Menu Region

W listopadzie załamała się produkcja

W listopadzie załamała się produkcja

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Joanna Pieńczykowska

Prześlij Drukuj
Światowy kryzys mocno uderzył w polskie firmy. Dramatycznie, o 8,9 proc., spadła w listopadzie produkcja przemysłowa - podał wczoraj GUS.
Co gorsza, okazało się, że jest to już drugi miesiąc spadków - urząd statystyczny skorygował bowiem swoje wcześniejsze dane za październik. Już wówczas polskie firmy wyprodukowały o 0,1 proc. mniej niż przed rokiem.

Tak czarnego scenariusza większość analityków się nie spodziewała, oczekiwała spadku na poziomie ok. 5-7 proc. Ekonomiści są zgodni: polska gospodarka ostro hamuje, bo gwałtownie załamał się popyt konsumpcyjny na Zachodzie. - W szczególnie złej sytuacji są firmy, których produkcja jest nastawiona na eksport. W niektórych branżach produkcja obniżyła się o kilkadziesiąt procent, np. w metalurgicznej - o 34 proc., chemicznej - o 25 proc., motoryzacyjnej - o 17,9 proc. Łącznie pod kreską są już 22 z 29 branż. A jeszcze kilka miesięcy temu produkcja rosła w tempie kilkunastoprocentowym!

Niestety, równie złych wieści o produkcji należy spodziewać się w grudniu i pierwszych dwóch kwartałach przyszłego roku. - Dopiero w drugim kwartale powrócić może trend wzrostowy - mówi Ryszard Petru, niezależny ekonomista. To zdaniem ekspertów oznacza, że już po Nowym Roku na dobre ruszy w firmach lawina zwolnień. Według niektórych analityków, pracę stracić może nawet od 300 do 500 tys. osób.

- Czarny scenariusz zakłada wzrost bezrobocia do poziomu 12,6 proc. na koniec 2009 r. z obecnych 8,8 proc. Grozi nam to, jeśli rząd nie podejmie skutecznych działań, które mają ograniczyć skalę zwolnień - mówi Janusz Jankowiak, ekonomista JJ Consulting. Jego zdaniem najbardziej bezrobocie wzrośnie w branżach budowlanej, motoryzacyjnej, meblarskiej. Rząd powinien np. wprowadzić program aktywizacji osób bezrobotnych na wzór Hiszpanii.

Recesja jednak nam nie grozi - motorem napędowym gospodarki pozostanie konsumpcja, która dzięki temu, że polskie płace wciąż jeszcze rosną, utrzyma się na wysokim poziomie. - W dwóch pierwszych kwartałach przyszłego roku spodziewam się wzrostu PKB na poziomie zaledwie ok. 1 proc. - ocenia Jankowiak. Złe dane o produkcji przybliżają szansę na obniżkę stóp procentowych. Większość ekonomistów jest zgodna, że już we wtorek RPP obniży stopy o 0,5 pkt proc.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się