Będą badać kod Leonarda da Vinci

    Będą badać kod Leonarda da Vinci

    Adam Sage "The Times"

    Polska

    Polska

    Akcja rozgrywa się w Luwrze, a ślady ukryte są na odwrocie jednego z szesnastowiecznych arcydzieł pędzla Leonarda da Vinci. Brzmi znajomo?
    Miłośnicy powieści Dana Browna będą zachwyceni informacją o odkryciu trzech nieznanych dotąd szkiców na odwrocie jednego z największych dzieł mistrza Leonarda. Pracujący w Luwrze konserwator zupełnie przypadkiem zauważył rysunki na odwrocie "Madonny z dzieciątkiem i św. Anną", gdy we wrześniu zdjęto obraz ze ściany, by odesłać go do konserwacji.

    Sylvain Laveissiere zwrócił wówczas uwagę na szare znaki, które do tej pory uważano za zwykłe plamy. Tym razem konserwator rozpoznał w nich koński łeb i ludzką czaszkę. Po sfotografowaniu obrazu w podczerwieni Centrum Badań i Konserwacji Muzeów Francji potwierdziło autentyczność rysunków. Na odwrocie deski, na której artysta namalował św.
    Annę Samotrzecią, widać koński łeb o wymiarach 18 cm na 10 cm i ludzką czaszkę o wymiarach 16,5 cm na 10 cm z częścią nosową, oczną, szczęką i zębami. Aparat zarejestrował też trzeci rysunek - 15-centymetrowe dzieciątko Jezus z owieczką - niewidoczny gołym okiem.

    Rzeczniczka Luwru określiła odkrycie jako "wyjątkowe i poruszające". Wydaje się też dość tajemnicze - przez 500 lat nikt nie zwrócił uwagi na rysunki. - Autor nie zamierzał ich zachowywać - uważa Bruno Mottin z laboratorium sztuki w Luwrze. - Uległy one prawie całkowitemu wytarciu, dlatego też nikt wcześniej ich nie zauważył. Luwr twierdzi, że są dowody potwierdzające, że szkice - węglem lub kamieniem - są autorstwa samego mistrza. - Jesteśmy bardzo ostrożni - powiedział Vincent Pomarede, szef działu malarstwa w Luwrze. - Jednak podobieństwo do znanych prac jest zdumiewające.

    Czaszka przypomina te ze znanych szkiców Leonarda, a koński łeb jest uderzająco podobny do tego z obrazu "Bitwa pod Anghiari" - zaginionego obrazu, o którego istnieniu wiadomo tylko dlatego, że został skopiowany. Dzieciątko Jezus wydaje się być szkicem postaci z "Madonny z dzieciątkiem i św. Anną". Zdaniem Pomarede Leonardo mógł użyć tyłu obrazu tylko do ćwiczeń. Jill Burke, ekspert od włoskiego renesansu z uniwersytetu w Edynburgu, powiedziała: - Szkicowanie tego, co przychodziło mu do głowy, to dość typowe dla jego stylu pracy. Rysował szybko na tym, co miał pod ręką: papierze czy, jak w tym przypadku, na desce.

    1 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo