Menu Region

Karuzela trenerska w Anglii

Karuzela trenerska w Anglii

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Piotr Wierzbicki

Prześlij Drukuj
Za kilka dni na dobre ruszy piłkarska karuzela transferowa na Wyspach Brytyjskich.
Jednak na razie najwięcej się dzieje na ławkach trenerskich, gdzie nie obowiązują żadne ramy czasowe, jeśli chodzi o zmiany. W ubiegłym tygodniu z posadą menedżera Blackburn pożegnał się z Paul Ince. Zastąpił go Sam Allardyce, który blisko rok przesiedział na bezrobociu, po tym jak został zwolniony z Newcastle.

Po pierwszym spotkaniu w roli szkoleniowca Rovers, Allardyce mógł z przyjemnością udać się na wieczorny bankiet, na który zaprosił go przyjaciel obchodzący tego dnia urodziny. Jego zespół, który pod opieką Ince'a nie wygrał jedenastu spotkań z rzędu, pokonał Stoke City aż 3:0. - W dniu meczu od 6.30 nie mogłem już spać, kręciłem się w łóżku, myśląc o czekającym mnie dniu. Jednak teraz mogę spokojnie pójść na imprezę urodzinową. To był najlepszy początek pracy w całej mojej trenerskiej karierze - powiedział po meczu Allardyce.

"Wielki Sam" przyznał też, że przed spotkaniem telefonował do szkoleniowca Tottehnamu Harry'ego Redknappa, pytając, w jaki sposób udało mu się odmienić los tej drużyny, która pod rządami Juande Ramosa stoczyła się na ostatnie miejsce w tabeli. Spokój, przynajmniej na najbliższy tydzień, zapewnił sobie trener Boltonu Gary Megson. Zespół, w którym na liście płac widnieje nazwisko Euzebiusza Smolarka, pokonał Portsmouth 2:1. Ebi po raz kolejny całe spotkanie oglądał z ławki rezerwowych.

1 3 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się