Menu Region

Wiktor Świetlik: Chcę wiedzieć

Wiktor Świetlik: Chcę wiedzieć

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Publicysta dziennika "Polska"

Prześlij Drukuj
Lech Wałęsa, jak większość wybitnych polityków, miał dni wspaniałe i chwile słabości, o których zresztą sam mówił.
Jest postacią wielką, będą mu stawiane w Polsce pomniki i ta książka na pewno tego nie zmieni. Ale i był postacią kontrowersyjną. Tak jak jego prezydentura i nadużywanie władzy w jej trakcie.

To najpoważniejszy zarzut, który ma wynikać z książki Gontarczyka i Cenckiewicza, a nie historia współpracy młodego działacza z bezpieką.

Kontrowersyjny był - gardzący demokracją - Józef Piłsudski albo bełkoczący u kresu życia antysemickie androny Roman Dmowski. Kontrowersyjni byli notoryczny kłamca Roosevelt i alkoholik Churchill.

Czy ktoś zabrania publikacji historycznych o tym? Czy w ich wyniku spadli z piedestałów?

U nas sprawę chciano zamieść pod dywan. "Policjanci pamięci (...) gwałcą prawdę i naruszają fundamentalne zasady etyczne" - pisali niedawno sygnatariusze listu otwartego protestujący przeciwko książce.

Żaden z nich wtedy jeszcze jej nie czytał. Ale wiedzieli, że my czytać nie powinniśmy. Może jednak mamy prawo do tego? Mamy prawo sami wyrobić sobie pogląd, a książkę, jej autorów i Lecha Wałęsę osądzić dopiero po jej lekturze?

Może w końcu mamy prawo wyciągnąć z niej przestrogę na przyszłość? Nie wiem, czy dobrze, że napisali ją historycy o tak zaangażowanych poglądach. Ale czy ktoś inny chciał się tego podjąć?

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się