Menu Region

Tomasz Pompowski: Kryzys finansowy dopiero się zaczął

Tomasz Pompowski: Kryzys finansowy dopiero się zaczął

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Tomasz Pompowski zca szefa działu opinie

Prześlij Drukuj
Jak grom z jasnego nieba na inwestorów spadła informacja, że audyt amerykańskiego budżetu wypadł negatywnie. Według relacji prasowych jest dokumentem niegospodarności. "Jak nigdy dotąd potrzebna jest wysokiej jakości, wiarygodna informacja" - stwierdził szef departamentu kontroli GAO Gene Dodaro.
Jak pisze w "Polsce" komentator ds. gospodarczych Ryszard Holzer, równie trudno o wiarygodne informacje na temat kondycji gospodarki polskiej. Zachodni prognostycy nas nie oszczędzają, a rodzimi nie chcą wpędzać w depresję. Jakbyśmy jednak nie zaklinali rzeczywistości , pierwsze skutki kryzysu zaczynamy już widzieć. Miną długie lata, zanim poznamy osoby, które przyczyniły się do spowodowania kryzysu. Cień podejrzenia padł na żydowskiego, bardzo wpływowego wśród nowojorskiej elity biznesmena Bernarda Madoffa.

Jak pisze dziś Jakub Mielnik, finansista "sprowadził kryzys pod drzwi ludzi, którzy wydawali się dotąd odporni na jego skutki".
Wskutek jego spekulacji ucierpiały fundusze organizacji dobroczynnych Elie Wiesela, Stevena Spielberga czy Davida Geffena. Skala zniszczeń spowodowanych działalnością firm Madoffa skłoniła niektórych izraelskich analityków do wniosku, że kryzys mocno da się nam we znaki w 2009 i 2010 r. Jednak już w 2011 r. będziemy mogli liczyć na poprawę sytuacji. W sprawie Modoffa jest też dobra wiadomość. Autor afery musi ponieść za nią odpowiedzialność.

O odpowiedzialność lekarzy za przeprowadzanie zabiegów in vitro zabiega senator Jarosław Gowin. Jak zauważa dziś na łamach "Polski", nie ma zgody na wprowadzenie zakazu korzystania z tej metody. Jednak jego zdaniem brak regulacji prawnych dotyczących zapłodnienia pozaustrojowego powoduje, że "dzieją się rzeczy straszne". Rozwiązanie jest jedno. Trzeba doprowadzić do kompromisu, odrzucając fundamentalistyczne stanowiska - przypomina senator. I dodaje, że nie aspiruje do miana posła katolickiego. Bowiem prowadzi to do pomieszania płaszczyzny religijnej i politycznej. Stąd lepiej miast w imię religii działać na rzecz polepszenia prawa.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się