Menu Region

Oszuści kręcą światem

Oszuści kręcą światem

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Ryszard Holzer

2Komentarze Prześlij Drukuj
Spekulanci nie tworzą gospodarczych faktów. Zarabiają tylko na pogłębieniu trendów - na tym, że ktoś kupuje akcje, gdy nie warto, i na tym, że je sprzedaje, gdy mają absurdalnie niską wartość - pisze komentator finansowy.
Szesnastego września 1992 r. doszło do wydarzeń, które znane są w W. Brytanii jako czarna środa. Spekulanci już od paru tygodni grali na zniżkę funta. Pożyczali brytyjską walutę i kupowali za nią marki niemieckie, licząc, że gdy dojdzie do jej dewaluacji, odkupią funta taniej, zwrócą dług i zarobią na różnicy. W końcu zmusili Bank of England do kapitulacji i obniżki wartości funta. Najważniejszy z tych spekulantów - George Soros - zarobił wówczas około miliarda dolarów.

Wspominam te wydarzenia, bo nabrały one ostatnio aktualności. Wygląda na to, że przedmiotem spekulacji stały się waluty krajów Europy Wschodniej.

Zaczęło się od forinta, który w październiku w ciągu kilkunastu dni stracił ponad dwadzieścia procent wartości. Aby zapobiec panice inwestorów, Węgry musiały prosić Międzynarodowy Fundusz Walutowy o pożyczkę dwudziestu miliardów euro i dramatycznie podnieść stopy procentowe. Zwiększa się też presja na ukraińską hrywnę, której wartość w kilkanaście tygodni spadła o połowę. W Polsce dolar amerykański, który jeszcze na początku jesieni kosztował 2,2 złotego, wart jest prawie trzy. Euro podrożało z 3,5 złotego na przełomie października i listopada do ponad czterech złotych.

Spadkom częściowo są winni amerykańscy inwestorzy, którzy - po wrześniowej serii spektakularnych bankructw, przejęć i interwencji rządu na Wall Street - uciekają do najbardziej bezpiecznych ich zdaniem aktywów finansowych, czyli amerykańskich obligacji rządowych. Sprzedawali więc złote, wongi, ruble czy reale i kupowali za nie dolary. To spowodowało wzrost wartości amerykańskiej waluty, jak to się dzieje z każdym pożądanym towarem, którego nie ma w nadmiarze.

Jednak ostatnie tygodnie przyniosły wzmocnienie spadkowego trendu złotego i podejrzenie, że chcą go pogłębić spekulanci. Na przykład za pomocą czarnego PR - serii prognoz przewidujących kłopoty polskiej gospodarki. I rzeczywiście takie prognozy się pojawiły. Danske Bank w czwartek oszacował, że w 2009 r. polska gospodarka skurczy się o pół procent. Wcześniej m.in. BNP Paribas przewidywał ledwie 0,4 procent wzrostu, a JP Morgan półtora procent. Dla porównania przypominam, że zdaniem Komisji Europejskiej nasza gospodarka wzrośnie o 3,8 procent, a polskie Ministerstwo Finansów przewiduje wzrost o 3,7.

1 3 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

2

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Allegro coraz mniej odpowiedzilne

+26 / -23

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Makon (gość)  •

A mnie odpisali, że oni się nie bawią w spory, tylko przekazują od klienta do klienta. Mało tego, jak pojawi się przy jakimś nicku negatywna opinia, a to nieprawda, to oni nic z tym nie mają wspólnego. Kupowałem od sprzedawcy, najpierw dużo opinii POZYT, a potem nagle kilka NEGATOW. Dzwonię i się dowiaduję, że ta osoba nie ma na to wpływu - a mnie potraktował profesjonalnie!!! Trafił na bandę gamoni i go tak zrobili. Teraz się meczy, bo Allegro ma to gdzieś, a byli klienci jak już napisali to napisali i tyle, co będą zmieniać.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Allegro i ich sprzedawcy

+29 / -23

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

papigo (gość)  •

Brak Profesjonalizmu internetowego sklepu Multi-Markt (www.multi-markt.pl)
i szacunku wobec klienta,który poczul sie zawiedziony i oszukany.
Swieta to okres robienia najblizszym prezentów , wówczas wiekszosc z nas korzysta z portali umozliwiajacych (oferujacych) szybkie i sprawne zakupy.Pani Magdzie niestety nie wyszlo to na dobre,oprócz wstydu wobec najblizszych zostala równiez potraktowana przez obsluge sklepu jako
osboba inna niz wiekszosc,zdeklasowana,zdyskrimonowana.
Przed dokonaniem zakupu na popularnym w Polsce portalu Allegro,wyszukala wymarzony dla kogos bliskiego prezent.natrafila na mp3,dobrej firmy czyli nic dodac nic ujac.Cena tez nie byla wygórowana.
Zanim zamówila jak sie okazalo przeklete mp3 to przeczytala opinie innych klientów.natrafila na kilka negatywnych opini ale nie zwrócila na to uwagi(zalecane czytanie opini).Napisala zapytanie do obslugi sklepu,otrzymala pozytywna i zadawalajaca odpowiedz tylko z malym zastrzezeniem z obslugi internetowego sklepu o malo rzetelnej pracy kurierów i ,ze oni nie biora za to odpowiedzialnosci.Typowa odpowiedz kogos kto nie ma pojecia o profesjonalnym potraktowaniu klienta.Typowe zalozenie chcesz to kupuj a jak nie to spadaj,czyli po warszawsku.Moze sie wydac w tym momencie to zabawne ale sklep okazal sie znajdujacym w Warszawie.Strona internetowa sklepu zostala wykonana przez znana firme oferujaca webmastering i wydalo mi sie dziwne,ze nie umiescili na stronie nipu,regonu co jest wymagane za wysoka kara pieniezna(Nip i Regon zostal dopisany 5-01-2009 po naszej uwadze).Allegro dwa lata tego nie zauwazyla,czy nie chciala?(brak kontroli wewnetrznej).
Postanowilismy wyslac emaila do dyrekcji sklepu internetowego z zapytaniem co z naszym mp3?
Dostalismy odpowiedz nie majaca praktycznie nic wspólnego z zadanym pytaniem,zwykle zbycie klienta,upokorzenie i na dodatek obwinienie klienta o nie przeczytaniu regulaminu.Jakis pan zaczal wypisywac o gwiazdkowaniu i na sile wciskac ,ze klient sam sobie jest sobie winny ,ze zle przeczytal i jak juz w innym artykule wspomnialem sa to tzw. haki. Na koncu lub napoczatku aukcji jakies wady licytowanego przedmiotu lub regulaminu i.t.p napisane mala czcionka, aby nie zwracaly uwage potecjalnego kupca.W przypadku tego sklepu to totalne zlanie klienta,wcisniecie mu kitu ,ze skonczylo sie cos wiecej niz warszawska podstawówke a analogiczny przypadek mial miejsce kilka dni wczesniej.Klient w podobny sposób zostal potraktowany i nie wydaje mi sie juz dziwna opinia,ze ebay wielokrotnie przewyzsza jakoscia Allegro.Pamietajcie,ze jedna negatywna opinia ma swoj sens,wiekszosc pozytywnych opini dotyczy drobnych przedmiotów i w wielu przypadkach sa tworzone przez samych autorów aukcji.Allegro olewa lamentujace sie osoby,czasami wystawia policji drobnego oszusta i mysla,ze to wystarcza.Natomiast przyznaje zawsze racje bez weryfukacji takim sklepom(prowizja ze sprzedazy).
Nalezy zwracac uwage u kogo sie kupuje,co sie kupuje i jak za nasze wlasne pieniadze jestesmy traktowani.W przypadku sklepu internetowego Multi-Markt (www.multi-markt.pl)natrafilo juz kilku klientów na potraktowanie równe zeru.Pani Magda poczula sie ponizona (pozytywne opinie innych sprzedawców na sumy wielokrotnie wyzsze od wspomnianego mp3), z braku szacunku wobec niej,straconego czasu a co najwazniejsze z tego wszystkiego,wymarzonego Mp3 dla kogos bliskiego zeby zobaczyc usmiech na jego twarzy z okazji Swiat Bozego Narodzenia,prezentu i nastroju jaki nas otacza podczas takich okazji.
Kazdy z nas zostal w zyciu oszukany lub zmieszany z blotem,wniosek prosty omijac wielkim kolem takich niezbyt milych sprzedawców. Zakupy maja sprawiac radosc i satysfakcje a nie zawód i rozgoryczenie. Polecam portal ebay od allegro jest mniej problemowe,lepsza obsluga klienta,bogatsza grafika strony w kilku slowach lepsza i sprawdzona jakosc!!! http://www.oszukani.net

odpowiedzi (0)

skomentuj