Menu Region

Partia Kaczyńskiego fermentuje od spodu

Partia Kaczyńskiego fermentuje od spodu

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Maciej Stańczyk

1Komentarz Prześlij Drukuj
Ferment w PiS. Na skutek personalnych rozgrywek w rozsypce znalazły się oddziały ugrupowania w Bydgoszczy i Starachowicach.
Bunt wisi na włosku w Łodzi. Partyjna świta jak ognia unika jednak słowa "rozłam". Dla politologów zgrzyty w PiS to fiasko stylu rządzenia partią przez Jarosława Kaczyńskiego. Byłemu premierowi marzą się porządek i samodyscyplina w partii. W terenie mieli o to zadbać jego zaufani ludzie namaszczeni na liderów, często z pominięciem zdania lokalnych działaczy. Dla aktywu stali się szybko osobami niepożądanymi.

Szarą eminencją łódzkiego PiS jest Janina Goss od lat blisko zaprzyjaźniona z braćmi Kaczyńskimi. Goss oficjalnie pełni funkcję skarbnika, w rzeczywistości pociąga za wszystkie sznurki. - Szefowie miejskich struktur to jej marionetki, bez szemrania wykonują rozkazy. Nie mamy żadnego wpływu na to, co się dzieje. Mamy tego dosyć - mówi nam jeden z łódzkich działaczy. W sumie kilkunastu może odejść z partii już w styczniu.

Demontaż czeka PiS w Bydgoszczy. Na cenzurowanym znalazło się pięciu czołowych radnych i wiceprezydent miasta Wojciech Nowacki. Podpadli Kaczyńskiemu za złamanie dyscypliny podczas głosowania nad prywatyzacją komunalnego przedsiębiorstwa energetyki cieplnej. Poparli sprzedaż firmy i za to po Nowym Roku mogą wylecieć z partii. Na razie zostali zawieszeni. Nieoficjalnie mówią, że złamanie dyscypliny to bunt przeciw rządom posła Tomasza Latosa. - Radni złamali statut i zostali zawieszeni. Nie ma rozłamu - mówi Przemysław Gosiewski.

Z kolei personalny konflikt w szeregach PiS w Starachowicach doprowadził tam do zawieszenia całego zarządu. W lutym działaczy czekają nowe wybory. Partia znalazła się też w rozsypce m.in. w Wałbrzychu i Lubinie. Czy PiS-owi grozi rozłam? To pytanie pojawia się zawsze, gdy lokalne struktury się sypią, ale partia Kaczyńskiego jest jeszcze zbyt jednolita, by stawiać taką tezę. Działacze nie mają jednak wątpliwości, że represje wobec tych, którzy nie myślą tak jak wódz, osłabiają partię. Dopóki Kaczyński nie zmieni stylu rządzenia, PiS nie ma szans na budowę silnego bloku po prawej stronie sceny politycznej.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

To co sie dzieje w terenie w szeregach PIS, bylo do przewidzenia.

+1 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

wyborca (gość)  •

Ludzie sie wstydza, postepowania wodza, ktory jezdzi po kraju, kaze im organizowc ''spendy'' wyznawcow,a do przekazania ma tylko stek intryg, pomowien, plotek, oszczerstw i obietnic bez pokrycia. Jak mozna wciskac madrym ludziom taki kit w oczy?

odpowiedzi (0)

skomentuj