym żyliśmy od 1989 roku. Złudzenie, że po upadku komunizmu historia się skończyła, a rozprzestrzenianie się kapitalizmu oznacza automatycznie rozprzestrzenianie się demokracji i pokoju na całym świecie. Jego zdaniem będzie odwrotnie - ekspansja Zachodu spotka się tylko z wrogością innych cywilizacji.

Huntington pisał też o przyszłości Ameryki. O tym, że jedyne supermocarstwo może się nawet rozpaść z powodu różnic etnicznych. Kraj białych protestantów staje się bowiem coraz bardziej katolicki i latynoski. Nawet jeśli są to tylko lęki konserwatywnego protestanta, to warto się z teoriami Huntingtona zapoznać, bo na razie sprawdzają się w niepokojąco wielu punktach. Niestety.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się