Menu Region

Hity z podtekstami w 1/8 finału Ligi Mistrzów

Hity z podtekstami w 1/8 finału Ligi Mistrzów

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Hubert Zdankiewicz

Prześlij Drukuj
Skończyły się mecze o nic, zaczęła się prawdziwa Liga Mistrzów. I to jaka: w 1/8 finału Juventus Turyn zmierzy się z Chelsea Londyn, Real Madryt z Liverpoolem, a Inter Mediolan z Manchesterem United.
Losowanie par odbyło się w piątek w szwajcarskim Nyonie. O rywalizacji ostatniej z nich można napisać mnóstwo rzeczy. To będzie starcie triumfatora ostatniej Ligi Mistrzów, z zespołem, którego głównym celem jest w tym sezonie wygranie tych rozgrywek. To będzie również starcie wielkich gwiazd. Z jednej strony Cristiano Ronaldo, Dimitar Berbatow, Carlos Tevez i Wayne Rooney, z drugiej Zlatan Ibrahimović, Adriano (o ile nie odejdzie zimą z Mediolanu), Patrick Vieira i Ricardo Quaresma (choć na razie zawodzi we Włoszech).

Przede wszystkim będzie to jednak pojedynek dwóch wielkich trenerskich osobowości: Alexa Fergusona (MU) z Jose Mourinho (Inter).
Ci dwaj to starzy dobrzy znajomi - Portugalczyk w latach 2004-2007 prowadził przecież Chelsea. Ich starcia ekscytowały media i kibiców, bo obaj panowie rywalizowali ze sobą nie tylko na boisku. Również we wzajemnych złośliwościach wypowiadanych za pośrednictwem prasy.

- Ponowne spotkanie z Mourinho będzie interesujące. On ma charakter i wielką osobowość. Wyeliminował nas z Ligi Mistrzów, gdy prowadził jeszcze Porto [w 2004 r. - red]. Mam nadzieję, że tym razem to my będziemy górą - uważa Ferguson. Podróżą pełną wspomnień będzie też wyprawa Claudio Ranieriego do Londynu. Szkoleniowiec Juventusu to z kolei poprzednik Mourinho w Chelsea. Zwolniono go, bo był ponoć słabym trenerem. Swoją pracą w Turynie Włoch zadaje na razie kłam tym opiniom. Jeśli Stara Dama awansuje do ćwierćfinału, to rosyjski właściciel The Blues Roman Abramowicz będzie musiał wysłać mu chyba telegram z przeprosinami.

Szanse ma całkiem spore, choć na papierze silniejszym składem dysponuje jego vis-a-vis Luiz Felipe Scolari.- To będzie piękne starcie, choć mam mieszane uczucia. Cieszę się z powrotu na Stamford Bridge, ale nie ukrywam, że wolałbym trafić tam w późniejszej fazie rozgrywek - przyznał Ranieri. - Chelsea to zespół zaprogramowany na zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Dla Abramowicza to będzie katastrofa, jeżeli znów jej się nie uda - dodaje.

Katastrofą dla Realu Madryt byłaby natomiast kolejna porażka w 1/8 finału. Choć trudno w to uwierzyć, ale Królewskim nie udało się awansować do ćwierćfinału LM od czterech lat. Tym razem też łatwo nie będzie, bo trafili na jednego z faworytów tych rozgrywek. Zespół słynący z żelaznej defensywy i dyscypliny taktycznej, którego najlepszym strzelcem jest Fernando Torres - wychowanek znienawidzonego lokalnego rywala Realu - Atletico. Dla Hiszpana będzie to z pewnością dodatkowa motywacja. Pierwsze mecze odbędą się 24 i 25 lutego 2009 roku. Rewanże 10 i 11 marca.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się