Menu Region

Arsenal wciąż wierzga nogami

Arsenal wciąż wierzga nogami

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Piotr Wierzbicki

Prześlij Drukuj
Od kilku tygodni nad londyńskim Arsenalem wisi widmo utraty szans na mistrzowski tytuł. Czarne chmury nad Emirates Stadium wcześniej rozwiewały wygrane z zespołami z czołówki tabeli.
Najpierw Kanonierzy pokonali u siebie Man-chester United (2:1), potem w kryzysowym momencie wygrali na wyjeździe z Chelsea (też 2:1).

Przed tygodniem londyńczycy zgubili kolejne punkty z Middlesbrough (1:1). W niedzielę podejmowali prowadzący w tabeli Liverpool, do którego tracili osiem punktów.
- Jeśli przegramy, to definitywnie odpadniemy z walki o tytuł - prorokował rozgrywający Arsenalu Cesc Fabregas.

Wyrównane spotkanie zakończyło się remisem 1:1, co oznacza, że podopieczni Arse- ne?a Wengera są nadal w gronie kandydatów do mistrzostwa Anglii.

Prowadzenie objęli londyńczycy po strzale Robina van Persiego.
Wyrównał jeszcze przed przerwą Robbie Keane. Arsenal od 62. minuty grał w dziesiątkę, po tym jak sędzia Howard Webb pokazał dwie żółte kartki i w konsekwencji czerwoną Emmanuelowi Adebayorowi. Zwłaszcza drugie upomnienie wzbudziło mnóstwo kontrowersji (Adebayor blokował piłkę przed Jamiem Carragherem).

- Nie wiem, na jakiej podstawie arbiter podjął taką decyzję. Myślę, że on też tego nie wie. Gdybyśmy grali w jedenastu do końca, wygralibyśmy ten mecz, bo mieliśmy pełną kontrolę nad rywalem - stwierdził wściekły Wenger, o którym "News of the World" napisał, że latem może opuścić Londyn.

Podchody pod Francuza rzekomo czyni Real Madryt. Co prawda w zespole Królewskich doszło ostatnio do zmiany na stanowisku trenerskim, lecz Juande Ramos, który zastąpił Bernda Schustera, podpisał kontrakt tylko do końca obecnego sezonu. Jak donosi angielska bulwarówka, utrzyma on pozycję jedynie wtedy, jeśli zdobędzie mistrzostwo Hiszpanii albo wygra Ligę Mistrzów.

Jeśli zaś mu się nie powiedzie, to pierwszym na liście życzeń Ramona Calderona, prezydenta Królewskich, jest właśnie Wenger. Francuza wiąże jednak z Arsenalem kontrakt, który obowiązuje do 2011 r.

Optymizm władz Realu opiera się na tym, iż Wenger osiągnął ze składem londyńskiego Arsenalu już maksimum. Kolejny rok bez trofeum może sprawić, iż szkoleniowiec straci cierpliwość do dalszej pracy na Emirates Stadium.

Na razie rozprawia się, że zimą Wenger zrobi wyjątek od swojej polityki kupowania tanio, a sprzedawania drogo i wybiera się na poważne zakupy.

Do Arsenalu ma trafić Andrij Arszawin, za którego władze klubu są ponoć gotowe zapłacić Zenitowi Sankt Petersburg, zdobywcy Pucharu UEFA w 2008 r., 20 mln funtów.

Mówi się też o Francku Riberym, za którego Wenger chce oddać Bayernowi Monachium Nicklasa Bendtnera i dopłacić 10 mln funtów.

Na razie jednak Kanonierzy stracili rozgrywającego - Cesca Fabregasa - który doznał kontuzji kolana i będzie pauzował przez około trzy tygodnie.

W niedzielnym meczu w Lon-dynie na ławce trenerskiej zabrakło trenera Liverpoolu Rafa-ela Beniteza, który odpoczywa po operacji usunięcia kamieni z nerek. W najbliższych dniach, gdy Hiszpan dojdzie do siebie, podpisze nowy kontrakt.

Przesądzony wydaje się los Marka Hughesa w Manchesterze City. Od niedawna najbogatszy angielski klub, w którym występuje m.in. sprowadzony za ponad 35 mln funtów Robinho, ciągnie się w ogonie ligowej tabeli. Podczas gdy lokalny rywal City Manchester United cieszył się z triumfu w Klubowych Mistrzostwach Świata, to podopie-czni Hughesa chowali się ze wstydu po przegranej z ostatnim zespołem Premier League West Bromwich Albion (1:2).

Spokój, przynajmniej na najbliższy tydzień, zapewnił sobie trener Boltonu Gary Megson. Zespół, w którym na liście płac widnieje nazwisko Euzebiusza Smolarka, pokonał Portsmouth 2:1. Ebi całe spotkanie oglądał z ławki rezerwowych.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się