Menu Region

Polsat Boxing Night: Walka Gołota - Saleta za 40 zł....

Polsat Boxing Night: Walka Gołota - Saleta za 40 zł. Pierwsza bójka już się odbyła [ZDJĘCIA]

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Tomasz Biliński

4Komentarze Prześlij Drukuj
Na tę walkę kibice polskiego boksu czekają od dawna. Pewnie, że fajniej byłoby, gdyby odbyła się dziesięć lat temu, ale lepiej późno niż wcale - mówi szef sportu w Polsacie Marian Kmita, który stoi za doprowadzeniem do pojedynku, który rzeczywiście od lat elektryzuje fanów boksu.
Saleta z Gołotą mieli się bić już dwa razy. W Polsce i USA. Odbyły się nawet konferencje prasowe promujące te pojedynki. Za każdym razem jednak rezygnował Gołota. Raz z powodu kontuzji, raz - bo dostał ofertę nie do odrzucenia - walkę z Mikiem Tysonem. Teraz wydaje się, że już nic nie stanie na przeszkodzie, by dwie pomnikowe postacie polskiego boksu spotkały się w ringu.

>>> PRZEJDŹ DO RELACJI NA ŻYWO W SERWISIE POLSKATIMES.PL <<<



ZOBACZ ZDJĘCIA I WIDEO Z WALKI GOŁOTA - SALETA W SERWISIE POLSKATIMES.PL



- Czy my się nie lubimy?
- No chyba nie. Zresztą trudno lubić kogoś, z kim trzeba walczyć. To byłoby chore - mówił podczas konferencji prasowej w warszawskiej restauracji Championie Andrzej Gołota.

- Trudno powiedzieć, że się kogoś nie lubi, jeśli się go tak naprawdę nie zna - tak z kolei Przemysław Saleta odpowiedział na pytanie o rzekomą niechęć, jaką darzą się od lat pięściarze.

Generalnie obaj bokserzy zachowywali się wobec siebie bardzo dyplomatycznie. Pierwszy na ringu ustawionym na środku restauracji, w której odbywała się konferencja, pojawił się Saleta. Gołota wyglądał na bardziej spiętego, przynajmniej na początku. Wśród dziennikarzy, których zjawiło się około setki, zastanawiano się, czy "Andrew" poda rękę "Chemkowi" (przydomek bokserski Salety). Podał, ale prosto w oczy długo nie spoglądał. Za to w czasie konferencji zobaczyliśmy starego, dobrego Gołotę. Był rozluźniony i dowcipny.

- Mocne strony Salety? - Jest duży, silny i przystojny - odpowiedział na jedno z pytań.

Chwilę później wdał się w zabawną konwersację z Marianem Kmitą: - Ile mi zapłacą? Dziękuję za to pytanie. Problem jest w tym, że pan Kmita w ogóle nie chce płacić.

Kmita: Na dobry obiad chyba jednak wystarczy.

Gołota: Ale ja mogę dużo zjeść!

- Cieszę się, że Andrzej dobrze wygląda, że jest w formie. Cieszę się też, że podchodzi do tej walki na sportowo. Ja na pewno będę świetnie przygotowany. Trenuję od października - komentuje Saleta.

- Jak w 1994 roku oglądałem walkę 45-letniego wówczas George'a Foremana z Michaelem Moorerem, myślałem sobie: Boże, co ten gość robi jeszcze w ringu. A dziś sam mam 45 lat i będę się bił. Wygląda na to, że to dziadek Foreman miał jednak rację, zresztą został wtedy mistrzem świata [do dziś jest najstarszym królem wagi ciężkiej w historii boksu - red.] - wspominał Gołota.
1 »
Reklama
4

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Aby komentować ten artykuł, musisz być zalogowany.

Zaloguj lub zarejestruj się

zrzuta

+79 / -72

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

endriu (gość)  •

proszę kibice tego pseudo-widowiska zróbcie zrzutę na obiady dla tych dwóch pajaców niech se za darmochę pojedzą a nie naciągają normalnych szarych oglądaczy na dodatkowe koszty,nabijając kasę pasibrzuchom z tv

odpowiedzi (0)

skomentuj

Gołota-Saleta

+88 / -57

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

gość (gość)  •

Gołota to prawdziwy sportowiec,Saleta takze.Nie to co Szpilka-awanturnik.Mam bilet,oczekuję na fajne widowisko sportowe niezaleznie od wyniku.

skomentuj

PPV

+97 / -65

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

max1980 (gość)  •

tez obejzałbym ale nie za taką kase,zapłace za nią 40gr albo wcale,i to zadne widowisko!!!!

odpowiedzi (0)

skomentuj

OSTRZEŻENIE!!!

+92 / -67

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

zdzich. (gość)  •

POLSAT szuka głupich.

odpowiedzi (0)

skomentuj
Reklama
Reklama