Menu Region

Walka Gołota - Saleta: Na konferencji prasowej... doszło do...

Walka Gołota - Saleta: Na konferencji prasowej... doszło do bójki Szpilki z Zimnochem [ZDJĘCIA]

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

PAP

PAP

2Komentarze Prześlij Drukuj
Andrzej Gołota, choć skończył 45 lat, twierdzi, że czuje się znakomicie i pokona rówieśnika Przemysława Saletę. Dziesięciorundowa walka bokserów wagi ciężkiej odbędzie się 23 lutego w trójmiejskiej Ergo Arenie.
- W 1994 roku widziałem pojedynek Amerykanów: 45-letniego wówczas George'a Foremana z Michaelem Moorerem. Foreman wygrał przez nokaut, a stawką były pasy mistrza świata WBA i IBF. Sądziłem, że w tym wieku już nie powinno się boksować, że nie będę w stanie chodzić. Tymczasem mam tyle lat i jeszcze się ruszam. Co więcej, czuję się znakomicie, a nie jak emeryt. Porównania z Foremanem są miłe, ale on był ode mnie...
wolniejszy - powiedział Gołota na konferencji prasowej w Warszawie.

>>> PRZEJDŹ DO RELACJI NA ŻYWO W SERWISIE POLSKATIMES.PL <<<



ZOBACZ ZDJĘCIA I WIDEO Z WALKI GOŁOTA - SALETA W SERWISIE POLSKATIMES.PL



Mieszkający na stałe w Chicago Gołota przyleciał do Polski pod koniec grudnia. Od tygodnia trenuje pod okiem Andrzeja Gmitruka, tego samego szkoleniowca, który stał w jego narożniku, gdy zdobywał brązowy medal olimpijski w Seulu (1988 rok).

- Jeśli przygoda, to tylko w Warszawie. Nie zamierzam się nigdzie się stąd ruszać, w stolicy będę się przygotowywał do walki. Bardzo lubię wygrywać i na pewno pokonam Saletę. Nie wiem, czy przed czasem, czy po czasie, ale to ja zwyciężę - zapowiedział były zawodnik stołecznej Legii.

Saleta mocny, silny i przystojny


Gołota wraca do ringu po trzyletniej przerwie; w październiku 2009 roku przegrał w piątej rundzie potyczkę z rozpoczynającym wówczas karierę w kategorii ciężkiej Tomaszem Adamkiem.

- Wtedy miałem problemy z ręką. Przed dwoma laty przeszedłem jednak operację i sam jestem ciekawy, czy jeszcze ręka nadaje się do boksu? A w ogóle to ja lubię boksować, dlatego znów pojawię się między linami. Będę lżejszy, niż w pojedynku z Adamkiem (Gołota ważył wtedy 116,3 kg - red.), zapewne osiągnę około 109-110 kg. Nie wiem dokładnie, ile teraz ważę, bo nie mogę... znaleźć wagi - śmiał się bokser.

Pytany o swego najbliższego przeciwnika, odparł: "Saleta jest wyższy od Adamka, a poza tym mocny, silny i... przystojny. Ja mam główny atut, czyli wielką chęć wygrywania. Czy się lubimy? Trudno o to skoro będziemy ze sobą rywalizować. A więc raczej się nie lubimy".

Gołota nie chciał zdradzić, ile zarobi za walkę w Trójmieście. Żartem zaznaczył, że ma z tym problem, bo szef sportu w Polsacie, który pokaże pojedynek w systemie PPV, nie chce płacić.

- Ale na obiad wystarczy - zapewnił wywołany do tablicy Marian Kmita

- A ja za to mogę trochę zjeść - odpowiedział pięściarz.

Bójka młodych bokserów


Kiedy Gołota kończył rozmowę z dziennikarzami, kilka metrów od niego doszło do nieplanowanej, pozaringowej "potyczki" Artura Szpilki z Krzysztofem Zimnochem. W ruch poszły pięści, a obu zawodników musiano rozdzielać.

- Kto zaczął? - dopytywał się Gołota. - Dobrze się zaczęło, będzie niezła walka - podsumował czterokrotny pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej.

- Szpilka jest mańkutem, zawodnikiem inaczej walczącym niż ja. Zobaczymy, jak rozwinie się jego kariera - przyznał Gołota, zapytany, czy 23-latek z Wieliczki może pójść w jego ślady.

- Główna walka na gali w Gdańsku będzie dla koneserów boksu, a najważniejszą sportową konfrontacja między mną i Zimnochem. Wyprowadził mnie dziś z równowagi, ale w ringu ciężko go znokautuję - powiedział Szpilka.
Reklama
2

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Aby komentować ten artykuł, musisz być zalogowany.

Zaloguj lub zarejestruj się

szpilka to belzebub

+223 / -104

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

szpilka vs pinezka (gość)  •

szpilka sie nadaje..typowy kibol i bezmózg..widać że to rozumu nie ma za grosz..zero wykształcenia,zero myślenia..tylko bicie,a biciem sie szpilko nic nie załatwi! trzeba umiec oddzielic rzeczywistość w ringu od rzeczywistości poza ringiem!ale najwyraźniej ty tego zrobić nie umiesz

odpowiedzi (0)

skomentuj

Fuszerka...

+175 / -160

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Monia (gość)  •

Już sam sposób organizacji konferencji i jej przebieg świadczy o amatorszczyźnie organizatorów. To że stacja ma już 20 lat nie oznacza, że zatrudnieni tam ludzie potrafią robić wielkie eventy bokserskie. Planowane walki i sposób organizacji świadczy o tym, że przy minimalnych kosztach własnych próbuje się zarobić wielkie pieniądze. Wedle zasady... nawet "g..." dobrze opakowane da się w dzisiejszych czasach sprzedać z zyskiem. Mam tylko nadzieję, że nasze społeczeństwo wykaże się rozsądkiem i nie wykupi PPV.

odpowiedzi (0)

skomentuj
Reklama
Reklama