Miesiąc aresztu dla znalazców złotego pociągu? Szukanie...

    Miesiąc aresztu dla znalazców złotego pociągu? Szukanie zabytków bez zezwolenia jest wykroczeniem

    Marcin Rybak

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Miesiąc aresztu dla znalazców złotego pociągu? Szukanie zabytków bez zezwolenia jest wykroczeniem

    ©Dariusz Gdesz

    Dwaj mieszkańcy Wałbrzycha, którzy twierdzą, że znaleźli „złoty pociąg”, powinni dostać nagrodę za znalezienie zabytku czy spędzić miesiąc w areszcie za nielegalne poszukiwania? Być może sprawę powinna wyjaśnić policja, bo szukanie zabytków bez zezwolenia jest wykroczeniem. A to nie jest jedyna wątpliwość w tej sprawie. Zastanawia nas dlaczego eksploratorzy pomiędzy lipcem a sierpniem zmienili opis swojego znaleziska. A także dlaczego – choć to podobno taka sensacja – zignorował ją Generalny Konserwator Zabytków.
    Miesiąc aresztu dla znalazców złotego pociągu? Szukanie zabytków bez zezwolenia jest wykroczeniem

    ©Dariusz Gdesz

    WSZYSTKIE WIADOMOŚCI O ZŁOTYM POCIĄGU W JEDNYM MIEJSCU - ODWIEDŹ NASZ SERWIS SPECJALNY "ZŁOTY POCIĄG"

    – Nie wydawaliśmy pozwolenia na poszukiwanie tzw. „złotego pociągu”– informuje Ewa Kica, zastępca Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków we Wrocławiu.
    Co mówią przepisy? Szukanie zabytków bez zezwolenia przy pomocy urządzeń takich jak georadar to wykroczenie. Grozi za to grzywna, ograniczenie wolności (czyli prace społeczne) albo kara aresztu (czyli do 30 dni).
    A przepisy o nagrodzie za znalezienie zabytku mówią, że nie należy się ona gdy szukano go bez wymaganego zezwolenia.

    Co ciekawe. Biuro Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków policji o podejrzeniu złamania prawa nie zawiadomi bo... nie ma żadnych przesłanek by twierdzić, że ktokolwiek, czegokolwiek szukał przy pomocy jakichś urządzeń.

    Relacje mediów, oświadczenie „znalazców”, że szukali „własnym sprzętem” i znaleźli. Nawet rzekome georadarowe zdjęcia to - dla konserwatora - zbyt mało. Choć zastępca konserwatora wojewódzkiego Ewa Kica potwierdza, że na poszukiwania tego pociągu georadarem powinno być zezwolenie.

    ZOBACZ TEŻ: Odkrywcy "złotego pociągu" ujawnili się. Piotr Koper i Andreas Richter mają środki, by go wydobyć

    Piotr Koper - jeden ze znalazców - nie chciał komentować zarzutów o rzekomych nielegalnych poszukiwaniach. Eksplorator i przedsiębiorca, uczestnik programów Bogusława Wołoszańskiego Robert Kmieć (generalnie bardzo krytyczny wobec całej historii z pociągiem i jego „georadarowymi zdjęciami”) uważa, że Koper i jego wspólnik mogli szukać bez zezwolenia i policja nic im nie zrobi. Ale prawnik, prezes poznańskiej Fundacji Thesaurus Piotr Lewandowski jest przeciwnego zdania. Pełnomocnik znalazców - mecenas Jarosław Chmielewski - nie wie nic na temat zezwolenia czy też jego braku. Mówi, że prawnicy zostali zaangażowani by pomóc klientom w formalnym zgłoszeniu znaleziska.

    Owo zgłoszenie – dokonane w połowie sierpnia w wałbrzyskim magistracie – też budzi wątpliwości. Bo pierwsze informacje o sensacyjnym – jakoby – pancernym pociągu Generalny Konserwator Zabytków miał już w kwietniu.

    Jak informuje resort kultury już od kwietnia znalazcy próbowali dotrzeć do Generalnego Konserwatora. Do spotkania doszło na przełomie maja i czerwca. Wtedy pokazali mu „georadarowe zdjęcie” jakoby pociągu.

    Zostali odesłani do jednego z resortowych departamentów a stamtąd do... starosty czyli – w wypadku miasta na prawach powiatu – prezydenta Wałbrzycha. Wydawać by się mogło, że wiarygodne informacje o sensacyjnym odkryciu pociągu pancernego z czasów wojny powinny wywołać reakcję resortu. Bez angażowania starosty. Tym bardziej, że „Ustawa o rzeczach znalezionych” nakazuje staroście by o znalezionym zabytku zawiadomił … służby konserwatorskie. Czyli właśnie resort kultury.


    Na początku lipca – już po opisywanych spotkaniach – mecenas Chmielewski (wtedy właśnie zaangażowany) wysłał pismo do Ministerstwa Kultury. Jest w nim mowa o „prawdopodobnie” znalezionym pociągu. Prawnik stwierdza, że to „Rząd dysponuje urządzeniami, które mogą potwierdzić autentyczność znaleziska.” Nie ma mowy o żadnym złocie. Są za to działa samobieżne albo czołgi na platformach doczepionych do pociągu. Prawnik chce pilnego spotkania, zawarcia umowy z resortem. I choć nie jest pewien czy coś w ogóle znaleziono zapowiada oficjalne zgłoszenie, ze szczegółowym opisem pociągu w tym zawartości jego wnętrza.

    [b]ZOBACZ PISMO DO RESORTU KULTURY


    Resort Kultury nikogo o tej sensacji nie zawiadomił. Do kolejnego spotkania w ministerstwie też nie doszło. W połowie sierpnia do wałbrzyskiego magistratu wpłynęła informacja o znalezisku. Mecenas Chmielewski opisał je troszkę inaczej. Pociąg jest już na pewno a nie „prawdopodobnie”. „Mieści w sobie przedmioty wartościowe, cenne materiały przemysłowe oraz kruszce szlachetne” - czytamy. Choć i w tym piśmie pojawia się słowo „prawdopodobnie”. Ale tylko co do doczepionych do pociągu urządzeń. Mogą to być „na przykład” działa samobieżne. Czołgi? Ich już nie ma.

    - Pierwsze pismo do Ministerstwa Kultury to pismo informacyjne, jedynie zapowiadające zgłoszenie znaleziska - mówi nam mecenas Jarosław Chmielewski. - To nie jest zgłoszenie. Przedmiot i szczegóły dotyczące znaleziska zostały szczegółowo opisane w zgłoszeniu z sierpnia.

    Według niego nie było z Ministerstwa odpowiedzi na jego lipcowe pismo. O wcześniejszych spotkaniach jego klientów z resortem nie wie bo wtedy nie był jeszcze ich pełnomocnikiem. Mówi, że do Ministerstwa Kultury i innych resortów przekazano informację o znalezieniu pociągu. Bo - w myśl prawa - jego właścicielem jest skarb państwa. Natomiast nie jest znany właściciel przedmiotów, które znajdują się wewnątrz pociągu. Dlatego w sierpniu powiadomiono właściwego starostę.


    Minister obrony narodowej ma dzisiaj otrzymać raport po wstępnym rekonesansie wojskowych na 65. kilometrze trasy kolejowej Wrocław-Wałbrzych, gdzie ma znajdować się "złoty pociąg". - Za wcześnie, by teraz mówić o dalszych krokach. Będę kontaktował się z wojewodą i prezydentem Wałbrzycha. Zobaczymy jakich kroków oni oczekują - stwierdził szef resortu obrony narodowej. Tomasz Siemoniak dodał, że z jego wiedzy wynika, że przed podjęciem jakichkolwiek działań teren w okolicy domniemanego znaleziska musi zostać uprzątnięty przez PKP.

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Załączniki (1)

    Komentarze (77)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Cała ta "Polska" do d upy

    Jack (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Zobaczmy ilu urzędników jest opłacanych w związku ze "złotym pociągiem". Prywatna firma w dwa dni załatwiłaby całą sprawę. A tak to wszyscy się ze wszystkim kłócą. Rząd zamiast podziękować za...rozwiń całość

    Zobaczmy ilu urzędników jest opłacanych w związku ze "złotym pociągiem". Prywatna firma w dwa dni załatwiłaby całą sprawę. A tak to wszyscy się ze wszystkim kłócą. Rząd zamiast podziękować za odnalezienie zagadki historycznej, chcą uniknąć wypłacenia 10% nagrody za znależne groźbami wsadzenia do więzienia rzekomych znalazców rzekomego złotego pociągu. Pie rdolę tą "Polskę".zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Z-K

    Krzysztof (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Jest Zaklad-Karny w Walbrzychu. To morze niech Ci panowie zarobioa na siebie

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Pogonić pętaków i oszustów

    ziom (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    Dęte sensacje, jak było do przewidzenia.
    Jacyś ludzie wierzący w ufo itp "zagadki" PODEJRZEWAJĄ że skoro jest zasypany tunel, to na pewno musiało coś w nim zostać. Tylko, że oni NIE MAJĄ POJĘCIA,...rozwiń całość

    Dęte sensacje, jak było do przewidzenia.
    Jacyś ludzie wierzący w ufo itp "zagadki" PODEJRZEWAJĄ że skoro jest zasypany tunel, to na pewno musiało coś w nim zostać. Tylko, że oni NIE MAJĄ POJĘCIA, czy jest tam cokolwiek. Żeby jakoś sprawdzić swoje puste domysły, wymyślili historyjkę z "georadarem" oraz dopisali swoje opowieści o czyichś zeznaniach - oczywiście na łożu śmierci (a więc nie można ich już sprawdzić). Czyli zero dowodu na cokolwiek, same wymysły i domysły. Po co?
    Żeby państwo polskie zorganizowało prace i jeśli rzeczywiście tak trafi, że coś wykopie, no to oni wtedy chętnie podzielą się "swoim" skarbem, który "znaleźli" i "wskazali".
    Tak to i jak mogę wskazać , gdzie trzeba kopać - ryjcie po prostu wszędzie. No wiec będą klejnoty, monety, broń, śpiący rycerze, a nawet szkielet smoka wawelskiego - co tylko chcecie. No może czasem wykopie się nie całkiem to, co przewidział mój magiczny "georadar", ale i tak będzie mi się należeć 10% znaleźnego, jasne? I to co najmniej 10%! Bo to ja wskazałem i ja znalazłem, nikt inny!zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Przeciez to jest takie proste...

    emnit (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    ... Oddajcie ta sprawe w rece prawowitych wlascicieli (panstwo niemieckie), oni zalatwia sprawe w 2 tygodnie.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    UFO

    o (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    UFO istnieje tłuku weź sobie na YT wpisz Martyn Stubbs i przejrzysz na oczy

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Co na prawdę mówią przepisy.

    Sebcio (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    Bzdura. Według przepisów zezwolenie wydawane przez WKZ jest wymagane tylko jeśli chodzi o tereny będące stanowiskami archeologicznymi. Z resztą jurysdykcja WKZ obejmuje tylko takie tereny. Jak w...rozwiń całość

    Bzdura. Według przepisów zezwolenie wydawane przez WKZ jest wymagane tylko jeśli chodzi o tereny będące stanowiskami archeologicznymi. Z resztą jurysdykcja WKZ obejmuje tylko takie tereny. Jak w takim razie WKZ może wydać pozwolenie na teren, co do którego nie ma żadnych praw?? Według ustawy aby prowadzić poszukiwania na terenach nie wpisanych do rejestru zabytków wymagana jest zgoda właściciela lub zarządcy terenu. Może być nawet ustna. Autorowi następnym razem radzę przeczytać porządnie ustawę.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    to jest smieszne

    pawel (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4

    tylko u nas groza kara za eksploracje i poszukiwania bo nie masz zezwolenia.czemu w tv w programach o poszukiwaczach nie ma wzmiankach ze maja zezwolenia tam kadzy szuka bez obawy i...rozwiń całość

    tylko u nas groza kara za eksploracje i poszukiwania bo nie masz zezwolenia.czemu w tv w programach o poszukiwaczach nie ma wzmiankach ze maja zezwolenia tam kadzy szuka bez obawy i konsekwencjii.wchdzi poszukiwacz na pole z wlascicielem mowi ze jak cos znajdzie dostanie 20procent znaleznego i jest git koniec kropkazwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    złoty pociąg

    hugo (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    krótko tylko u nas takie cuda najlepiej ich rozstrzelać bo ktoś nie zarobi z góry kasy ? a gdzie sama powaga sprawy , wszyscy się interesują a nasz rząd tylko karać czemu ? kto w tym kraju zacznie...rozwiń całość

    krótko tylko u nas takie cuda najlepiej ich rozstrzelać bo ktoś nie zarobi z góry kasy ? a gdzie sama powaga sprawy , wszyscy się interesują a nasz rząd tylko karać czemu ? kto w tym kraju zacznie myśleć zamiast działać.

    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Jak się potknę o zabytek to też mnie aresztują?

    Virus (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

    Jeśli znajdę zabytek przypadkiem a nie celowo, to mogą mi g... zrobić i tym poszukiwaczom też. Wystarczy, że złożą oświadczenie, że szukali wykrywaczem metalu kapsli od butelek po piwie, a...rozwiń całość

    Jeśli znajdę zabytek przypadkiem a nie celowo, to mogą mi g... zrobić i tym poszukiwaczom też. Wystarczy, że złożą oświadczenie, że szukali wykrywaczem metalu kapsli od butelek po piwie, a przypadkiem trafili na stalowy pociąg :-) zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    zabytek

    www (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10 / 1

    Bo tylko w nieszczesnej polsce jest wszystko zabronione!!! na zachodzie tacy ludzie sa bohaterami

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    złoty pociąg

    wer (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 17

    Czy ja jeszcze dożyję takiej chwili że znajdzie się w naszym kraju taki mądrala, któremu uda się ten kraj postawić z głowy na nogi ?.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo