Menu Region

Na dwuwładzy w TVP korzysta lewica, a traci PiS

Na dwuwładzy w TVP korzysta lewica, a traci PiS

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Mariusz Staniszewski

3Komentarze Prześlij Drukuj
Pełniący obowiązki prezes TVP Piotr Farfał zaczął wycinać ludzi Andrzeja Urbańskiego, poprzedniego prezesa, który ciągle uważa, że stoi na czele telewizji publicznej.
Decyzją Farfała prawo do reprezentowania spółki straciło czterech dyrektorów kluczowych dla TVP działów. Następnym krokiem ma być przywrócenie Hanny Lis do prowadzenia głównego wydania "Wiadomości".

Ale Urbański nie poddaje się bez walki. Wczoraj w Krajowym Rejestrze Sądowym złożył zażalenie na piątkową decyzję rady nadzorczej TVP. Zawiesiła ona na trzy miesiące obecny zarząd spółki: Andrzeja Urbańskiego, Sławomira Siwka oraz Marcina Bochenka. Jednocześnie na p.o. prezesa powołała Piotra Farfała.

Zawieszony zarząd uznaje, że decyzja rady jest nieważna, ponieważ wcześniej z zasiadania w niej zrezygnował Janusz Niedziela. Zawieszenia zarządu nie uznaje także Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Trwa więc pat i o tym, kto rzeczywiście rządzi Telewizją Polską, rozstrzygnie sąd. Kiedy? Jeszcze nie wiadomo.

Kryzys w telewizji wywołał dyskusję na temat przyspieszenia prac nad nową ustawą medialną. Kilka tygodniu temu Platforma zaprezentowała swój projekt, a nie trafił on jeszcze ani do Sejmu, ani pod obrady rządu. - Życzę Platformie, by pod choinkę dostała Biovital. Może dzięki temu będzie miała więcej energii i odwagi do wprowadzenia ustawy medialnej pod obrady Sejmu - mówi Jerzy Wenderlich, poseł SLD, wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu. - Razem możemy przygotować dobrą ustawę - dodaje.

To ponaglanie drażni Iwonę Śledzińską-Katarasińską, posłankę PO, przewodniczącą komisji: - Przekazaliśmy projekt Sojuszowi Lewicy Demokratycznej, by mogli się z nim zapoznać. Czekamy na ich opinie już chyba sześć tygodni.

Bo choć projekt ma znaleźć się w Sejmie w styczniu, PO już rozpoczęła negocjacje z lewicą. A kryzys w TVP to świetny pretekst do szybkiego przeforsowania nowej ustawy i wymiany władz firmy. Najbardziej zależy na tym lewicy, ponieważ nie ma ona żadnego wpływu na media publiczne. Związani z nią ludzie nie zajmują dziś w TVP żadnych eksponowanych stanowisk.

- Jednak do lewicowych korzeni wraca Tomasz Borysiuk, członek KRRiT z nominacji Samoobrony. Wiedząc, że dni rady są już policzone, odnowił kontakty z SLD. Wiele wskazuje, że to on był inicjatorem zawieszenia zarządu - mówi "Polsce" jeden z wysoko postawionych pracowników TVP.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Po co w ogóle media tzw. publiczne?

+2 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

spokojny  •

Po co w ogóle media tzw. publiczne?

Ileż w nich marnotrawstwa podatniczych pieniędzy
nie mowiąc już o nonsensowności abonamentu
radiowo-telewizyjnego.

Przecież media papierowe (prasa, książki)
znakomicie sobie radzą bez wtrącania się
państwa. Czy rząd ma zacząć drukować
publiczne gazety, publiczne ksiażki
i ściągać za to abonament prasowo-książkowy albo
„papierową opłatę licencyjną od każdego kto umie czytać”?

A cóż takiego jest w RTV publicznym czego
nie ma na kanałach prywatnych? Na ekranie ten sam
Rambo tu i tam biega z karabinem a w radio
lecą te same "hity z satelity". A reklama na reklamie i reklamą pogania to gdzie ta misja pytam?

Szczytem kuriozalności jest utrzymywanie
telewizji "Polonia".

Proponuję: zlikwidować abonament RTV
i zredukować liczbę państwowych kanałów radiowych
do 1-go, telewizyjnych do 1-go i opłacać to
z budżetu (tylko misja w programie!);
zamiast dotychczasowego profilu TV Polonia
(odgrzewane kotlety z innych kanałów) nadawać
profesjonalny program w obcych językach promujący
Polskę.

I proszę o opublikowanie listy wydatków TVP wraz z płacami – to są nasze pieniądze.

Wywalić mi te reklamy z publicznych mediów, bo za to abonamentu płacić nie chcę!

No więc o tym mówię: TV tzw. publiczna dostaje kasę z abonamentu, dalej z reklam a jak brakuje to i z budżetu a co w zamian za to?

odpowiedzi (0)

skomentuj