Menu Region

Polityczni zwycięzcy i wielcy przegrani w 2008 roku

Polityczni zwycięzcy i wielcy przegrani w 2008 roku

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Wiktor Świetlik

4Komentarze Prześlij Drukuj
"Polska" poprosiła publicystów i komentatorów o wytypowanie polityków, którzy odnieśli sukces, i tych, którzy ponieśli porażkę.
Zdecydowanym politycznym triumfatorem w 2009 roku został Donald Tusk, a przegranym Jarosław Kaczyński. Wytypowali ich wszyscy ci, którzy pomagali w układaniu naszego raportu.

O zdanie zapytaliśmy zarówno naszych publicystów, jak i tych z innych mediów. Tak więc w układaniu rankingu pomagali nam Joanna Lichocka z "Rzeczpospolitej", Janina Paradowska z "Polityki", Tomasz Terlikowski z "Wprost", Piotr Zaremba z "Dziennika", Jacek Żakowski, również z "Polityki", a także z "Polski": Andrzej Godlewski, Mariusz Staniszewski, Paweł Siennicki i wyżej podpisany. Wybraliśmy te nazwiska, które pojawiały się najczęściej.

Staraliśmy się, by ocena przede wszystkim oparta była na podstawie dwóch kryteriów. Osiągnięcia wyznaczonych sobie celów i pozycji, jaką oceniany polityk zajmował pod koniec roku w stosunku do końca ubiegłego.

Oczywiście uzasadnienia, które przedstawiali typujący, różniły się niekiedy diametralnie. Typując Donalda Tuska, Janina Paradowska mówiła o zdolności zdobywania sobie zaufania społecznego poprzez działania rządu, Tomasz Terlikowski o umiejętności kupowania popularności mimo tego, że "się nic nie robi". Jacek Żakowski typował Lecha Wałęsę, mówiąc o tym, że wreszcie zyskuje należne mu miejsce. Joanna Lichocka, typując tegoż samego, uzasadniała swój wybór stwierdzeniem, że Wałęsie udało się zostać "ikoną walki ze złymi Kaczorami" i zdobyć zaufanie establishmentu.

Niewątpliwie wyniki sondażowe miały duży wpływ na pozycję poszczególnych osób. Ale nie tylko one, a przede wszystkim nie one same. Po stronie przegranych znalazł się choćby Kazimierz Marcinkiewicz, który w 2009 roku nie potrafił zdyskontować swojej popularności z czasów, gdy był premierem.
Współpraca: Amelia Panuszko

Wielcy wygrani



1. Donald Tusk
Premier RP i przewodniczący Platformy Obywatelskiej

Rekord popularności po roku rządów - zarówno jeśli chodzi o poparcie dla rządu, jak i dla partii. Politolodzy mówią o tym, że badani premiują zwycięzców i rok po objęciu władzy rządy z reguły są popularne. Tyle że żadnemu z poprzedników Tuska nie udało się tak długo zachować tak wysokiego poparcia. Osiągnął to mimo protestów społecznych i zarzutów o nicnierobienie przez pierwszych dziewięć miesięcy. Pomogli mu w tym niewątpliwie przeciwnicy z PiS i SLD, pogrążeni w wewnętrznych konfliktach i niepotrafiący znaleźć języka, który przyciągałby elektorat do opozycji. Donald Tusk wydaje się być na najlepszej drodze do zrealizowania swego głównego celu - zajęcia miejsca w Pałacu Prezydenckim w 2011 roku.

2. Radosław Sikorski
Minister spraw zagranicznych

Doprowadził do błyskawicznego przyspieszenia w polskich negocjacjach w sprawie tarczy antyrakietowej. Zachowuje ogromną popularność, ustępując pod tym względem tylko premierowi. Nie zaszkodziła mu zmiana barw partyjnych, na co zdecydował się przed rokiem. Jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych na świecie polskich polityków. Coraz częściej wskazywany jest też przez światową prasę jako poważny kandydat na stanowisko szefa paktu północnoatlantyckiego.
Jednak to, co dziś wzmacnia jego pozycję w rządzie, w przyszłym roku może być źródłem kłopotów. Wtedy to bowiem splendorem wynikającym z sukcesów polskiej polityki zagranicznej będzie musiał zacząć dzielić się z coraz poważniej szykującym się do walki o prezydenturę premierem Donaldem Tuskiem.

1 3 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

4

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Chora lista

+3 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Emzet (gość)  •

Post usunięty ze względu na złamanie regulaminu forum.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Pan Donaldeusz, czyli pracowniczy „bryk” na temat władzy

+2 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

NIKIFOR (gość)  •

Księga I – Gospodarstwo.-----Gospodarstwo, czyli kraj, czyli Polska. Gospodarować tu niełatwo. Komuna zepsuła, bliźniaki nie naprawiły. Związkowcy i pracownicy tylko by strajkowali. Jak nie górnicy, to pocztowcy, to znowu pielęgniarki i lekarze. Co to za gospodarstwo? Platforma ma jednak plan (patrz: księga XII). To ciekawe, jak chcą coś zmienić. By żyło się lepiej. Wszystkim. Pracownikom, którzy chcą, by było lepiej życzyć należy stalowych nerwów. Bo cierpliwość już dawno się skończyła.
Księga II – Zamek.-----A na zamku władza. Odgrodziła się fosą, zasiekami. Mniej BOR-u przy premierze nic nie zmieni, alienacja władzy sięgnęła zenitu. Pawlak nie podszedł do płota, przy którym stały żony górników. Może i były „wysłane” przez kogoś do Warszawy, ale to nie zmienia faktu, że minister rządu powinien im chociaż powiedzieć „dzień dobry”, albo „problem ten trzeba rozwiązać”. A on powiedział, że to nie PRL, że w Warszawie wszystkiego się już nie załatwia. Parę lat temu górnicy jednak coś na warszawskich ulicach załatwili. A po wszystkim i dla szklarzy rynek stał się łaskawszy. W końcu nie ma zamka (a ni zamku) którego nie można sforsować. Trzeba tylko czasu.
Księga III – Umizgi.---Bardzo obfita księga. Umizgi w stronę pracodawców, oczywiście. By żyło się (im) lepiej. Jak nie pakiet Kluski, to może jakieś ulgi. Może sobie niepełnosprawnego zatrudnią. Już telewizyjny spot pokazał o co chodzi. Dowiedz się jakie korzyści będziesz miał, gdy zatrudnisz niepełnosprawnego. O korzyściach dla drugiej strony nikt nie wspomniał. Przecież chodzi o ulgi, a nie wyrównywanie szans. A propos szans. Drodzy związkowcy i ludzie pracy! Na umizgi nie liczcie. Nie ma szans!
Księga IV – Dyplomatyka i łowy.----Polska dyplomatyka (może być i dyplomacja) sięgnęła dna. Nic dziwnego, z twarzą Fotygi i działaniami Sikorskiego. W Europie każdy Polskę ma w… wiadomo. Co nie przeszkadza przedmurzu chrześcijaństwa wysyłać najemników do Afganistanu i Afryki. Patrząc na stan uzbrojenia i przeróżnej floty, należy im życzyć, żeby najpierw wylądowali. Łowy również nie są nam obce. Jak nie Rosjanie, to Niemcy, nawet Amerykanie ostatni niezbyt modni. Polska przecież ma pozycję, mówią! Z taką wiedzą o pozycjach, aż dziwne, że czołowi polscy politycy dorobili się potomstwa.
Księga V – Kłótnia.----Czyli specjalność zakładu. Kłócą się wszyscy. Gdyby to jeszcze była kłótnia na argumenty, to owszem. Ale to, że jeden biurokrata od premiera nie zadzwonił do biurokraty od prezydenta, żeby powiadomić o tym, czy tamtym, mnie zwykłego obywatela obchodzi to tyle, co osiągnięcia sportowe Realu Madryt (za którym jako fan Barcelony średnio przepadam). Pracownika raczej też nie obchodzi, kto ujawnił stenogramy z posiedzenia rady gabinetowej, a z tego media zrobiły tzw. niusa. Ale kiedy związki słusznie wykłócają się o poszanowanie praw pracowniczych, wtedy kłótnie trzeba zażegnać. Najlepiej ochroniarską pałą.
Księga VI – Zaścianek.-----Miejsce, w którym przyszło nam żyć. Zaścianek gospodarczy, polityczny, światopoglądowy. Ci, którym zależy na zmianie tego obrazu pozostaje działalność „partyzancka”. Bo kreatorom wizerunku Polski w świecie, de facto na tym nie zależy. Bo koniec zaścianka, równałby się ich końcowi.
Księga VII – Rada.----Oczywiście Rada Ministrów. Im dalej tym gorzej. Okazuje się, że obecna ekipa, nie dość, że nie ma „ławki”, to nawet wyjściowy skład jest żałosny. Toż to nawet spółek skarbu państwa nie ma kto zajmować, gdzieniegdzie jeszcze są podobno jakieś wakaty. No proszę, selekcjoner Donald słabo się spisał, może lepiej wziąć Beenhakera?
Księga VIII – Zajazd.-----Kojarzy się z „zajechaniem”. I rzeczywiście, pracownicy zajeżdżają się fizycznie w urągających bardzo często warunkach, a władza zajeżdża…limuzynami pod urzędy. Nie mówiąc już o tym, że „zajeżdża” (w porozumieniu z pracodawcami) ludzi pracy proponowanymi wynagrodzeniami. Ale to może być ostatni „zajazd”, bynajmniej nie na Litwie.
Księga IX – Bitwa.-----Inaczej starcie. Cierpliwość się kończy, prędzej czy później dojdzie do konfrontacji. To, czy będziemy na nią przygotowani, zależy od nas. Związkowców, pracowników. Ich świadomości i wsparcia ze strony zdolnej zagospodarować tę siłę organizacji. Sprawnej politycznie i ideowo. Świadomej celów i metod. Zacznijmy wspólnie ją budować!
Księga X – Emigracja.-----Jest jeszcze takie wyjście. Już wielu skorzystało i pomachało ręką na pożegnanie. Pytanie, ilu jeszcze są w stanie przyjąć Brytyjczycy, czy inni? I, czy rzeczywiście jest tam „ziemia obiecana”. Nie chodzi bynajmniej o pobudki tzw. „patriotyczne” z rozdziału pod tytułem „Bóg, honor, ojczyzna”. Chodzi o pewien mechanizm, który nie jest problemem tylko w Polsce. To kapitalizm. Da on znać również na emigracji, taki już jego urok. Niestety.
Księga XI – Rok 1812.-----Kto by pomyślał wtedy, że za 200 lat będzie u nas Euro. Co prawda stan infrastruktury sportowej jest bardzo zbliżony do tej, w roku 1812, ale śmiało idziemy do przodu. Przyciągniemy inwestorów, będą autostrady, hotele. Kibice zostawią dużo kasy. A statystyczny Polak, nawet będąc u siebie, Euro zobaczy w telewizji, bo na bilet nie będzie go stać.
Księga XII – Kochajmy się.-----Zgodnie z hasłem premiera, że najważniejsza jest miłość, nic innego chyba nam nie pozostaje. Oto najkrótszy w dziejach program polityczny – kochajmy się. Okazał się na tyle skuteczny, że specjaliści od kochania wygrali wybory. Mam nadzieję, że to miłość platoniczna, bo ja Tuska do łóżka nie wpuszczę.
Czy po tej lekturze, ktoś ma jeszcze wątpliwości, co do budowy alternatywy? Bo jeśli nie to na koniec zostaje „Polonez”.
Taka wódka.
Bo jak ktoś ma jakieś wątpliwości, to pozostaje mu się tylko upić. Może będzie lepiej…

odpowiedzi (0)

skomentuj

Dość rządów przestępców i kretynów

+2 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

WWW (gość)  •

Lista przestępstw i idiotyzmów „władzy”

1. Ochrona środowiska
Polska przyjęła program UE chroniący środowisko naturalne człowieka, tzw. „Natura 2000”. Wyodrębniono na terenie naszego kraju kilkadziesiąt obszarów, na których zabroniona jest ingerencja człowieka w środowisko naturalne. Pozornie wszystko jest w porządku, bo z „myślą o człowieku”. Budzi jednak uzasadnione wątpliwości zakaz takiej ingerencji, której celem jest ochrona zdrowia i poprawa warunków życia właśnie człowieka.
Dziwnym zbiegiem okoliczności obszary „Natura 2000” pokrywają się z obszarami polskich zasobów naturalnych. A właśnie na obszarach objętych programem „Natura 2000” nie wolno nam prowadzić nawet badań geologicznych (?).
Jak pogodzić tę zdumiewającą troskę UE oraz jej skretyniałych zwolenników i propagatorów z dozwalaniem prawa UE ingerowania w genetykę wszystkich organizmów? Może to być bomba z opóźnionym zapłonem niszcząca człowieka i naszą cywilizację.

2. Aborcja i eutanazja – programowa likwidacja człowieka w UE
W Belgii i Holandii każdy może kupić zestaw do domowej eutanazji. Co zamożniejsi starsi obywatele tych państw zaczynają emigrować ze strachu przed eutanazją.
Przyjęcie przez Polskę jakiejś konstytucji UE – za czym optują rządzący złoczyńcy i takież same media - spowoduje ujednolicenie prawodawstwa w całym unijnym obozie.

3. Niszczenie języka (kultury narodowej)
Źródłosłów słowa „rodzina” wskazuje jednoznacznie, że dotyczy ono kobiety – matki i mężczyzny – ojca, którzy mogą naturalnie biologicznie się rozmnażać (kobieta - matka rodzi dzieci). W niektórych państwach UE istnieje już formalny prawny zakaz używania terminów: „matka”, „ojciec”. Obowiązuje tam termin rodzic A i rodzic B.
Unijni zwyrodnialcy również i mnie zmuszają do absurdu językowego. Gdy piszę np. o prawach rodziny, muszę zaznaczyć – bo jestem normalny i piszę dla ludzi normalnych, że chodzi o kobietę - matkę i mężczyznę – ojca, a nie np. o dwóch pedałów: A i B.
3.1 Umowy o pracę między zagranicznym pracodawcą i polskim pracownikiem mogą być już sporządzane tylko w języku pracodawcy, język polski nie jest tu (na obszarze Państwa Polskiego) obowiązujący (!).

4. Tolerancja
Mamy prawny obowiązek tolerowania niszczących obyczaje i kulturę zachowań tzw. mniejszości homoseksualnych.
4.1 Mamy prawny obowiązek tolerowania mniejszości etnicznych nawet, gdy występują jawnie i oficjalnie przeciw prawom i kulturze (w tym i religii) narodowej większości (dotyczy to przede wszystkim mniejszości żydowskiej).
Wyżej wspomniane mniejszości nie maja obowiązku tolerowania narodowej większości.

5. Polska importerem węgla
Być może jeszcze w 2008 r. import węgla do Polski przewyższy jego eksport (z państw UE Polska posiada największe jego zasoby).
Importujemy już energię elektryczną, choć zniknęło ponad 80% polskiego przemysłu (?).

6. Tablice rejestracyjne pojazdów z unijnymi gwiazdkami
Jakim prawem na tablicach rejestracyjnych pojazdów umieszcza się symbol UE zamiast wyłącznie symboli krajowych. UE jest przecież zwyczajną międzynarodowa organizacją podobną do WHO, FIFA, czy Międzynarodowego Związku Wędkarzy. Bez konstytucji UE nie posiada w prawie międzynarodowym statusu państwa, a więc nie posiada państwowych barw. (Na swojej tablicy rejestracyjnej zakleiłem unijne gwiazdki białoczerwona folią.)

7. Pchanie Polaków do € (euro) UE
Oszuści, złodzieje, polityczni bandyci na usługach światowej finansowej mafii i zwyczajni kretyni nawołują do likwidacji złotego polskiego i przyjęcia waluty € UE. Zdumiewa to tym bardziej, że dziś już doskonale widać upadek $ USA (oraz gospodarki USA) jako światowej waluty. Zastąpienie $ USA przez € UE nie ma, wiec najmniejszego sensu ekonomicznego poza niepohamowaną rządzą światowej finansowej mafii okradania narodów z wytworów ich pracy
8. Banki i stocznie w Polsce
Rządzący antypolski element zdecydował, że budżet państwa udzieli pomocy bankom (ponad 85% to banki zagraniczne) ze środków publicznych. Tzn., że każdy z nas płacąc podatki będzie musiał sfinansować geszefty obcej finansowej mafii.
Jednocześnie ten sam rządzący antypolski element przyjmując zalecenia unijnych zbirów zdecydował, że nie udzieli pomocy z budżetu polskim stoczniom, będzie je likwidował, a więc będzie likwidował miejsca pracy Polaków, a więc wyraża zgodę na zmniejszenie puli podatków w budżecie. Zapłacimy, zatem zwiększone podatki pośrednie, żeby uzupełnić straty w budżecie RP, raz z powodu opłacania zagranicznej mafii bankowej, drugi raz z powodu zmniejszenia podatków od likwidowanych stoczni oraz tracących pracę stoczniowców i ich rodzin.

9. Ochrona zdrowia w Polsce
Rządząca w Polsce hołota zmierza do prywatyzacji służby zdrowia. W państwach UE służba zdrowia jest w zdecydowanej większości publiczna, państwowa. W USA są już wywierane naciski na nowego prezydenta w celu upowszechnienia (upaństwowienia) służby zdrowia.

10. Podatek VAT
Wszyscy jesteśmy płatnikami podatku VAT. 75% wpływów z tego podatku wędruje do budżetu UE. Czy oszukani Polacy, opowiadający się w referendum za akcesją do UE wiedzieli, że będą finansować antypolską, antynarodową, antykatolicką europejską mafię (niestety także i dostojników naszego Kościoła popierających tę akcesję)?
Głosowałem przeciw wejściu do UE i nie chcę finansować różnych nierobów i darmozjadów.
1

odpowiedzi (0)

skomentuj

Wątpliwy ranking i niewątpliwe kaleczenie języka

+2 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Nairam (gość)  •

Zadziwiające jest umieszczenie na liście triumfatorów w roku 2008 R. Sikorskiego i J. Palikota - dwóch niekwestionowanych skandalistów tego roku. Ten pierwszy nie raz pokazywał jak nie dyplomatycznie zachowywać się może sef polskiej dyplomacji
( vide jego zachowania wobec prezydenta i jego wypowiedż na uroczystości
jubileuszu Wałęsy ). Jeżeli chodzi o Palikota to niewątpliwie w jego zachwaniach triumfował chamstwo - to każdy wie.
Szkoda, że autor tekstu nie skorzystał też z konsultacji językoznawcy, który z pewnością odradziłby mu kaleczania języka polskiego.
Autor tekstu papierowego Polska Dziennik Bałtycki używa bowiem słowa: "czempion" conajmniej dwukrotnie - pierwszy raz w nadtytule.

odpowiedzi (0)

skomentuj