Menu Region

Nieznany film z Madeleine

Nieznany film z Madeleine

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Anna Przybyll

Prześlij Drukuj
Rodzice zaginionej w maju 2007 r. trzyletniej Madeleine McCann upublicznili nowe zdjęcia swojej córki. Kolejny apel Kate i Gerry McCann zamieścili wczoraj na stronie internetowej www.findmadeleine.com, aby ponownie przypomnieć ludziom historię porwanego dziecka i w okresie rodzinnych świąt Bożego Narodzenia przywrócić zainteresowanie mediów tą zagadkową sprawą.
Na filmie widać, jak Madeleine śpiewa i bawi się w rodzinnym domu wraz z rodzeństwem, bliźniakami Seanem i Amelie. Ujęcia zarejestrowano podczas świąt Bożego Narodzenia dwa lata temu. To była ostatnia Gwiazdka w rodzinie McCannów, którą spędzili razem z Madeleine. Nagranie kończy się dramatycznym apelem: - To będą nasze drugie święta Bożego Narodzenia bez naszej córki. Prosimy, pomóżcie nam sprawić, by nie było już trzecich.

Po raz pierwszy rodzice zdecydowali się także upublicznić głos Madeleine. Liczą na to, że być może ktoś przypomni sobie, że ją słyszał.

Madeleine zniknęła na początku maja 2007 r. z pokoju hotelowego podczas wakacji, które spędzała wraz z rodzicami w ośrodku Mark Werner w miejscowości Praia da Luz w regionie Algarve na południu Portugalii.


Tuż po zaginięciu Madeleine w związku ze sprawą przesłuchano dwóch znajomych McCannów mieszkających na stałe w Portugalii, Roberta Murata i Siergieja Malinka. Mieszkali oni w willi nieopodal apartamentu, który zajmowali McCannowie. Murat został oficjalnie uznany za podejrzanego w sprawie już 14 maja.

We wrześniu wydział kryminalny portugalskiej policji wysunął hipotezę, że dziecko mogło umrzeć z niewiadomych przyczyn w swoim pokoju hotelowym. Po ponownym przesłuchaniu policja za podejrzanych w sprawie uznała rodziców Madeleine. Śledczy uznali, że mogli oni niechcący spowodować śmierć Madeleine, a potem w zmowie z przyjaciółmi pozbyć się ciała.

Media spekulowały, że zgon dziewczynki mógł nastąpić w wyniku podania jej zbyt dużej dawki środków uspokajających lub nasennych. McCannowie jednak zdecydowanie zaprzeczali tej wersji wydarzeń i twierdzili, że córka została uprowadzona przez gang porywaczy dzieci.

Wersja mówiąca o udziale rodziców w zaginięciu dziewczynki nabrała sensu, gdy policja znalazła w wynajmowanym samochodzie ślady materiału biologicznego w postaci płynów ustrojowych i włosów dziewczynki. Okazało się też, że tuż po zaginięciu córki McCannowie z niewiadomych przyczyn udali się do miejscowości oddalonej o 60 km od Praia da Luz. Niestety, błędnie przeprowadzone zabezpieczenie śladów nie pozwoliło ich włączyć do materiału dowodowego.

Dochodzenie miało nawet polski wątek. W tym samym czasie co McCannowie w Portugalii urlop spędzało małżeństwo z Warszawy. Na prośbę władz Portugalii dwa dni po zniknięciu dziewczynki Polacy zostali objęci kontrolą policyjną. Stwierdzono jednak, że para ta nie miała nic wspólnego z uprowadzeniem Madeleine.

Na początku czerwca w sypialni, z której uprowadzono Madeleine, znaleziono tajemniczą próbkę DNA. Okazało się, że należała do Ursa Hansa von Aescha, który spędzał wakacje w Portugalii w maju ub.r. Zameldowany w Hiszpanii mężczyzna był poszukiwany przez policję w związku z zaginięciem 5-letniej Ylenii Lenhard w miejscowości Appenzell w północno-wschodniej Szwajcarii. Podejrzany nigdy nie zeznawał, bo popełnił samobójstwo.

Wobec braku jednoznacznych dowodów policja wycofała się z oskarżeń wobec rodziców dziewczynki i Murata i w lipcu umorzyła śledztwo. McCannom groziła odpowiedzialność karna za pozostawienie dziecka bez opieki dorosłych, ale policja nie postawiła im takiego zarzutu.

Gdy małżeństwu odebrano status podejrzanych, mogli powrócić do Portugalii i szukać córki na własną rękę. Aby sfinansować poszukiwania, powołali do życia Fundację "Find Madeleine Fund". Na jej koncie zgromadzili ponad 1,5 mln funtów. Pieniądze pochodziły z darowizn wpłacanych przez ludzi przejętych losem dziewczynki. Sporą część kwoty stanowiły także kary orzekane w sprawach o zniesławienie, jakie wytaczało mediom małżeństwo McCannów.

Rodzice sprawdzali każdą informację o rzekomym odnalezieniu się ich córki. Korzystali z pomocy służb specjalnych i prywatnych agencji detektywistycznych. Kilka osób twierdziło, że widziało ją w Holandii, Maroku, a nawet w Ameryce Południowej, ale żadna z tych lokalizacji nie została potwierdzona.

Początkowo głośna sprawa umarła śmiercią naturalną. Nowy film ma przywrócić sprawę Madeleine McCann na czołówki światowych gazet.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się