Jan Żyliński powalczy o fotel burmistrza Londynu. "Tworzymy...

    Jan Żyliński powalczy o fotel burmistrza Londynu. "Tworzymy szeroką koalicję"

    Tomasz Dereszyński (AIP)

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Jan Żyliński
    1/2
    przejdź do galerii

    Jan Żyliński ©Bartek Syta

    Jan Żyliński startuje w wyborach na burmistrza Londynu jako kandydat niezależny choć wcześniej deklarował w rozmowie z AIP, że będzie kandydatem Partii Konserwatywnej. Zmiana decyzji spowodowała, że Jan Żyliński nie musi walczyć we wrześniowych prawyborach tej partii.
    - Pan Jan zdecydował o tym, że jest kandydatem niezależnym - poinformowała we wtorek Agencję Informacyjną Polska Press Anna Kolczyńska, szefowa polskiego sztabu w Londynie. Jak dodała, trwa formowanie sztabów wyborczych, polskiego i brytyjskiego. - Zbieramy siły, spotykamy się z różnymi organizacjami, chcemy dotrzeć do jak największej grupy odbiorców w tym mieście. Zależny nam na pozyskaniu wszystkich sił. Jan Żyliński chce być burmistrzem wszystkich mieszkańców Londynu - powiedziała Anna Kolczyńska.

    Kampania wyborcza z rozmachem planowana jest na przełom roku. Wtedy też spodziewana jest prawdziwa walka o wyborców przed majowym głosowaniem na burmistrza Londynu. Jan Żyliński zdecydował, że chce dotrzeć także do innych społeczności niż polska, choć wcześniej bardziej interesowały go sprawy polskie.

    - Startuję na burmistrza Londynu, bo to jest konkretna rzecz, którą mogę zrobić, by zmienić nastawienie do Polaków na Wyspach Brytyjskich - książę Jan Żyliński tłumaczył w rozmowie z AIP, dlaczego zdecydował się na start w wyborach na burmistrza Londynu.
    Głośno o polskim milionerze zrobiło się po tym, jak wyzwał na pojedynek Nigela Farage'a, lidera partii nacjonalistycznej. Słynna szabla posłużyła Janowi Żylińskiemu jako pretekst do zwrócenia uwagi na problem dyskryminacji Polaków. Dlaczego książę musiał się posunąć do wyjęcia szabli i wyzwania na pojedynek Nigela Farage'a?

    Zdaniem Żylińskiego odpowiedź jest prosta. - Ta szabla i ten pojedynek zrobiły wielkie halo w mediach i zostały zauważone nie tylko w Anglii, ale też w Polsce, w USA, a nawet w dalekich Chinach - mówił.

    Jan Żyliński mieszka w wybudowanym przez siebie pałacu White House w Londynie w dzielnicy Ealing. Pałac nazywany polską wyspą na angielskim morzu stał się centrum spotkań towarzyskich i wydarzeń kulturalnych. White House został uznany przez magazyn "Time Out" za jeden z sześciu najciekawszych budynków w Londynie. Stał się także jednym z ulubionych miejsc brytyjskiego show-biznesu.
    Organizowane są tam plany zdjęciowe domów mody, takich jak Chanel czy Dior, sesje gwiazd, takich jak Victoria Beckham, Rihanna czy Kelly Rowland. Jan Żyliński angażuje się w działania charytatywne i udostępnia bezpłatnie pałac na zbiórkę funduszy wielu fundacjom i stowarzyszeniom, m.in. wspiera działania Polish Cultural Foundation, Alzheimer Foundation, Japanese Tsunami, Stowarzyszenia Kawalerów Maltańskich, Children of Hope czy Kolbe House.

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Jan Żyliński, zawitał poraz kolejny do polskiego organu Timesa, zamiast londyńskiego!

    BiBa, jeszcze ze standardową i młodą krwią (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    I kiedy wybory odbędą się w London, a nie przecież w W-wie! The Lord Mayor of London's, Boris Johnson, to operatywny i charyzmatyczny burmistrz. Więc w jakim celu go zmieniać?
    W każdym bądź razie,...rozwiń całość

    I kiedy wybory odbędą się w London, a nie przecież w W-wie! The Lord Mayor of London's, Boris Johnson, to operatywny i charyzmatyczny burmistrz. Więc w jakim celu go zmieniać?
    W każdym bądź razie, gdybym właśnie była tą polską londynką, wtedy byłabym i tą pierwszą aktywną wraz z celem: na rzeczonego nie głosować! A co chociażby z uwagi na taki wzgląd:

    • Polakom w Londynie należy permanentnie wskazać właściwą drogę do ich sukcesu i biznesu. Natomiast jednak nie tylko oczekiwać od nich kolejnego ciała wyborczego

    I właśnie tak widzę właściwą rolę członka Polonii. A która powinna zaistnieć przynajmniej ze strony i tego zamożnego. I co również nie bez znaczenia: przerost czyiś ambicji i czyjegoś ego nad tymi standardowymi innych, nie wnosi tym innym żadnego profit!
    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    na pewno wygra

    spokojny

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    na pewno wygra,
    w końcu Anglicy tak bardzo "lubią" Polaków...

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo